Historia

"Przeciw upiorom przeszłości". Giedroyc i "Kultura" o polsko-ukraińskim pojednaniu

Ostatnia aktualizacja: 19.03.2022 06:00
– Za mój największy sukces uważam normalizację stosunków polsko-ukraińskich – podkreślał Jerzy Giedroyc w wywiadzie dla Polskiego Radia w 2000 roku. Dla legendarnego redaktora paryskiej "Kultury" sprawa wschodnia, a przede wszystkim relacje Polski z Ukrainą, należały do kwestii najistotniejszych.
Jerzy Giedroyc, 1997 r.
Jerzy Giedroyc, 1997 r.Foto: PAP/Jerzy Ruciński

We wspomnianym wywiadzie Jerzy Giedroyc wskazywał na jedno ze źródeł swojej fascynacji tematyką wschodnią. - Czuję się człowiekiem wschodnioeuropejskim. Moją ojczyzną jest wschodnia Europa - mówił, nawiązując do miejsc, które do ukształtowały. Do stron rodzinnych.


Posłuchaj
26:15 Ostatnie lato w Maisons - Laffitte. Część 1 Ostatnie lato w Maisons - Laffitte. Z Jerzym Giedroyciem rozmawia Hanna Maria-Giza (PR, 2000)

 

W tyglu międzywojnia

Jerzy Giedroyc urodził się w Mińsku, edukację rozpoczął w Moskwie, studiował na Uniwersytecie Warszawskim. Będąc na ostatnim roku studiów prawniczych, zapisał się jeszcze na historię, a tam (jako jedyny Polak) na zajęcia z historii Ukrainy u prof. Myrona Korduby. "Prof. Kordubie zawdzięczam orientację w literaturze ukraińskiej i sporo kontaktów z późniejszymi działaczami ukraińskimi", notował Giedroyc w "Autobiografii".

Z kwestiami narodowościowymi II RP - państwa wieloetnicznego - przyszły redaktor zetknął się więc już na studiach. Istotne było również dla niego poznanie Huculszczyzny, regionu w zachodniej części Ukrainy na obszarze Karpat Wschodnich, a także spotkanie z takimi ludźmi jak Stanisław Stempowski (pisarz i ukrainofil). Nie dziwi więc zatem, że Giedroyc chętnie przyjął propozycję Ministerstwa Spraw Zagranicznych i zaczął prowadzić kwartalnik "Wschód" - pismo związane z tzw. ruchem prometejskim wspierającym niepodległościowe dążenia narodów zniewolonych przez bolszewicką Rosję.

W kolejnych latach - już jako redaktor "Buntu Młodych", a później "Polityki" - pogłębiał swoje zainteresowanie kwestiami wschodnimi, tym skomplikowanym kulturowo-politycznym splotem relacji Polaków z Litwinami, Białorusinami czy właśnie Ukraińcami. Jak pisał Stefan Kisielewski, jeden z autorów "Buntu Młodych" i "Polityki", "Ukrainą zajmował się wówczas Redaktor bez przerwy".

Ilustracją ówczesnych poglądów Giedroycia na sprawy ukraińskie może być wydana przez środowisko "Polityki" książka "Polska idea imperialna", a w niej treści nawiązujące do antagonizmów polsko-ukraińskich. By im zapobiec, pisali autorzy tej programowej publikacji, należy odejść od polityki asymilacji Ukraińców do polskości czy utworzyć ukraińskie szkolnictwo (w tym uniwersytet).

Wolna Ukraina to bezpieczna Polska

Od 1947 roku w podparyskim Maisons-Laffitte kilkuosobowa grupa Polaków - z Jerzym Giedroyciem na czele - redagowała miesięcznik "Kultura", jedno z najważniejszych, jak się miało okazać, polskich pism. W ramach założonego rok wcześniej Instytutu Literackiego wydawano również serię "Biblioteka Kultury", a od 1962 roku zaczęły wychodzić "Zeszyty Historyczne" poświęcone najnowszej historii Polski, Europy Środkowej i Wschodniej.

Polityka wschodnia, w tym relacje Polski z Ukrainą, była jednym z głównym publicystycznych tematów środowiska paryskiej "Kultury". Redaktor - już w nowych, bo pojałtańskich geopolitycznych warunkach - kontynuował swoją pracę nad zbliżeniem między Polakami i ich wschodnimi sąsiadami. 

- Jerzy Giedroyc był spadkobiercą przekonania, że Polska powinna prowadzić taką politykę wschodnią, która będzie gwarantem jej niepodległości. Gwarantem tym była niepodległość krajów, z którymi sąsiadujemy na wschodzie. To było przesłanie pism, które on redagował, w tym przede wszystkim "Kultury" - podkreślał w Polskim Radiu prof. Rafał Habielski.

O tym ścisłym powiązaniu bezpieczeństwa Polski ze statusem jej bezpośrednich wschodnich sąsiadów mówił często sam Jerzy Giedroyc. W tle były oczywiście zapędy mocarstwowe Rosji. "Musimy za wszelką cenę utrzymać niepodległość Ukrainy, Litwy, Białorusi, bo to jest w naszym życiowym interesie. Gdyby Rosja wchłonęła Ukrainę, to jesteśmy ugotowani, wzięci za gardło", zaznaczał Giedroyc.


