Gospodarka

Polska straci fachowców?

Ostatnia aktualizacja: 18.04.2011 08:36
Od 1 maja Polacy mogą pracować w Niemczech bez pozwoleń. Jeśli sprawdzą się prognozy rządu, czeka nas wielka fala emigracji.
W ciągu czterech miesięcy tego roku 10,5 procentowy wzrost odnotowało budownictwo
W ciągu czterech miesięcy tego roku 10,5 procentowy wzrost odnotowało budownictwoFoto: sxc.hu

A za kilka lat w Polsce zabraknie ludzi do pracy - ostrzega "Gazeta Wyborcza".
1 maja swój rynek pracy otwierają Niemcy, Austria i Szwajcaria. Według Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, w ciągu trzech lat z Polski wyjedzie nawet 400 tys. pracowników. Najwięcej z województw zachodnich.


- Polacy pójdą do pracy za stawki, które Niemców nie satysfakcjonują. Mogą wracać z pracy w Niemczech na noc do Polski - mówi gazecie Agnieszka Garncarz z Urzędu Pracy w Szczecinie. Niemcy szukają głównie fachowców: pielęgniarek, inżynierów, informatyków, lekarzy, wykwalifikowanych robotników, np. spawaczy. Oczywiście wszyscy muszą znać język.


Bez Polaków, którzy wyjadą do Niemiec, kłopoty może mieć polska gospodarka. "Społeczeństwo się starzeje, pokolenie wyżu demograficznego przechodzi na emeryturę, pokolenie niżu zaczyna pracować" - mówi Paweł Strzelecki z SGH i NBP. Do 2015r. ubędzie ponad 800 tys. osób w wieku produkcyjnym - pisze "Gazeta Wyborcza" w poniedziałkowej publikacji na ten temat.

 

ab

Czytaj także

Niemcy szykują się na falę imigrantów

Ostatnia aktualizacja: 11.04.2011 11:54
Niemieccy eksperci szacują, że po 1 maja do Niemiec rocznie napływać będzie około 100 tysięcy pracowników ze wschodu.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Niemiecka prasa nie boi się polskich pracowników

Ostatnia aktualizacja: 15.04.2011 11:12
Niemcy nie powinni obawiać się napływu pracowników z Europy Wschodniej pisze w dodatku gospodarczym dziennik "Die Welt".
rozwiń zwiń
Czytaj także

Według minister pracy Polacy nie wyjadą do Niemiec

Ostatnia aktualizacja: 15.04.2011 10:25
Otwarcie niemieckiego rynku pracy nie spowoduje wielkiego odpływu Polaków na tamtejszy rynek zatrudnienia - uważa minister pracy Jolanta Fedak.
rozwiń zwiń