Gospodarka

Napięta sytuacja na greckiej wyspie Lesbos z powodu strajku pracowników promów

Ostatnia aktualizacja: 04.11.2015 10:57
Napięta sytuacja na greckiej wyspie Lesbos z powodu trwającego trzecią dobę strajku pracowników promów. Migranci demonstrują i domagają się natychmiastowego przetransportowania ich do Pireusu.
Audio
  • W Grecji drugi dzień strajkują pracownicy promów - IAR Beata Kukiel Vraila Ateny
  • Unijny komisarz ds. gospodarczych leci do Aten. Podczas dwudniowej wizyty Pierre Moscovici spotka się między innymi z greckim premierem i ministrem finansów. Rozmowy dotyczyć będą reform, jakich domaga się Bruksela w zamian na nowe pieniądze
  • Z Grecji podczas sześcioletniego kryzysu wypłynęło ponad 108 miliardów euro. 42 miliardy z tej kwoty zniknęły z rynku tylko w ostatnim roku, kiedy decydowało się pozostanie Aten w strefie euro, relacja (IAR) Beata Kukiel Vraila Ateny
Promy w Pireusie, Salonikach i innych greckich miastach pozostają zacumowane na przystaniach
Promy w Pireusie, Salonikach i innych greckich miastach pozostają zacumowane na przystaniachFoto: PAP/EPA/YANNIS KOLESIDIS

Greccy pracownicy żeglugi morskiej przedłużyli strajk o kolejne 48 godzin. Twierdzą, że rząd nie bierze pod uwagę ich postulatów, które dotyczą głównie redukcji miejsc pracy w tym sektorze oraz zmian w systemie emerytalnym i ubezpieczeniowym.

Z tego powodu w całej Grecji nie pływają promy, także te przewożące migrantów z wysp na stały ląd. Tureccy przemytnicy nie przestają wysyłać w morze kolejnych łodzi z imigrantami. Po kilka tysięcy osób dociera codziennie na Lesbos, gdzie w nocy doszło do kolejnej tragedii. Wyłowiono do tej pory ciała pięciu osób, które utonęły w czasie przeprawy.


W czwartek na Lesbos przyleci premier Grecji Aleksis Tsipras i przewodniczący Parlamentu Europejskiego Martine Schulz, aby osobiście ocenić panującą tam sytuację. W Atenach trwają rozmowy rządu z pracownikami promów, aby - w drodze wyjątku - zgodzili się przewieźć migrantów z wyspy.

Z Grecji wypłynęło ponad 108 miliardów euro

Z Grecji podczas sześcioletniego kryzysu wypłynęło ponad 108 miliardów euro. 42 miliardy z tej kwoty zniknęły z rynku tylko w ostatnim roku, kiedy decydowało się pozostanie Aten w strefie euro.
Dramatycznie zmniejszyła się w Grecji ilość gotówki na rynku, a także depozyty w bankach, co ma ujemny wpływ na greckie PKB. Według ekspertów, miliardy euro wypłynęły z tego kraju z powodu płatności dokonywanych za granicą przez prywatne osoby, na skutek wyprowadzenia pieniędzy z banków krajowych do zagranicznych oraz przez spłacanie przez rząd zobowiązań wobec wierzycieli. Eksperci obliczają, że ilość dostępnych w Grecji pieniędzy to niewiele ponad 150 miliardów euro - czyli prawie o połowę mniej niż przed rokiem 2009, kiedy zaczął się kryzys. Zaledwie 27 miliardów euro z tej kwoty znajduje się w obiegu rynkowym.
Analitycy podkreślają, że sytuacja w Grecji zaczęła poprawiać się w ubiegłych dwóch latach. Ale przez polityczną niestabilność od początku roku kraj ten stracił ogromne pieniądze.

IAR, abo

Zobacz więcej na temat: dług publiczny Grecja MFW
Czytaj także

Szef MFW: Reszta strefy euro bezpieczna

Ostatnia aktualizacja: 08.03.2010 11:38
Szef Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW) Dominique Strauss-Kahn ocenił w poniedziałek, że jest mało realne, by kryzys związany z zadłużeniem Grecji rozprzestrzenił się na inne kraje strefy euro mające wysoki dług publiczny.
rozwiń zwiń
Czytaj także

MFW ostrzega: w Grecji możliwy jest nowy kryzys

Ostatnia aktualizacja: 07.10.2015 10:29
W Grecji możliwy jest nowy kryzys, który miałby wpływ na całą eurostrefę - ostrzega Międzynarodowy Fundusz Walutowy.
rozwiń zwiń