Posłuchaj
143:16 [ PR2]PR2 (PCM) 26 luty 2022 14_59_58.mp3 "Ukraińska perspektywa Jerzego Giedroycia". Mówią: Czesław Bielecki (publicysta, działacz opozycji antykomunistycznej PRL), Zbigniew Gluza (prezes i red. naczelny Ośrodka Karta), Jan Malicki (współorganizator i od 1990 dyrektor Studium Europy Wschodniej UW), Łukasz Adamski (historyk i politolog). Audycję z cyklu "Dwie do setki" prowadzą Wacław Hole

28:06 ślady pamięci 28.02.2022.mp3 "Jerzy Giedroyc. Niepodległa Ukraina a bezpieczeństwo Polski". Audycja prof. Rafała Habielskiego i Andrzeja Mietkowskiego z cyklu "Ślady pamięci" (PR, 2022)

  

"Doktryna ULB"

- To, że bezpieczeństwo Polski zależy od tego, jak bezpieczne są sąsiedzkie państwa, jest esencją doktryny "ULB - Ukraina, Litwa, Białoruś" - przypominał w radiowej audycji Czesław Bielecki o głównej "wschodniej idei” paryskiej "Kultury". "Doktrynę", której autorem, obok Redaktora, był znakomity publicysta Juliusz Mieroszewski.

To piórem Józefa Mieroszewskiego Jerzy Giedroyc kreował plan pojednania i historycznego sojuszu ze wschodnimi sąsiadami Polski. Plan, którego punktem wyjścia było idące na przekór znaczniej części ówczesnej polskiej emigracji przekonanie, że rekonstrukcja Polski sprzed 1939 roku jest niemożliwa.

- Wiedzieliśmy, że trzeba być realistami, a sprawa normalizacji stosunków z Litwą czy Ukrainą jest sprawą rzeczą pierwszej potrzeby - podkreślał w 1984 roku w Radiu Wolna Europa Redaktor. Jak tłumaczył, należało wyzbyć się pretensji rewindykacyjnych choćby w stosunku do Lwowa i przezwyciężyć "nostalgię emigrantów". Do tej kwestii powrócił również w swoim ostatnim radiowym wywiadzie. - Może jednym z najważniejszych dorobków "Kultury" jest to, że polskie społeczeństwo zaakceptowało dzisiejsze granice. Bo patriotyzm lwowski nie ma już dziś charakteru agresywnego. Wspomina się Lwów z tęsknotą, ale nie ma już ludzi, którzy by chcieli walczyć o polski Lwów.

Doktrynę "ULB" współtworzyła również idea, by wspierać prodemokratyczne ruchy Litwinów czy Ukraińców, tym samym dążyć do rozsadzenia sowieckiego imperium od środka. W dalekosiężnych (co charakterystyczne dla myśli politycznej Giedroycia) planach było również wspomaganie "krajów ULB" w ich zbliżeniu się do zachodnich demokracji.
O sprawie włączenia Ukrainy do europejskiej rodziny Jerzy Giedroyc myślał do końca swojego życia. - Chodzi przede wszystkim o kontakt Ukrainy z Europą - mówił w rozmowie w 2000 roku.

Nie zapominać o przeszłości

Punktem wyjścia wysiłków środowiska paryskiej "Kultury" na rzecz polsko-ukraińskiego pojednania była świadomość skomplikowanych, sięgających głęboko w przeszłość relacji między tymi dwoma narodami (od dążeń Ukraińców do uzyskania niezależności od Rzeczpospolitej po antypolskie działania ukraińskich nacjonalistów i tragiczne wydarzenia na Wołyniu w czasach II wojny).

- Jak powinien być prowadzony dialog polsko-ukraiński według Giedroycia? Po pierwsze, refleksja o współczesności i o tym, jak ma wyglądać przyszłość, kiedy Polska i Ukraina będą krajami niepodległymi, samodzielnie decydującymi o sobie. Po drugie: przeszłość. Wyjaśnianie tych wszystkich tragicznych zawiłości, rzetelne ich wyjaśnianie - podkreślał prof. Rafał Habielski. - Zatem mówimy o przeszłości i w odrębnym porządku o celach na przyszłość.

O tym obowiązku niezapominania o dramatycznych sprawach najnowszej historii, ale jednocześnie i o szukania dróg porozumienia pisał na łamach "Kultury" m.in. Józef Łobodowski, poeta i powieściopisarz. W głośnym artykule z 1952 roku "Przeciw upiorom przeszłości" apelował o polsko-ukraińskie pojednanie - mimo wszystkich bolesnych ran.

