X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
Sport

Ekstraklasa: Ruch Chorzów - GKS Bełchatów. Piech bohaterem meczu - strzelił cztery gole

Ostatnia aktualizacja: 25.05.2015 20:01
Ruch Chorzów doznał bolesnej porażki u siebie z GKS-em Bełchatów 2:4 (0:1) w ostatnim meczu 34 . kolejki piłkarskiej Ekstraklasy w grupie spadkowej. Bohaterem spotkania został Arkadiusz Piech, który strzelił wszystkie cztery gole dla drużyny gości.
Audio
  • Arkadiusz Piech (GKS Bełchatów) po meczu z Ruchem Chorzów (IAR)
  • Rafał Grodzicki (Ruch Chorzów) po meczu z GKS Bełchatów (IAR)
  • Więcej o meczu w relacji Tadeusza Musioła (Kronika Sportowa/Jedynka)
  • Komentarz Andrzeja Janisza po zakończeniu 34. kolejki ekstraklasy (Kronika Sportowa/Jedynka)
Arkadiusz Piech przyjmuje gratulacje od partnerów z GKS Bełchatów: Damiana Szymańskiego, Kamila Wacławczyka i Łukasza Wrońskiego po strzeleniu gola miejscowemu Ruchowi w meczu grupy spadkowej T-Mobile Ekstraklasy w Chorzowie
Arkadiusz Piech przyjmuje gratulacje od partnerów z GKS Bełchatów: Damiana Szymańskiego, Kamila Wacławczyka i Łukasza Wrońskiego po strzeleniu gola miejscowemu Ruchowi w meczu grupy spadkowej T-Mobile Ekstraklasy w ChorzowieFoto: PAP/Andrzej Grygiel

Ruch Chorzów przegrał z GKS Bełchatów 2:4 po czterech golach swojego byłego napastnika Arkadiusza Piecha w poniedziałkowym meczu kończącym 34. kolejkę piłkarskiej ekstraklasy. Bełchatowianie na ligową wygraną czekali od 28 lutego, kiedy w 22. kolejce pokonali krakowską Wisłę 3:1.

Goście w swoim ostatnim spotkaniu doznali w Gliwicach porażki z Piastem 3:6, co zaowocowało "zmianą powrotną" na stanowisku ich trenera. Kamil Kiereś zastąpił Marka Zuba, który "zluzował" go w marcu.

Broniący się przed spadkiem piłkarze GKS z oczywistych powodów zaatakowali pierwsi. Mogli prowadzić już w szóstej minucie, kiedy po uderzeniu Pawła Baranowskiego piłkę wybił z chorzowskiej bramki obrońca Michał Helik. Bełchatowianie byli aktywniejsi i w 28. minucie dopięli swego. Podanie Michała Maka i niezdecydowanie obrony "Niebieskich" wykorzystał były piłkarz Ruchu Piech.

Pod adresem gry gospodarzy z trybun popłynęło trochę mało sympatycznych okrzyków, a miejscowi kibice złapali się za głowy dziewięć minut przed przerwą. Po rzucie wolnym Marka Zieńczuka Helik z bliska trafił w słupek bramki rywali.

Mimo niekorzystnego wyniku sympatycy gospodarzy w drugiej połowie od razu domagali się zwycięstwa. Chorzowianie rzeczywiście coraz chętniej zapuszczali się pod pole karne przeciwników. Wyraźnie przeżywał przebieg spotkania przy linii bocznej trener GKS Kiereś. Starania "Niebieskich" zostały uwieńczone trafieniem Helika po rzucie rożnym wykonanym przez Zieńczuka.

Goście - którym remis niewiele dawał - potrzebowali tylko pięciu minut, by znów prowadzić. Ponownie receptę na defensywę bramkarza Ruchu znalazł Piech. Bełchatowski napastnik miał najwyraźniej w poniedziałek dobry dzień, bo skutecznie wykończył także kolejną dobrą akcję swojej drużyny. Tak jak w poprzednich przypadkach miał przed sobą tylko Matusa Putnocky'ego.

Chorzowianie nie zrezygnowali z walki o poprawę wyniku. Pomógł im obrońca rywali Baranowski, który z bliska skierował piłkę do własnej bramki. Końcowa ułańska szarża Ruchu w strugach deszczu przyniosła kilka groźnych strzałów. Bez efektu. Za to w doliczonym czasie GKS wyprowadził kontrę zakończoną - jak zwykle w tym spotkaniu - przez Piecha.

Ruch Chorzów - PGE GKS Bełchatów 2:4 (0:1)

Bramki: 0:1 Arkadiusz Piech (28), 1:1 Michał Helik (58-głową), 1:2 Arkadiusz Piech (63), 1:3 Arkadiusz Piech (70), 2:3 Paweł Baranowski (79-samobójcza), 2:4 Arkadiusz Piech (90+2).

Żółta kartka - Ruch Chorzów: Marek Zieńczuk, Rafał Grodzicki, Michał Helik, Grzegorz Kuświk, Jakub Kowalski. PGE GKS Bełchatów: Michał Mak, Patryk Rachwał, Łukasz Wroński.

Sędzia: Bartosz Frankowski (Toruń). Widzów 4 750.

Ruch Chorzów: Matus Putnocky - Martin Konczkowski, Rafał Grodzicki, Michał Helik, Marek Szyndrowski - Marek Zieńczuk, Bartłomiej Babiarz, Filip Starzyński (26. Michał Efir), Łukasz Surma, Rołand Gigołajew (67. Jakub Kowalski) - Grzegorz Kuświk (76. Eduards Visniakovs).

PGE GKS Bełchatów: Emilijus Zubas - Damian Zbozień, Paweł Baranowski, Marcin Flis, Adam Mójta - Łukasz Wroński (82. Andreja Prokic), Patryk Rachwał, Kamil Wacławczyk (71. Kamil Poźniak), Damian Szymański (45. Piotr Witasik), Michał Mak - Arkadiusz Piech.

man

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Ekstraklasa: Lech wraca na fotel lidera, Lechia żegna się z marzeniami

Ostatnia aktualizacja: 25.05.2015 07:15
W drugim niedzielnym meczu 34. kolejki ekstraklasy piłkarze Lechii przegrali na PGE Arenie z Lechem 1:2. Dzięki temu zwycięstwu poznaniacy wrócili na pozycję lidera tabeli, na której przez chwilę, po sobotniej wygranej 1:0 w Szczecinie z Pogonią, znajdowała się Legia Warszawa.
rozwiń zwiń