Gospodarka

Restrykcje "zwycięstwem Putina". Niemcy przekonują USA, by nie nakładały sankcji na Nord Stream 2

Ostatnia aktualizacja: 29.11.2021 06:10
Niemcy starają się przekonać kongresmenów USA, by nie nakładali nowych sankcji przeciwko Nord Stream 2 - podał w niedzielę portal Axios, publikując nieoficjalny dokument ambasady Niemiec w USA. Placówka argumentuje w nim m.in., że sankcje będą "zwycięstwem dla Putina", i prezentuje ewentualny zakres działań przeciwko Rosji.
Budowa Nord Stream 2
Budowa Nord Stream 2Foto: Maximillian cabinet/Shutterstock

"Sankcje USA przeciwko Nord Stream 2 podważyłyby zobowiązania (USA) wobec Niemiec w ramach wspólnego oświadczenia (USA i Niemiec w sprawie energetyki), osłabiłyby wiarygodność amerykańskiego rządu i zagroziłyby osiągnięciom wspólnego świadczenia, w tym zapisów wspierających Ukrainę" - napisano w opublikowanym dokumencie, tzw. non-paper niemieckiej ambasady, w punkcie zatytułowanym "Sankcje przeciwko sojusznikowi USA byłyby tylko zwycięstwem dla (prezydenta Rosji Władimira) Putina".

Według Axios, dokument przekazany członkom Kongresu jest próbą odwiedzenia ich od przyjęcia nowych zapisów o restrykcjach przeciwko NS2 w ramach nowego budżetu obronnego (NDAA). Takie zapisy, pozbawiające prezydenta możliwości odejścia od sankcji, znalazły się w wersji ustawy przegłosowanej wcześniej przez Izbę Reprezentantów, ale nie wiadomo, czy uchwali je również Senat. Senacką wersję poprawki zgłosili niedawno republikańscy senatorzy, przy publicznym poparciu przez prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego.


Sprzeciw 

W opublikowanym przez Axios poufnym dokumencie ambasada nakreśla m.in., jakie działania może podjąć w ramach uzgodnionego w lipcu wspólnego oświadczenia rządów Niemiec i USA dotyczącego energetyki. Oba kraje zobowiązały się wówczas do sprzeciwiania się używaniu przez Rosję energii jako broni, wspierania Ukrainy w negocjacjach dotyczących tranzytu gazu z Rosji oraz wsparcia inwestycji w ramach zielonej transformacji na Ukrainie.

Berlin przekonuje m.in. że "aktywnie bierze udział w procesie identyfikacji opcji dodatkowych restrykcji na poziomie europejskim" w razie wrogich działań Rosji. Wśród innych opcji wymienia "publiczną presję" na Rosję, rezygnację lub zawieszenie części spotkań i kontaktów dyplomatycznych z Moskwą oraz środki ekonomiczne.

Do tych ostatnich zaliczane są m.in. działania mające zapewnić dalszy tranzyt gazu przez Ukrainę na "wystarczającym poziomie" - od czego również ma zależeć certyfikacja Nord Stream 2 przez niemieckiego regulatora. Pozostałe środki to pomoc dla krajów dotkniętych szantażem energetycznym Rosji np. za pomocą dostaw gazu z Niemiec i wsparcia transformacji energetycznej oraz rozważenie ograniczenia przyszłych projektów energetycznych związanych z Rosją.

NS2 ruszy w przyszłym roku

Dokument nakreśla też harmonogram procesu certyfikacji Nord Stream 2 przez Niemcy, który zakłada, że gazociąg otrzyma zgodę na rozpoczęcie operacji między lipcem a wrześniem przyszłego roku.

Według Axios, na starania Niemiec negatywnie zareagowała Ukraina. Jeden z doradców Zełenskiego miał wyrazić "szok, smutek i zakłopotanie" niemieckimi próbami uratowania "najniebezpieczniejszego geopolitycznego projektu" Rosji.

