Historia

Jerzy Krzysztoń. Od "Wspomnień indyjskich" po "Obłęd"

Ostatnia aktualizacja: 23.03.2021 05:45
– Jerzy był taki hemingwayowski, mocny człowiek. I to było zdumiewające, że właśnie taki mocny człowiek, wydawałoby się, że wewnętrznie dobrze zbudowany, nagle pęka w środku. Hemingwayowski typ – wspominał Jerzego Krzysztonia jego wieloletni przyjaciel Janusz Krasiński.
Jerzy Krzysztoń
Jerzy Krzysztoń Foto: PAP/Jacek Gil

23 marca 1931 roku w Lublinie urodził się Jerzy Krzysztoń, prozaik, dramaturg, tłumacz, autor licznych słuchowisk. Przez wiele lat związany z Polskim Radiem.

Posłuchaj
22:03 krzysztoń.mp3 Jerzy Krzysztoń: Obłęd i marzenia (Dwójka, 2012 rok)

"Turysta mimo woli"

Rok po wybuchu II wojny światowej wraz z rodziną został zesłany do Kazachstanu, gdzie spędził dwa lata. Razem z armią generała Władysława Andersa przedostał się najpierw do Iranu, a później do Indii oraz Afryki. ‒ W 1940 roku zostałem turystą mimo woli ‒ z charakterystycznym dla siebie groteskowym humorem mówił Jerzy Krzysztoń w audycji z cyklu "Zwierzenia wieczorne"

Posłuchaj
15:02 jerzy krzysztoń ___6272_tr_6-6_1002575987ec8da9[00].mp3 Gościem audycji "Zwierzenia wieczorne" Jerzego Pytlakowskiego był Jerzy Krzysztoń (PR, 11.01.1973).

Po powrocie do kraju zdał maturę i rozpoczął w Lublinie studia na kierunkach filologii polskiej i angielskiej, co pozwoliło mu zajmować się tłumaczeniami. To właśnie pracę nad przekładami uważał za najbardziej wymagający aspekt pracy pisarskiej.  ‒ Jeśli chce się zachować ducha pisarza, który stworzył rzecz dobrą, arcydzieło, potrzebne są specjalne predyspozycje psychiczne, stylistyczne. Pisarz wyraża się w stylu. Tłumacz, chcąc oddać atmosferę oryginału, musi wykonać podwójną pracę ‒ opowiadał Jerzy Krzysztoń w audycji Jerzego Pytlakowskiego.

Orientalny debiut

Młodego Krzysztonia szczególnie interesowały krótkie formy prozatorskie ‒  pozwalają one bowiem na posługiwanie się fragmentarycznością, wycinanie i przetwarzanie rzeczywistości, które są charakterystyczne dla sposobu odbierania świata przez osobę niedojrzałą. Z jednej strony uważał nowelę za formę warsztatowo trudną, a z drugiej niewymagającą aż tak dużego bagażu doświadczeń i zdobytej wiedzy jak powieść czy epos.

Dlatego w wieku 19 lat debiutował właśnie opowiadaniem "Wspomnienia indyjskie", które weszło później w skład wydanego w 1953 zbioru "Opowiadania indyjskie".  Był to rezultat dziecięcej tułaczki po świecie. ‒ Nie wiem, czy zostałbym pisarzem, gdyby nie moja biografia, gdyby nie to wszystko, co przeżyłem, co musiałem przeżyć ‒ wspominał na antenie Polskiego Radia Jerzy Krzysztoń.

Posłuchaj
24:57 Dwójka Antykwariat 13.05.2017.mp3 Archiwalne wspomnienia Jerzego Krzysztonia (Dwójka/Antykwariat, 13.05.2017).

Jednym z głównych motywów we wspomnianym wyżej zbiorze była bezsilność człowiek poszukującego właściwego miejsca w życiu. Jerzy Krzysztoń w audycji z cyklu "Zwierzenia wieczorne" z nostalgią wspominał swój debiut ‒ Debiutowałem przed Wigilią, na dużym spotkaniu w auli uniwersyteckiej, gdzie czytałem swoje pierwsze opowiadanie. Był to krótki, nastrojowy i bardzo liryczny tekst. Ukazał się później na łamach "Tygodnika Powszechnego".

Zachować pamięć

Krzysztoń wydał swoją pierwszą powieść dopiero w 1958 roku. Tłumaczył to dorastaniem do obszerniejszej formy. „Kamienne niebo” było próbą zmierzenia się ze śmiercią, opowiadającą o  zasypanych w piwnicy ludziach w czasie Powstania Warszawskiego. Krzysztoń uważał, że pamięć narodowa powinna przechowywać nie tylko bohaterskie czyny żołnierzy, ale również losy zwykłych ludzi rzuconych w wir wielkiej historii. ‒ W czasie, gdy powstawała ta książka, nie było w literaturze świadectwa losów ludności cywilnej, która najbardziej ucierpiała w Powstaniu Warszawskim ‒ opowiadał Jerzy Krzysztoń w audycji Jerzego Pytlakowskiego.