"Dzieli nas morze krwi i wieki zaciekłej walki. Ale czy nic nas nie łączy?", pytał Józef Łobodowski. "Czyż nie ma w przyszłości i takich wydarzeń, takich zjawisk, o które mógłby się zahaczyć wątły bluszcz przyszłej przyjaźni i z czasem, w przychylniejszych warunkach rozróść się w potężne drzewo? A nawet i w latach ostatnich. Oto cmentarz na Monte-Cassino. Śpią tam snem wiecznym pod ramionami tego samego krzyża obok Polaków również i Ukraińcy. Czy nikt z pielgrzymów do monte-kassyńkiego pobojowiska tego nie zauważył? Więc jeśli żywych, jeśli żywych nie stać na wyrwanie się z objęć przedwiecznych widm, niech chociaż ten żołnierski cmentarz zastąpi drogę powracającym upiorom przeszłości!".


Posłuchaj
46:59 PR3 2022_03_13-14-08-57.mp3 "Ukraińskie wątki w życiu i twórczości Józefa Łobodowskiego". Z dr. Pawłem Liberą z Instytutu Pamięci Narodowej rozmawia Magdalena Złotnicka. Audycja z cyklu "Trójka literacka" (PR, 2022)

21:49 stempowski.mp3 Jerzy Stempowski o polsko-ukraińskim pojednaniu. Z prof. Andrzejem Stanisławem Kowalczykiem rozmawia Dorota Gacek. Audycja z cyklu "Rozmowy po zmroku" (PR, 2015)

  

Ludzie pogranicza 

Do najważniejszych współpracowników Jerzego Giedroycia w sprawach polsko-ukraińskich należeli - obok Juliusza MieroszewskiegoJózefa Łobodowskiego - także Jerzy Stempowski i Bohdan Osadczuk.

Jerzy Stempowski (syn Stanisława, z którym Giedoryc przyjaźnił się przed wojną), jeden z najznakomitszych polskich eseistów XX wieku, człowiek wielu kultur i wielu języków, był kolejnym orędownikiem pojednania polsko-ukraińskiego.

- Stempowski starał się wytłumaczyć Polakom, że w polskim interesie leży powstanie własnego ukraińskiego państwa. Że Ukraińcy mają bardzo atrakcyjną kulturę, nie potrzebują zapożyczać się, nie potrzebują protekcjonalizmu polskiego - mówił w Polskim Radiu literaturoznawca prof. Andrzej St. Kowalczyk.

Z kolei Bohdan Osadczuk - ukraiński publicysta i sowietolog - za zasługi dla pojednania polsko-ukraińskiego (a tematykę tę poruszał w licznych artykułach pisanych dla "Kultury") otrzymał nie tylko tytuł "Człowieka Pogranicza", lecz także, w 2005 roku, zaszczytny Order Orła Białego.

***

Czytaj także:

***

- Tworzenie wizji przyszłości wydawało się rzeczą utopijną, ale okazało się, że nie. Że te wizje trzeba realizować - mówił Jerzy Giedroyc w 1997 w kontekście m.in. rozpisanej na dekady wielkiej pracy "Kultury" nad polsko-ukraińskim pojednaniem. Pracy w przezwyciężaniu "upiorów przeszłości", szukaniu tego, co łączy oba narody, budowaniu przestrzeni, w której oba kraje będą samostanowić o sobie i współpracować na rzecz wspólnego dobra.

jp

Źródła:

Jerzy Giedroyc, "Autobiografia na cztery ręce", wyd. Czytelnik, Warszawa 1994; Andrzej Stanisław Kowalczyk, "Giedroyc i Kultura", Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław 1999; Józef Łobodowski, "Przeciw upiorom przeszłości", "Kultura" 1952 nr 2/52-3/53.

Czytaj także

Ukraina barwna i europejska. Jarosław Iwaszkiewicz o swojej małej ojczyźnie

Ostatnia aktualizacja: 02.03.2022 06:52
– Wieczorami siedziałem w kuchni, przy palącym się pod płytą ogniu, i słuchałem pięknych ukraińskich bajek, gadek i legend – tak pod koniec lat 50. XX w. w Polskim Radiu wspominał swoje dzieciństwo Jarosław Iwaszkiewicz. Ten znakomity polski poeta urodził się i wychował na terenach dzisiejszej Ukrainy. Fakt ten miał wpływ na całą jego twórczość.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Maria. Powieść ukraińska". Tajemnicze arcydzieło o grozie życia

Ostatnia aktualizacja: 03.03.2022 08:35
Znawcy podkreślali, że gdyby nie pojawiły się "Ballady i romanse" Mickiewicza, polski romantyzm zaczynałby się właśnie od tego utworu: "Marii" Antoniego Malczewskiego. – Jest to jedna z najpiękniejszych książek w naszej literaturze – mówił w Polskim Radiu Marek Bieńczyk.  
rozwiń zwiń

Czytaj także

Od Podola po Amerykę. Zygmunt Haupt próbuje ocalić świat

Ostatnia aktualizacja: 05.03.2022 05:50
– Jego proza jest jak trans, modlitwa, zaklinanie. Olśniła mnie i było to jedno z najważniejszych olśnień w moim życiu – podkreślał w Polskim Radiu prof. Krzysztof Rutkowski, opowiadając o twórczości Zygmunta Haupta. 5 marca 2022 roku mija 115. rocznica urodzin tego pisarza, którego losy obejmują przestrzeń od ukraińskich wiosek po Nowy Orlean.
rozwiń zwiń