Przedstawiciel Departamentu Stanu USA stwierdził z kolei, że "zachowanie relacji z Berlinem i wsparcie interesów Ukrainy nie jest wzajemnie sprzeczne". "Robimy obydwie te rzeczy w najskuteczniejszy możliwy sposób" - powiedział portalowi anonimowy dyplomata.

Już w październiku specjalny doradca Departamentu Stanu ds. bezpieczeństwa energetycznego Amos Hochstein ocenił, że rosyjskie działania w obliczu kryzysu energetycznego w Europie znajdują się "bardzo blisko" granicy używania energii jako broni. Podczas listopadowej wizyty w Waszyngtonie ukraiński minister spraw zagranicznych Dmytro Kułeba przekonywał, że Moskwa już stosuje szantaż energetyczny, i wezwał Niemcy do zdecydowanych działań, zgodnych z zapisami porozumienia z USA.

PolskieRadio24.pl/ PAP/ mib

Czytaj także

Budowa Nord Stream 2 zakończona. Wiech: ten projekt może spowodować kryzys geopolityczny

Ostatnia aktualizacja: 10.09.2021 10:40
Zakończyła się budowa gazociągu Nord Stream 2. Poinformował o tym rosyjski Gazprom. - Rosjanie chcą w ten sposób przerzucić tranzyt błękitnego paliwa na Bałtyk i pozbawić takich państw jak Ukraina czy Białoruś statusu krajów tranzytowych - powiedział Jakub Wiech, analityk z Defence24.pl w rozmowie z portalem PolskieRadio24.pl.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Prezes Instytutu Jagiellońskiego: Polsce nie grozi szantaż cenowy Gazpromu

Ostatnia aktualizacja: 23.09.2021 17:00
Polska dzięki gazoportowi imienia Lecha Kaczyńskiego i Baltic Pipe, będzie mniej zależna od dyktatu cenowego Gazpromu, który obecnie odczuwa Europa. Poszukiwanie nowych kierunków dostaw gazu LNG, planowany pływający gazoport, rozbudowa zbiorników - to wszystko daje nam więcej swobody działania w pozyskiwaniu gazu niż innym krajom UE - powiedział Marcin Roszkowski prezes Instytutu Jagiellońskiego w audycji "Ekspres Gospodarczy" w Programie 1 Polskiego Radia.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Operator Nord Stream 2 prześle gaz bez zezwolenia? Wątpliwości w sprawie uruchomienia gazociągu

Ostatnia aktualizacja: 07.10.2021 12:38
"Walka o bałtycki gazociąg Nord Stream 2 osiągnęła nowy poziom eskalacji. Wiele wskazuje na to, że rosyjski gaz ziemny będzie wkrótce dostarczany rurociągiem do Niemiec, choć nie uzyskano jeszcze na to wszystkich pozwoleń" - pisze portal RedaktionsNetzwerk Deutschland (RND).
rozwiń zwiń
Czytaj także

''Co nam zostaje na życie po zapłaceniu rachunku za energię?''. Włochy i Francja szukają rozwiązań

Ostatnia aktualizacja: 20.10.2021 12:12
Gwałtowny wzrost cen detalicznych energii elektrycznej podsycił napięcia między krajami Unii Europejskiej w kwestii transformacji energetycznej, przy czym niektórzy twierdzą, że nowa zielona polityka może zawyżyć rachunki konsumentów. W zeszłym tygodniu Bruksela zapowiedziała, że zbada możliwości złagodzenia skoków cen, w tym pomysł wspólnych zakupów gazu przez poszczególne kraje.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Premier: przyczyną kryzysu energetycznego m.in. nadmierna zależność dostaw gazu od Gazpromu

Ostatnia aktualizacja: 22.10.2021 18:27
- Kryzys energetyczny i wzrost cen energii w Europie ma dwie przyczyny: nadmierna zależność dostaw gazu od Gazpromu oraz spekulacja uprawnieniami do emisji CO2 - mówił premier Mateusz Morawiecki na konferencji prasowej po szczycie UE.
rozwiń zwiń