Gospodarka

Prezydent i szef NBP rozmawiali o wzroście cen

Ostatnia aktualizacja: 12.05.2011 15:25
Prezydent Bronisław Komorowski spotkał się w Belwederze z szefem Narodowego Banku Polskiego Markiem Belką. Rozmowa była poświęcona wzrostowi cen oraz podwyżkom stóp procentowych.
Audio
  • Olgierd Dziekoński, minister prezydencki: Prezydent rozmawiał z szefem NBP o utrzymaniu w ryzach inflacji
  • Olgierd Dziekoński, minister prezydencki: Inflacja jest pod kontrolą

Rada Polityki Pieniężnej, działająca przy Nardowym Banku Polskim, walczy z inflacją, czyli wzrostem cen, właśnie zmieniając stopy procentowe. Od nich zależy jednocześnie wysokość oprocentowania kredytów.

We środę, wbrew przewidywaniom ekonomistów, Rada Polityki Pieniężnej po raz trzeci w tym roku podniosła stopy procentowe. Podwyżka wyniosła 0,25 punktu procentowego.

Minister w Kancelarii Prezydenta Olgierd Dziekoński mówił dziennikarzom po spotkaniu, że Marek Belka w trakcie rozmowy z Bronisławem Komorowskim wyjaśnił przyczyny podniesienia stóp procentowych.

 - To spotkanie, które było planowane wcześniej, w związku ze środową decyzją RPP miało bardziej łagodny przebieg. Prezes Marek Belka wyjaśnił przesłanki, jakimi kierowali się członkowie Rady przy podnoszeniu stóp procentowych - zapewniał minister.

Olgierd Dziekoński deklarował, że Bronisław Komorowski jest zadowolony ze rozmowy z szefem Narodowego Banku Polskiego.

 - Spotkanie wykazało, że współpraca NBP z Ministerstwem Finansów i obecna sytuacja związana z inflacją jest pod kontrolą - przekonywał minister.

Po wizycie w Belwederze z dziennikarzami nie spotkał się szef NBP. Marek Belka już we środę deklarował, że będzie przestrzegał prezydenta przed akceptowaniem jakichkolwiek inicjatyw ustawodawczych związanych z walką z inflacją, które sprowadzają się do przysłowiowego gaszenia benzyną ognia.

IAR/tk

Czytaj także

RPP zaskakuje, a surowce wracają do spadków

Ostatnia aktualizacja: 12.05.2011 10:49
Rada Polityki Pieniężnej, podnosząc wczoraj stropy procentowe o 25 punktów bazowych, mocno zaskoczyła rynek, wprowadzając przy okazji konsternację wśród analityków.
rozwiń zwiń