Historia

Powstańczy zryw Słowaków

Ostatnia aktualizacja: 29.08.2019 06:02
Na hasło "Zaczynajcie wypędzanie!" rozpoczęło się Słowackie Powstanie Narodowe. Kolaboracyjny rząd słowacki wezwał Niemców na pomoc. Wehrmacht i SS bezwzględnie stłumiły jedyny antyhitlerowski zryw.
Audio
  • Posłuchaj, co działo się na Słowacji na przełomie 1942 i 1943 roku i jak doszło do powstania. Opowiada prof. Tadeusz Trajdos.
Jeden z partyzanckich oddziałów biorących udział w Słowackim Powstaniu Narodowym w 1944 roku.
Jeden z partyzanckich oddziałów biorących udział w Słowackim Powstaniu Narodowym w 1944 roku. Foto: PAP/CTK

29 sierpnia 1944, w niektórych miejscowościach na Słowacji władzę zaczęli przejmować partyzanci, oddziały wojskowe dowodzone przez oficerów należących do konspiracji antyniemieckiej.

Wieczorem minister obrony narodowej Słowacji, przedstawiciel prohitlerowskiego rządu, w przemówieniu radiowym poinformował naród, że armia niemiecka przychodzi z pomocą rządowi słowackiemu, by zniszczyć ruch partyzancki. W odpowiedzi na taką decyzję podpułkownik Jan Golian o godzinie 20. wydał wszystkim jednostkom armii słowackiej umówiony sygnał do rozpoczęcia antynazistowskiego powstania – "Zaczynajcie wypędzanie!"

Ksiądz Josef Tiso, przywódca marionetkowego prohitlerowskiego państwa słowackiego, zdając sobie sprawę, że jego siły nie zdołają stłumić powstania, zdecydował się zdemobilizować armię Republiki Słowackiej i poprosić Niemców o pomoc w zaprowadzeniu "porządku" w kraju. Na terytorium Słowacji wkroczyły Wehrmacht i SS, bezwzględnie tłumiąc powstanie. Zniszczono kilkadziesiąt miast i wsi, zamordowano tysiące ludzi. Kilkanaście tysięcy Słowaków zostało aresztowanych i osadzonych w niemieckich obozach koncentracyjnych.

30 października w zdobytej przez hitlerowców powstańczej stolicy – Bańskiej Bystrzycy – z okazji zdławienia Słowackiego Powstania Narodowego, ks. Tiso odprawił mszę dziękczynną, przy której grał na organach. Powstańców nazwał "bandami komunistów i bolszewików". W mszy uczestniczył dowodzący likwidacją powstania SS-Obergruppenführer Hermann Höfle. Ksiądz Tiso udekorował go najwyższym słowackim odznaczeniem.

Październik
Na zdjęciu: Październik 1941, powitanie Jozefa Tiso w Berlinie. Od lewej Adolf Hitler i szef protokołu dyplomatycznego Alexander von Dörnberg.
- Do Słowaków Niemcy hitlerowskie miały pełne zaufanie. Słowacy okazywali im pełne służalstwo, niesłychaną wiernopoddańczość, szczególnie jeśli chodziło o uszczelnienie granicy z Polską, czyli granicy Generalnej Guberni – mówił prof. Tadeusz Trajdos w audycji z cyklu "Dźwiękowy przewodnik po historii najnowszej".

Słowacja była członkiem tzw. paktu berlińskiego od listopada 1940 roku. Po wypowiedzeniu przez Hitlera wojny Związkowi Radzieckiemu, dywizje słowackie szły ramię w ramię z armią niemiecką na wschód.

im

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Benito Mussolini - upadek Duce

Ostatnia aktualizacja: 28.04.2020 05:40
28 kwietnia 1945 komunistyczni partyzanci rozstrzelali w miejscowości Giulino di Mezzegra Benita Mussoliniego i jego kochankę Clarę Petacci.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Irena Sendlerowa: czyniłam ludzką powinność

Ostatnia aktualizacja: 12.05.2020 06:00
– Tego, że trzeba pomagać potrzebującym, nauczyłam się w domu rodzinnym. Dlatego nie jestem żadną bohaterką – mówiła Irena Sendlerowa, Sprawiedliwa Wśród Narodów Świata, w Polskim Radiu w 2005 roku.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Słowacka "Republika proboszczów" paktowała z diabłem

Ostatnia aktualizacja: 14.03.2018 06:00
"Miłość do siebie jest nakazem boskim, a ta miłość do siebie rozkazuje mi, abym odsunął od siebie wszystko, co mi szkodzi, co zagraża mojemu życiu. A że dla Słowaka żydowski żywioł zawsze był zagrożeniem życia, to nie trzeba nikogo przekonywać... " - mówił przywódca Słowacji w latach czterdziestych ks. Józef Tiso.
rozwiń zwiń