Gospodarka

Miliony dla powodzian: ale nie tak szybko

Ostatnia aktualizacja: 16.12.2010 13:08
Komisarz ds. budżetu: trzeba przyspieszyć działanie Funduszu Solidarności.
Audio

105 milionów euro otrzyma Polska z unijnego budżetu na odbudowę po powodzi, która nawiedziła kraj pół roku temu. Decyzję o przyznaniu pieniędzy z Funduszu Solidarności podjęła Komisja Europejska. Informację Polskiego Radia potwierdził jej rzecznik Ton Van Lierop.

Teraz finansową pomoc muszą jeszcze zatwierdzić unijne rządy i Parlament Europejski, a to oznacza, że pieniądze trafią do Polski najwcześniej za kilka miesięcy. Straty, które żywioł wywoła w maju i czerwcu rząd oszacował na 2,9 miliarda euro.

Pomoc którą przyznała Komisja to kropla w morzu potrzeb, ale ważna - mówi komisarz do spraw budżetu Janusz Lewandowski. - Na pewno nie można lekceważyć kwoty 105 milionów euro. Mnie cieszy ta wiadomość, że te pieniądze zostały zatwierdzone i będziemy przyspieszali możliwie ich wypłatę. Nie sądzę, żeby były jakiekolwiek przeszkody. Zdecydowanie chcemy przyspieszyć mobilizowanie i wypłacanie pieniędzy z Funduszu Solidarności. Ten Fundusz do tej pory działał zbyt wolno i wszyscy o tym wiedzą - dodał komisarz.

Polska zwróciła się w lipcu do Brukseli o przyznanie wsparcia, z którego chce sfinansować odbudowę infrastruktury zniszczonej przez powódź. Chodzi o drogi, mosty, kanalizacje, a także wodociągi.

agkm

Czytaj także

Oszczędny budżet godzi w nasz interes

Ostatnia aktualizacja: 05.11.2010 18:49
Janusz Lewandowski, unijny komisarz ds. budżetu: Polska jest zainteresowana takim budżetem UE, z którego wyciągnie największe w historii Europy pieniądze.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Dobre wiadomości dla Polski z Brukseli

Ostatnia aktualizacja: 10.11.2010 03:30
Fundusze regionalne w nowym, unijnym budżecie nie powinny być ograniczane i należy utrzymać je na obecnym poziomie.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Polska może o euro tylko pomarzyć

Ostatnia aktualizacja: 15.12.2010 09:05
Choć szczycimy się dobrymi wynikami gospodarczymi, to o wejściu do strefy euro możemy zapomnieć na co najmniej 10 lat.
rozwiń zwiń