Sport

MŚ piłkarek ręcznych 2017: Węgierki wybiły z głowy marzenia biało-czerwonym

Ostatnia aktualizacja: 07.12.2017 16:12
Polki przegrały w Bietigheim-Bissingen z Węgierkami 28:31 (11:13) w swoim czwartym, przedostatnim meczu grupy B mistrzostw świata piłkarek ręcznych, które odbywają się w Niemczech. Podopieczne Leszka Krowickiego straciły szanse na awans do 1/8 finału.
Audio
  • Rozgrywająca Aleksandra Zych po meczu z Węgierkami (IAR)
  • Trener Leszek Krowicki przyznał, że Węgierki to dużo bardziej doświadczony zespół od Polek (IAR)
  • Według Karoliny Kudłacz Gloc, Węgierki doskonale znały słabe punkty Polek (IAR)
Karolina Kudłacz-Gloc
Karolina Kudłacz-GlocFoto: PAP/Marcin Bielecki

Miłe złego początki. Tak najprościej można określić występ polskich szczypiornistek na mundialu. Zagrały w nim dzięki "dzikiej karcie" i na inaugurację dość niespodziewanie pokonały Szwedki. Później przegrały jednak z niżej notowanymi Czeszkami oraz faworyzowaną Norwegią i z Węgierkami zagrały o być albo nie być.

Na ławce Madziarek zasiadł dobrze znany naszym paniom Kim Rasmussen. To właśnie Duńczyk doprowadził biało-czerwone do czwartego miejsca na dwóch poprzednich mundialach. W czwartek jego podopieczne sprawiły, że Polki na pewno nie zagrają w trzecim półfinale z rzędu.

TVP

Aż jedenaście Węgierek trafiło do protokołu sędziowskiego jako zdobywczynie bramek. Po polskiej stronie było to tylko siedem zawodniczek. I to zrobiło różnicę. Nie pomógł nawet fakt, że to Polka była najskuteczniejszą piłkarką na placu boju - Karolina Kudłacz-Gloc do siatki trafiła aż dziewięciokrotnie.

To Polki lepiej weszły w mecz i objęły prowadzenie 2:0. Prowadzenie 8:7 było jednak ich ostatnim w tym meczu. Do przerwy można było jeszcze mieć nadzieję, podopieczne Leszka Krowickiego przegrały pierwszą połowę 11:13, ale w drugiej rywalki nie pozostawiły już złudzeń. Losy meczu, a zarazem dalszego udziału Polek w turnieju, rozstrzygnięte były już na kwadrans przed końcem, gdy na tablicy wyników widniał rezultat 16:24. Zryw w końcówce pozwolił jedynie na zmniejszenie rozmiarów porażki.

Podopiecznym trenera Leszka Krowickiego pozostało do rozegrania w grupie B w piątek spotkanie z Argentyną, a potem udział w turnieju o Puchar Prezydenta, który zadecyduje o miejscach 17-24 w MŚ.

Polska - Węgry 28:31 (11:13)

Polska: Adrianna Płaczek, Weronika Gawlik - Karolina Kudłacz-Gloc 9, Kinga Achruk 6, Kinga Grzyb 4, Monika Kobylińska 4, Katarzyna Janiszewska 3, Joanna Drabik 1, Romana Roszak 1, Sylwia Lisewska, Joanna Szarawaga

Węgry: Blanka Biro - Aniko Kovacsics 8, Anita Goerbicz 5, Bernadett Bodi 5, Nadine Schatzl 4, Kinga Klivinyi 3, Anett Kisfaludy 2, Klara Szekeres 1, Noemi Hafra 1, Szandra Zacsik 1, Viktoria Lukacs 1, Zita Szucsanszki, Szabina Mayer, Rea Meszaros, Anna Kovacs

bor

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak