Sport

Ligue 1: Kamil Glik zmienił klub. Polak drugim najdroższym piłkarzem w historii naszej piłki

Ostatnia aktualizacja: 04.07.2016 22:18
Kamil Glik został piłkarzem AS Monaco. 27-letni obrońca związał się z występującym w lidze francuskiej klubem czteroletnim kontraktem. Od 2011 roku grał we włoskim Torino.
Kamil Glik
Kamil GlikFoto: www.facebook.com/GlikOfficial

- Jestem bardzo dumny i szczęśliwy, że dołączę do AS Monaco, wspaniałego klubu ligi francuskiej, dzięki któremu zrobię kolejny krok w karierze. Zrobię wszystko, żeby pomóc drużynie w osiągnięciu celów. To ekscytujące nowe wyzwanie, nie mogę się doczekać, aż zacznę zapisywać kolejną stronę - powiedział Glik, cytowany przez stronę internetową klubu.

Klub miał zapłacić za środkowego obrońcę 11 milionów euro.

Glik ma za sobą udane mistrzostwa Europy we Francji, był jednym z najlepszych zawodników biało-czerwonych na tym turnieju, ale na swoją markę zapracował przede wszystkim we włoskim Torino, w którym spędził 5 lat i zasłużył na wielki szacunek kibiców i opaskę kapitańską.

Łącznie w drużynie narodowej wystąpił 46 razy, zdobywając w niej trzy bramki. Poprzedni sezon Monaco zakończyło na trzecim miejscu w tabeli i wystąpi w eliminacjach Ligi Mistrzów. Potężny klub? Na pewno Polak wykonuje krok naprzód, jednak jest małe prawdopodobieństwo, że zespół będzie w stanie rzucić wyzwanie dominującemu od lat w Ligue 1 PSG.

Polski stoper będzie miał okazję do występów przeciwko kolegom z reprezentacji - w ostatnich kontrakt z Olympique Marsylia podpisał Maciej Rybus, a do mistrza kraju dołączył Grzegorz Krychowiak, z którym wielkie plany wiąże nowy trener PSG, Unai Emery. We Francji występuje także skrzydłowy Kamil Grosicki, który broni barw Stade Rennais.

ps

Czytaj także

Ligue 1: Grzegorz Krychowiak otwiera nowy etap. PSG potwierdza transfer

Ostatnia aktualizacja: 03.07.2016 13:47
Grzegorz Krychowiak potwierdził na Twitterze, że przechodzi z Sevilli do Paris Saint-Germain. "Nowy etap - PSG 2021" - napisał 26-letni piłkarz prezentując koszulkę nowego zespołu. Stosowne komunikaty zamieściły też na swoich stronach internetowych oba kluby.
rozwiń zwiń