Historia

Syrena Sport. Niespełnione marzenie polskiej motoryzacji

Ostatnia aktualizacja: 12.05.2021 05:30
Sześćdziesiąt jeden lat temu, w maju 1960 roku prototyp polskiego sportowego samochodu podbił serca miłośników motoryzacji w kraju i za granicą. Ostatecznie nie został skierowany do produkcji seryjnej, ponieważ uznano go za zbyt "zachodni" dla obywateli Polski Ludowej.
Prototyp samochodu Syrena Sport, 1961 rok
Prototyp samochodu Syrena Sport, 1961 rokFoto: Narodowe Archiwum Cyfrowe

Jedyny taki egzemplarz

Zespół konstruktorski pracował nad prototypem od 1957 roku. Inżynierowie Fabryki Samochodów Osobowych budowali samochód po godzinach pracy.

W planach konstruktorów samochód nie był przewidziany do seryjnej produkcji i miał pozostać eksperymentalnym projektem auta zbudowanego z tworzyw sztucznych. Wnioski z budowy miały zostać wykorzystane w produkcji standardowych modeli Syreny.

– FSO chciało obniżyć koszty produkcji nadwozi samochodów, aby odejść od części metalowych, zlecono doświadczenia nad tworzywami sztucznymi. W planach Syrena 100 miała być robiona z plastiku. Inżynierowie w ramach testów zbudowali cały samochód, który jeździł i szokował – mówił Jan Łukasiak, koordynator ds. projektu rekonstrukcji Syreny Sport, w audycji Romana Czejarka z cyklu "Cztery pory roku" z 2013 roku.

Posłuchaj
16:24 Syrena Sport 04-02-2013.mp3 W audycji Romana Czejarka z cyklu "Cztery pory roku" o Syrenie Sport rozmawiali Jan Łukasiak, Diana Kopycka i Arkadiusz Bojar z zespołu, który pracował nad rekonstrukcją samochodu. (PR, 4.02.2013)

 

Co ciekawe, samochód pierwotnie był zaprojektowany jako kabriolet, ale z uwagi na problemy techniczne dach musiał zostać przyspawany na stałe. Samochód mógł osiągnąć prędkość maksymalną 113 km/h.

Samochód nie dla robotnika

Pierwszy prototyp Syreny Sport został zaprezentowany 1 maja 1960 roku. Szybko stał się sensacją w polskiej i zagranicznej prasie motoryzacyjnej. Samochód został okrzyknięty "najpiękniejszym autem zza żelaznej kurtyny".

W prasie pojawiły się żądania rozpoczęcia produkcji seryjnej Syreny Sport, ale wszelkie próby miały zostać ucięte telefonem premiera Józefa Cyrankiewicza do FSO, który kategorycznie zabronił dalszych prac nad autem.

Syrena Sport okazała się zbyt "zachodnia" dla obywateli Polski Ludowej. Dyrekcja FSO zdecydowała, że samochód nie pasuje do polskich dróg i zamknęła jedyny egzemplarz samochodu w magazynie.

Spędził w nim kilkanaście lat, dopóki nie został zniszczony w końcu lat 70. wraz z kilkoma innymi niezrealizowanymi prototypami FSO.

– Pracownicy stali i płakali, ale żaden z nich nie mógł odkupić prototypu – mówił Jan Łukasiak w audycji Polskiego Radia z 2013 roku.

Po kilkudziesięciu latach miłośnicy polskiej motoryzacji podjęli się kilku prób odtworzenia samochodu. Posłuchaj audycji Polskiego Radia z udziałem jednego z zespołów konstruktorskich.

sa

Czytaj także

Syrena 105 - królowa polskich szos

Ostatnia aktualizacja: 30.06.2021 05:30
30 czerwca 1983 roku w bielskiej Fabryce Samochodów Małolitrażowych zakończono produkcję samochodu Syrena 105.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Fiat 125p - kultowy samochód PRL

Ostatnia aktualizacja: 28.11.2020 05:40
28 listopada 1967 z linii produkcyjnej Fabryki Samochodów Osobowych w Warszawie zjechał pierwszy egzemplarz Fiata 125p.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Syrena - królowa polskich szos

Ostatnia aktualizacja: 20.03.2021 05:35
Pierwsze prototypy Syreny przedstawiono w 1955 roku, natomiast seryjna produkcja rozpoczęła się 20 marca 1957 roku. Samochód miał oficjalną nazwę Syrena 100, silnik dwusuwowy i dwucylindrowy o pojemności 746 cm sześciennych i mocy 27 KM. W 1958 roku kosztował 72 tys. zł, czyli niemal dwa razy mniej niż "FSO Warszawa". 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Duży Fiat - sportowy wóz po polsku

Ostatnia aktualizacja: 22.12.2019 05:35
Kiedy 54 lata temu – 22 grudnia 1965 roku – podpisywano umowę licencyjną na produkcję modelu 125p Fiat był jedną z najbardziej znanych europejskich marek.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Nysa – jeden z najlepszych samochodów PRL-u

Ostatnia aktualizacja: 03.02.2020 05:00
Mówiono o niej czule – Nyska... choć nie każdemu było do śmiechu wsiadając do niej. Powód był oczywisty, gdyż Nysa stała się najpowszechniejszym samochodem na wyposażeniu MO (Milicja Obywatelska) pod koniec lat 60-tych i przez cały okres 70-tych. To nią właśnie dowożono milicjantów na jakieś rozróby, do krewkich kibiców, czy dla rozpędzenia drobnych manifestacji. To nimi zabierano na komendy (dawna nazwa komisariatów) niepokornych ludzi – czasami tylko "ot tak" i by nauczyć ich pokory.
rozwiń zwiń