X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
Sport

MŚ Lahti 2017: wenezuelski biegacz nie był jedyny. Cały świat mówił o brytyjskim "Orle"

Ostatnia aktualizacja: 23.02.2017 11:20
Adrian Solano zrobił „furorę” w eliminacjach biegu narciarskiego na 10 km stylem klasycznym podczas mistrzostw świata w Lahti. Wenezuelczyk urzekł kibiców swoją zawziętością, choć kompletnie nie potrafi poruszać się na nartach i kilkadziesiąt razy przewracał się. Na półmetku miał czas o 10 minut gorszy od ostatniego zawodnika… na mecie i kwalifikacji nie ukończył.
Audio
  • Zdaniem redaktora Andrzeja Persona Edwards wyróżnił się na tle innych egzotycznych zawodników (IAR)
Eddie Edwards
Eddie EdwardsFoto: DPA/DANIEL KARMANN

Postacie jak Solano przypominają innych sportowców, którzy mimo braku umiejętności stawiali w szranki na imprezach mistrzowskich. Jednym z najbardziej znanych jest brytyjski skoczek narciarski Eddie Edwards, gwiazda igrzysk w Calgary w 1988 roku.

Eddie Edwards Popatrzyłem, zapytałem, co i jak, pożyczyłem sprzęt, i próbowałem skakać

Początkowo trenował narciarstwo alpejskie, ale sytuacja finansowa zmusiła go do zmiany dyscypliny. - Przyszło mi do głowy, że olimpijskie marzenie łatwiej będzie zrealizować w skokach. Taniej i konkurencja w kraju żadna. Pojechałem do Lake Placid, gdzie stało parę skoczni. Popatrzyłem, zapytałem, co i jak, pożyczyłem sprzęt, i próbowałem skakać. Najpierw na K-10, potem K-15. Zanim wróciłem do Europy, miałem za sobą skoki na 40-metrowej skoczni - wspominał po latach.

Edwards był pierwszym reprezentantem Wielkiej Brytanii, który uczestniczył w igrzyskach w tej dyscyplinie sportu. W kanadyjskich konkursach zajmował oczywiście ostatnie miejsca. Na skoczni normalnej do przedostatniego zawodnika stracił 16 metrów, a na dużej aż 25. Eddie "Eagle" cierpiał na dalekowzroczność, z tego powodu nosił okulary, których nie zdejmował nawet podczas skoków.

youtube.com

Inspirator do kwalifikacji

- Często spotykamy sportowców, którzy wystartowali na dużej imprezie dla samego udziału. Pamiętamy pływaków, których ratownicy musieli wyciągać z wody, biegaczy narciarskich z Kenii, którzy nie potrafili podbiec pod wzniesienie, czy jamajskich bobsleistów. Eddie zbudował wielkie wydarzenie promocyjne. W Hollywood nakręcono nawet film o Eddiem "Orle" - mówi redaktor Andrzej Person.


Czytaj dalej
Solano 1200.jpg
"Popis" wenezuelskiego biegacza w Lahti

Historia Adriana Solano to również materiał na dobry film. Gdy miesiąc temu 22-latek próbował dostać się na treningi do Europy, na lotnisku w Paryżu najpierw posądzono go o handel narkotykami, a potem o terroryzm. Spędził 5 dni w areszcie. Został uwolniony dzięki interwencji ambasady Wenezueli, choć musiał być deportowany do ojczyzny. Krajowej federacji narciarskiej nie było stać na kolejny bilet do Europy - do Lahti dotarł dzięki pomocy Finów, którzy zorganizowali zbiórkę na jego przylot i załatwili formalności.

A brytyjski skoczek na stałe zapisał się w historii dyscypliny. To właśnie po jego "wyczynach" Międzynarodowa Federacja Narciarska (FIS) postanowiła wprowadzić kwalifikacje, które poprzedzają konkursy główne...

bor, IAR

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak