Gospodarka

Polski i białoruski bank zawarły umowę eksportową

Ostatnia aktualizacja: 21.05.2010 00:08
Bank Gospodarstwa Krajowego i Belarusbank podpisały w piątek dwie umowy dotyczące finansowania polskiego eksportu na Białoruś. Zostały one zawarte w ramach Rządowego Programu Wspieranie Eksportu realizowanego od 2009 r.

Umowy są podstawą do finansowania zakupu polskich towarów i usług inwestycyjnych dokonanych w ramach kontraktów eksportowych zawieranych przez polskie firmy.

Pierwsza umowa dotyczy sfinansowania kontraktu eksportowego między spółką Wiedemann Polska z białoruską cukrownią "Gorodiejskij Sacharnyj Kombinat" na dostawę i instalację aparatu wyparnego do tej cukrowni. Firma ta była w poprzednich latach wykonawcą projektów technologicznych oraz dostarczała urządzenia do cukrowni.

Druga umowa dotyczy kredytowania eksportu przez spółkę SciTeeX i białoruskim importerem - przedsiębiorstwem SP Uniboks z Mińska. Chodzi o dostawę i montaż komory śrutowniczej i kabino-suszarki lakierniczej. Urządzenia te służą do obróbki wielkogabarytowych konstrukcji stalowych. Uniboks jest producentem metalowych kontenerów.

Jak poinformował prezes BGK Tomasz Mironczuk, we współpracy z Belarusbankiem są w przygotowaniu projekty na łącznie kwotę 140 mln euro. "Dużo oczekuję po tej współpracy, wydaje się, że Białoruś ze względu na bliskość geograficzną jest naturalnym miejscem, gdzie nasze towary mogą być lokowane" - powiedział PAP Mironczuk.

"Jesteśmy bardzo zadowoleni z nawiązania współpracy, BGK zaproponował najlepsze warunki kredytowe" - powiedział PAP wiceprezes Bielarusbanku Uladzimir Novik. Dodał, że w ten sposób "przyciągany" jest na Białoruś polski eksport. Wyjaśnił, że białoruski rząd rekomenduje przedsiębiorstwom kupującym zagranicą technologię czy urządzenia, by zakupy te były wspierane kredytami kraju eksportera.

Obecnie do BGK zostało zgłoszonych ponad 50 projektów wspierających polski eksport. Są to projekty dotyczące sprzedaży technologii, ale także kontrakty budowlane, telekomunikacyjne, infrastrukturalne. Prezes banku zaznaczył, że wsparcie eksportu nie ogranicza się do Białorusi, a także dotyczy wielu innych krajów np. Rosji, Ukrainy, Kazachstan, Indonezji, Bangladeszu, czy Kenii. W sumie na ten cel BGK przeznaczy 880 milionów euro.

Koniecznym warunkiem do uzyskania kredytu jest ubezpieczenie go w Korporacji Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych (KUKE).

Najwięcej projektów - jedna czwarta - dotyczy wywozu technologii i towarów do Białorusi. "To bardzo wiarygodny partner" - powiedział dyrektor BGK Krzysztof Kluza.

Belarusbank to największy bank na Białorusi. Ma on prawie 2 tys. oddziałów na terenie kraju i 4 zagraniczne przedstawicielstwa. Oferuje ponad 100 usług bankowych i obsługuje ponad 87 tys. klientów korporacyjnych. Jego aktywa wynoszą 12 mld dolarów.

Czytaj także

"Białoruś wystawiła do wiatru polską dyplomację"

Ostatnia aktualizacja: 15.02.2010 10:10
Szef Wspólnoty Polskiej, Maciej Płażyński uważa, że Białoruś "wystawiła do wiatru polską dyplomację", kontynuując prześladowania Polaków po piątkowej wizycie szefa tamtejszego MSZ w Polsce. Od rana milicja na Białorusi zatrzymuje działaczy Związku Polaków.
rozwiń zwiń
Czytaj także

"Budowa elektrowni to próba osaczenia Litwy"

Ostatnia aktualizacja: 26.04.2010 17:57
Były prezydent Litwy Valdas Adamkus uważa, że planowana budowa elektrowni atomowych na Białorusi i w obwodzie kaliningradzkim, to próba politycznego osaczenia Litwy. Dlatego, jego zdaniem, Litwa musi wybudować własną elektrownię jądrową. "Elektrownia jest niezbędnym warunkiem niezależności energetycznej. Zrezygnowanie z niej byłoby nie tylko niemądre, ale wręcz niebezpieczne" - powiedział Valdas Adamkus.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Dzieci boją się gniewu pana prezydenta

Ostatnia aktualizacja: 28.04.2010 14:34
Białoruskie „Euroradio" twierdzi, że - uczniowie boją się Aleksandra Łukaszenki. Dzieci w ramach akcji „zadaj pytanie prezydentowi" zamiast pytań przysyłają prośby, a większość w ogóle odmawia podpisywania się pod jakimkolwiek pismem
rozwiń zwiń
Czytaj także

Polskim czołgom na eksport grozi miano fuszerki

Ostatnia aktualizacja: 24.05.2010 00:05
Sypie się największy od dziesięcioleci polski kontrakt zbrojeniowy. Gliwickiemu Bumarowi Łabędy grozi kilkadziesiąt milionów dolarów kary za niewywiązanie się z umowy na dostawy czołgów dla Malezji - ujawnia "Gazeta Wyborcza".
rozwiń zwiń