Gospodarka

Chiny szykują skok na polski rynek ubezpieczeń

Ostatnia aktualizacja: 21.07.2010 15:35
Chińskie firmy ubezpieczeniowe są zainteresowane Polską. W Pawilonie Polskim na EXPO spotkali się przedstawiciele największych ubezpieczycieli z obydwu państw.

Chińskie firmy coraz poważniej interesują się inwestowaniem na polskim rynku. Świadczą o tym chociażby pierwsze kontrakty na realizację obiektów infrastrukturalnych w naszym kraju. W ślad za nimi do Polski wejdą także chińscy ubezpieczyciele - uważa prezes Polskiej Izby Ubezpieczeń Jan Grzegorz Prądzyński. Chińskie koncerny będą potrzebowały ubezpieczycieli, którzy ubezpieczają ryzyka przemysłowe i korporacyjne.

"W związku z tym na pewno będzie coraz więcej kontaktów na poziomie przemysłu ubezpieczeniowego między Chinami a Polską" - prognozuje Prądzyński.

Polska jest krajem, w którym sektor ubezpieczeniowy wciąż ma duży potencjał.
Jesteśmy także "oknem do Europy" - przekonywał chińskich partnerów podczas prezentacji Prezes Polskiej Izby Ubezpieczeń.

W seminarium przygotowanym przez Biuro Komisarza Generalnego Sekcji Polskiej wzięli udział przedstawiciele 4 największych ubezpieczycieli z Polski oraz kadra zarządzająca chińskich koncernów branży ubezpieczeniowej.

agkm

Czytaj także

EXPO 2010: polski pawilon najchętniej odwiedzany

Ostatnia aktualizacja: 01.05.2010 09:01
Cztery godziny trzeba czekać na wejście do Polskiego Pawilonu na EXPO w Szanghaju, przed którym ustawiła się kilkusetmetrowa kolejka.
rozwiń zwiń
Czytaj także

PARP liczy na polsko-chiński mariaż w biznesie

Ostatnia aktualizacja: 22.05.2010 00:13
W ramach misji gospodarczych związanych z polską wystawą na EXPO w Szanghaju odbyło się ok. 400 spotkań między polskimi i chińskimi firmami, jest szansa na pierwsze umowy - powiedziała PAP prezes PARP Bożena Lublińska-Kasprzak.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Polskim firmom niespieszno do biznesu z Chinami

Ostatnia aktualizacja: 24.06.2010 08:00
Expo 2010 w Szanghaju to niepowtarzalna okazja, żeby zaistnieć na chińskim rynku, ale polskie firmy podchodzą do sprawy po macoszemu, ubolewa "Puls Biznesu".
rozwiń zwiń