Gospodarka

Astronika: chcą wwiercać się w Marsa i skakać po Księżycu

Ostatnia aktualizacja: 14.05.2017 17:14
Kiedy Polska dołączyła do Europejskiej Agencji Kosmicznej jesienią 2012 roku, polski sektor kosmiczny dostał impuls do dynamicznego rozwoju. Od tego momentu liczba firm interesujących się branżą kosmiczną wzrosła trzykrotnie.
Audio
  • Ludzie gospodarki - gościem Polskiego Radia 24 był Bartosz Kędziora, prezes i współzałożyciel firmy Astronika (Elżbieta Szczerbak, Naczelna Redakcja Gospodarcza Polskiego Radia)
Zespół firmy Astronika
Zespół firmy AstronikaFoto: Materiały prasowe

Wśród nich była Astronika, mała firma, specjalizująca się w technologiach kosmicznych, którą stworzyło 9 inżynierów -przypomina jej prezes i współzałożyciel Bartosz Kędziora. Teraz zespół tworzy już ponad 25 osób, większość z nich wywodzi się z Centrum Badań Kosmicznych Polskiej Akademii Nauk.

Z planety na planetę

Genialni inżynierowie, bo tak o nich mówi się w branży, mają na swoim koncie wiele innowacyjnych projektów, w tym mechanizm napędowy do penetratora HP3, zwanego też robotem Kretem, który badać będzie powierzchnię Marsa w ramach realizowanej przez NASA misji InSight. Projekt rusza już w 2018 roku i będzie trwać dwa lata ziemskie. Dla polskiego przemysłu jest on niezwykle wyjątkowy -tłumaczy Bartosz Kędziora

 -Dostaliśmy go od Niemieckiej Agencji Kosmicznej, która była zaangażowana w ten projekt, ale ponieważ nie potrafili sobie poradzić z pewnymi problemami, to zaprosili nas, jako dostawcę jednego z głównych modułów penetratora czyli urządzenia, które ma się wbić pod powierzchnię Marsa i wykonać badania.

To właśnie dzięki temu projektowi Astronika została dostrzeżona przez światowe firmy i instytucje działające w sektorze kosmicznym. Robot Kret stał się wizytówką polskiej firmy i polskiego przemysłu kosmicznego. To bowiem wydarzenie o historycznym znaczeniu -dodaje gość audycji Ludzie Gospodarki

-Pierwszy raz w historii, tak głęboko, czyli na 5 metrów wbije się jakiekolwiek urządzenie zaprojektowane przez człowieka. Zadaniem tego urządzenia będzie właśnie badanie historii powstawania Marsa, badanie zmian jakie zachodzą, temperatury, badanie jądra planety. Nigdy dotąd nie zagłębiono się na taką głębokość, dzięki temu otrzymamy bardzo dużo informacji. To jest projekt realizowany z myślą o wysłaniu misji z człowiekiem na pokładzie, z myślą też o pozyskiwaniu zasobów z Marsa czy innych ciał niebieskich.

Skoczek to przyszłość eksploracji planetarnych

Kret to nie jedyny tak wyjątkowy projekt polskiej firmy. Astronika bowiem jest także autorem innego nowatorskiego pomysłu, który chwali cały świat. A chodzi o Skoczka, czyli robota skaczącego do eksploracji terenów górskich na Marsie, Księżycu, Phobosie czy asteroidach, terenów, które są wyjątkowo trudne do penetracji

-Jest to nietypowy projekt, ponieważ obecnie stosowane łaziki marsjańskie są w stanie poruszać się tylko po płaskim terenie. Na Ziemi byłaby to np. pustynia Sahara, która z geologicznego punktu widzenia jest mało ciekawa, natomiast najciekawsze są rejony górzyste, czy Wielki Kanion w Stanach Zjednoczonych, gdzie zwykły łazik marsjański nie jest w stanie dotrzeć. Tymczasem biorąc pod uwagę niską grawitację na Marsie, robot skaczący jest świetnym środkiem do przemieszczania się po planecie. I tu, przy okazji tego projektu, dostaliśmy bardzo wiele listów poparcia z całego świata stwierdzających, że to jest świetny pomysł i kierunek, w którym należałoby rozwijać eksplorację planetarną -chwali się prezes Astroniki.

Robot będzie miał niewielką masę, bo zaledwie ok 2 kg i rozmiary 50 na 20-30 cm. Jego najważniejszymi elementami natomiast będą siła, energia odbicia oraz konstrukcja, na tyle wytrzymała by nie doszło do zbytnich uszkodzeń podczas poruszania się.  Obecnie projekt Skoczka jest w bardzo wczesnej fazie, ale firma ma nadzieję, że w przyszłości takie roboty skaczące będą sztandarowymi produktami polskiego przemysłu kosmicznego, kojarzonymi z naszym krajem, podobnie jak ma to miejsce obecnie  w przypadku penetratorów czy urządzeń do zagłębiania się pod powierzchnię planet, które są nasza wizytówką.

Konkurencja motywuje do działania

Polski sektor kosmiczny choć stosunkowo młody, to bardzo dynamicznie rozwija się. Jak mówi Bartosz Kędziora, w wielu obszarach tego sektora, jesteśmy bardziej konkurencyjni od firm zagranicznych, nad którymi górujemy nowatorskimi pomysłami i rozwiązaniami technologicznymi.

 -Duża konkurencja wymusza rozwój nowych technologii. Wiadomo też, że kosmos i technologie z nim związane są przyszłością rozwoju ludzkości Monitorwanie Ziemi, czy w dużo dalszej perspektywie zasiedlanie nowych rejonów, czy nawet pozyskiwanie zasobów z obcych ciał niebieskich, to jest tak naprawdę przyszłość.

 Potencjał sektora kosmicznego jest olbrzymi i Astronika stara się go wykorzystać. Firma działa dopiero od 2013 roku, choć staż ma niezbyt długi, to jednak sukcesów już wiele a kolejne przed nimi. Zespół doświadczonych inżynierów, których większość wyszła z Centrum Badań Kosmicznych Polskiej Akademii Nauk, jest autorem już ponad 30 projektów, których odbiorcami są Europejska Agencja Kosmiczna, NASA,  Airbus i Finmeccanica Leonardo.

Elżbieta Szczerbak, abo

 

Zobacz więcej na temat: kosmos
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

W tym roku powinien być gotowy Krajowy Program Kosmiczny

Ostatnia aktualizacja: 14.05.2017 11:38
Do końca tego roku powinien być gotowy Krajowy Program Kosmiczny. Odpowiedzialna za jego opracowanie jest Polska Agencja Kosmiczna.
rozwiń zwiń