Gospodarka

Polska gospodarczym przyczółkiem Chin w UE? Jesteśmy w czołówce odbiorców chińskich inwestycji

Ostatnia aktualizacja: 08.04.2021 12:36
Polska była w 2020 r. jednym z głównych odbiorców chińskich inwestycji w Unii Europejskiej; ich łączna wartość mogła wynieść ok. 1 mld dol. - przekazał Polski Instytut Ekonomiczny.
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: Shutterstock/everything possible

"Większe środki zostały zainwestowane wyłącznie w Niemczech (2 mld dol.) i Francji (1 mld dol.)" - napisał PIE w Tygodniku Gospodarczym.

Łączna wartość inwestycji chińskich w Polsce wyniosła w ciągu dwóch lat 2,2 mld dol.

Jak podał PIE, powołując się na dane NBP, do 2019 r. skumulowana wartość chińskich bezpośrednich inwestycji zagranicznych w Polsce wyniosła 1,2 mld dol. Według PIE oznacza to, że ubiegłoroczny napływ kapitału mógł podnieść ich całkowitą wartość aż o 83 proc., do 2,2 mld dol.


chiny 1200.jpg
Chińska gospodarka odbija się od koronawirusa. To dobra wiadomość dla innych krajów



Zdaniem PIE, "za tak duży wzrost odpowiadają przede wszystkim dwie chińskie inwestycje z sektora nieruchomości logistycznych".

"Do Europy Środkowo-Wschodniej zawitała singapurska firma GLP zarządzająca głównie chińskimi funduszami. Zdecydowała się na zainwestowanie ponad 1 mld dol. w aktywa Grupy Goodman, z czego 800 mln dol. zostało przypisane Polsce. Była to największa chińska inwestycja ulokowana w 2020 r. w UE" - czytamy.

Jak podało PIE, według wycen Rhodium Group, drugą inwestycją o znaczącej skali było ulokowanie przez CGL blisko 200 mln dol. w przejęcie dwóch centrów logistycznych Amazona.

Gdy inwestycje chińskie na świecie, w tym w UE, maleją, to w Polsce - rosną

"Skala zeszłorocznych chińskich inwestycji w Polsce zaskakuje tym bardziej, że w 2020 r. były one w Unii Europejskiej na najniższym poziomie od 2013 r. Na skutek pandemii, międzynarodowych napięć i politycznej kontroli odpływu kapitału z Chin łączna wartość bezpośrednich inwestycji zagranicznych chińskich firm w Europie wyniosła 7,5 mld USD, co oznacza 44-proc. spadek w stosunku do 2019 r." - napisano.


1200 chiny free.jpg
Chiny w odwecie nakładają sankcje na Unię Europejską. Część z nich może uderzyć w polskich ekspertów


W skali globalnej - jak czytamy - spadły one o 37 proc. do 34 mld dol. (z 53 mld dol.). Ich regularny spadek jest notowany od rekordowego 2017 r., w którym chińskie inwestycje były na poziomie 139 mld dol.

Nadal najwięcej inwestycji Chińczycy lokują w Niemczech

Według PIE największym odbiorcą chińskich bezpośrednich inwestycji zagranicznych w Unii Europejskiej są Niemcy. W zeszłym roku zanotowały ich największy napływ (ok. 2 mld dol.).

Z kolei w państwach Grupy Wyszehradzkiej widać stosunkowo niewielką aktywność chińskich inwestorów. Jak podało PIE, do 2019 r. największy napływ chińskiego kapitału zanotowały Węgry (2,4 mld dol.), a następne w kolejności były odpowiednio: Polska (1,2 mld dol.), Czechy (1 mld dol.) i Słowacja (0,1 mld dol.).

PAP, jk

Czytaj także

Chiński rynek szerzej otwarty na unijne inwestycje. Umowa coraz bliżej

Ostatnia aktualizacja: 29.12.2020 17:01
Unia Europejska i Chiny są bliskie zawarcia długo oczekiwanej umowy inwestycyjnej. Pakt, który ma zostać sfinalizowany w tym tygodniu, zapewni firmom z UE lepszy dostęp do chińskiego rynku i poprawi warunki konkurencji.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Porozumienie ws. umowy inwestycyjnej między UE i Chinami. Polska ostrzega przed pośpiechem

Ostatnia aktualizacja: 30.12.2020 16:42
Przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel poinformował w środę, że Unia Europejska i Chiny osiągnęły porozumienie polityczne w sprawie umowy inwestycyjnej. Kraje członkowskie UE, w tym Polska, czekają na szczegóły zawartej umowy. Do gry włącza się amerykański prezydent elekt Joe Biden.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Ekspert OSW: porozumienie z Chinami ws. inwestycji to błąd Unii Europejskiej

Ostatnia aktualizacja: 11.01.2021 08:03
Zawarte przez UE i ChRL porozumienie w sprawie wszechstronnej umowy inwestycyjnej wzbudza kontrowersje. Chińscy komentatorzy mówią o zwiększeniu wzajemnego dostępu do rynku, ale ekspert ds. chińskich z Ośrodka Studiów Wschodnich dr Michał Bogusz ocenia, że była to "wielopłaszczyznowa pomyłka UE".
rozwiń zwiń