Gospodarka

Glifosat rakotwórczy? UE zastanawia się, czy odnowić licencję na stosowanie tej substancji

Ostatnia aktualizacja: 27.10.2017 10:00
Kraje Unii Europejskiej nadal wahają się w kwestii odnowienia 10-letniej licencji na stosowanie glifosatu, silnego, bardzo skutecznego środka chwastobójczego. W Polsce jest stosowany powszechnie przez rolników. Wyniki badań, co do ewentualnego rakotwórczego działania tego środka są sprzeczne.
Audio
  • O stosowaniu glifosatu mówił w „Agro-Faktach” radiowej Jedynki Wiktor Szmulewicz, prezes Krajowej Rady Izb Rolniczych (Aleksandra Tycner, Naczelna Redakcja Gospodarcza Polskiego Radia)
Glifosat dostępny jest na rynku od ponad 40 lat (zdjęcie ilustracyjne)
Glifosat dostępny jest na rynku od ponad 40 lat (zdjęcie ilustracyjne)Foto: Glow Images/East News

Glifosat dostępny jest na rynku od ponad 40 lat. W rolnictwie trudno go zastąpić.

- Jest to substancja aktywna, która jest używana do najbardziej popularnego środka o nazwie randap, ale jest wiele jego odmian. Są to środki, które działają niszcząco na chwasty, na rośliny zielone. Po zastosowaniu tego środka roślina usycha. Stosowany jest on w rolnictwie, w miastach, do niszczenia różnych chwastów na boiskach, chodnikach. Glifosat niszczy te wszystkie zielone rośliny, łącznie z częścią podziemną – wyjaśnia w rozmowie z Naczelną Redakcją Gospodarczą Polskiego Radia Wiktor Szmulewicz, prezes Krajowej Rady Izb Rolniczych.

Substancja stosowana jest do osuszania rzepaku…

Glifosat służy również do osuszania np. rzepaku, czyli tzw. desykacji rzepaku, a to już przesada, dodaje ekspert.

- Trochę przesadziliśmy z glisofatem. W Polsce może nie tak bardzo, ale zwłaszcza w USA, gdzie stosuje się rośliny genetycznie modyfikowane i wyhodowano wiele roślin odpornych na glifosat. To jest podstawowy środek jako herbicyd do zwalczania różnych niekorzystnych roślin w innych uprawach, np. są odporne na tę substancję aktywną uprawy buraka cukrowego i glifosatem opryskuje się buraki cukrowe. Ale to się dzieje w USA, w Polsce roślin genetycznie modyfikowanych nie ma – mówi Wiktor Szmulewicz.

… i uprawy pożniwnej

Glifosat powinien głównie służyć do tzw. uprawy pożniwnej, podkreśla rozmówca Naczelnej Redakcji Gospodarczej Polskiego Radia.

- Gdzie niszczone są chwasty, które wyrastają po skoszonych zbożach lub innych roślinach. Jest to środek korzystny, bo on powoduje, że możliwy jest system uprawy tzw. bezorkowej. Wysiewamy wtedy specjalnymi maszynami bezpośrednio w ściernisko rośliny – tłumaczy Wojciech Szmulewicz.

Licencja na stosowanie glifosatu wkrótce wygasa

Nie powinniśmy stosować jednak tej substancji do dosuszania roślin, czy szybszego ich dojrzewania, dodaje ekspert. Glifosat pozostaje bowiem w roślinie, a to nie jest zdrowe.

- Są inne środki, które mogą zastąpić glifosat. Jeżeli nawet w instrukcji środka randap jest napisane, że nie można słomy z nim dawać krowom na paszę, to świadczy o tym, że pewnie były jakieś doświadczenia, że to szkodzi i nie jest zdrowe. Powinniśmy więc mieć możliwość stosowania go do tzw. upraw pożniwnych, ale nie do tzw. dosuszania roślin – podkreśla ekspert.

Licencja na stosowanie glifosatu wygasa z końcem tego roku. Komisja Europejska poinformowała, że wkrótce w jego sprawie odbędzie się kolejne spotkanie.

Aleksandra Tycner, awi

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Parlament Europejski za zwiększeniem stosowania nawozów organicznych w UE

Ostatnia aktualizacja: 25.10.2017 13:15
Dzięki przepisom, których projekt Parlament Europejski zatwierdził we wtorek, będzie łatwiej sprzedawać w UE innowacyjne nawozy produkowane z substancji organicznych lub pochodzących z recyklingu.
rozwiń zwiń