Niejako kontynuacją tematyki związanej ze zwykłymi ludźmi była wydana w 1978 powieść "Wielbłąd na stepie". ‒ To książka, która po "Pamiętniku z Powstania Warszawskiego" Mirona Białoszewskiego i po opowiadaniach Bogdana Wojdowskiego stanowi trzeci rozdział o cywilnym losie Polaków ‒ powiedział Waldemar Chołodowski na antenie Polskiego Radia.

Powieść ta była z jednej strony świadectwem zsyłek Polaków podczas II wojny światowej, a z drugiej osobistym powrotem do młodzieńczych lat spędzonych w Kazachstanie. ‒ Uważam tę książkę za dokument losów, które ci ludzie wtedy tam przeżyli, losów związanych z gehenną narodu polskiego w czasie wojny ‒ w rozmowie z Waldemarem Chołodowskim mówił Jerzy Krzysztoń.

Prozaik i radiowiec

Jerzy Krzysztoń przez wiele lat kierował redakcją słuchowisk w Polskim Radiu, prowadził również "Pocztę Literacką". Był autorem około szesnastu słuchowisk. ‒ W kilku z nich próbowałem napisać rzecz, taką, która by była nie do pomyślenia poza radiem, która jako utwór artystyczny mogłaby być wykonana tylko w radiu ‒ opowiadał na antenie Polskiego Radia Jerzy Krzysztoń.

Przykładem takiego słuchowiska może być "Zwolnienie mam do niedzieli", opowiadające historię życia reportera radiowego, w pełni przesiąkniętego swoją pracą. Gromadzi on w swoim domu prywatne archiwum ścinków oraz reportaży, które z różnych względów nie weszły na antenę.

Pomimo wszechstronności używanych form Krzysztoń był zwolennikiem "czystości gatunków". Najbliższa była mu proza, uważał, że to za jej pomocą może wyrazić najwięcej. ‒ Teatr, pomimo wielu prób rozsadzenia go, ma sztywny gorset, sztywną koszulę, w której trzeba się zmieścić ‒ opowiadał Jerzy Krzysztoń w audycji Jerzego Pytlakowskiego.

Ostatnia powieść

"Obłęd" został wydany w 1979 roku. Sam Krzysztoń określił ją mianem studium choroby psychicznej. Powieść, zainspirowana biografią autora, opowiadała wędrówkę głównego bohatera przez proces choroby. ‒ Bardzo trafnie udało się Krzysztoniowi zapisać dynamikę tej choroby. To jak zmienia się ludzka świadomość, doznania od tych biologicznych, po te duchowe ‒ w archiwalnej audycji Polskiego Radia z 1980 roku powiedział Michał Boni.

Pisarz osobiście zwrócił się do Janusza Krasińskiego z prośbą o adaptację "Obłędu" do formy teatralnego spektaklu. ‒ Nie zdążyłem zrobić tej adaptacji, kiedy on żył ‒ w audycji o Jerzym Krzysztoniu wspominał dramaturg. Spektakl odniósł wielki sukces, bilety u koników kosztowały równowartość ówczesnej pensji. ‒ Bardzo żałuję, że Jurek nie mógł tego zobaczyć. Myślę, że byłby rad z tego.

16 maja 1982 roku w Warszawie śmiercią tragiczną zmarł Jerzy Krzysztoń. Doświadczenia związane z chorobą psychiczną, które pisarz umiał zamienić w sukces literacki, odcisnęły destrukcyjne piętno na jego życiu.

WP


Czytaj także

Juliusz Krzyżewski – radiowiec w Armii Krajowej

Ostatnia aktualizacja: 26.08.2020 05:40
W dniu wybuchu II wojny światowej odczytał na antenie Polskiego Radia orędzie prezydenta RP Ignacego Mościckiego do narodu. Zginął 26 sierpnia 1944 w Powstaniu Warszawskim podczas walk na placu Teatralnym.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Maria Kuncewiczowa. Wędrówki po krętych ścieżkach umysłu

Ostatnia aktualizacja: 30.10.2020 05:44
Znana jest przede wszystkim jako autorka doskonałej "Cudzoziemki", ale Maria Kuncewiczowa była nie tylko pisarką, lecz także tłumaczką, wykładowczynią na University of Chicago, szefową polskiego PEN Clubu na emigracji w Londynie oraz... śpiewaczką.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Mieczysław Fogg. 30. rocznica śmierci. Zobacz serwis specjalny

Ostatnia aktualizacja: 03.09.2020 06:01
Bard powstańczej Warszawy. Sprawiedliwy wśród Narodów Świata. W serwisie przygotowanym dla uczczenia 30. rocznicy śmierci Mieczysława Fogga odnajdziemy zarówno artystę znanego wszystkim, jak i tego, o którym możemy wiedzieć trochę mniej. A to wszystko przy dźwiękach jego niezapomnianych piosenek, których można słuchać na okrągło! 
rozwiń zwiń