X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
Sport

PjongCzang 2018: nasi sportowcy powinni wziąć udział w IO i walczyć na chwałę Rosji

Ostatnia aktualizacja: 12.12.2017 13:48
Zarząd Rosyjskiego Komitetu Olimpijskiego (OKR) poparł we wtorek jednogłośnie sportowców, którzy chcą wystartować w przyszłorocznych zimowych igrzyskach olimpijskich w południowokoreańskim Pjongczangu pod mianem "Olympic Athlete of Russia".
Audio
  • W przyjętej przez rosyjski komitet uchwale wezwano do uszanowania indywidualnych decyzji zawodników i zobowiązano się wspierać zarówno tych, którzy pojadą do PjongCzangu, jak i tych którzy zrezygnują z udziału z zimowych igrzyskach olimpijskich. Z Moskwy Maciej Jastrzębski (IAR)
Szef rosyjskiego Komitetu Olimpijskiego Alexander Żukow i przedstawicielka organizacji Sofia Velikaya
Szef rosyjskiego Komitetu Olimpijskiego Alexander Żukow i przedstawicielka organizacji Sofia VelikayaFoto: EPA/SERGEI CHIRIKOV

- Sportowcy powinni wziąć udział w igrzyskach i walczyć o zwycięstwa na chwałę Rosji - powiedział dziennikarzom prezes OKR Aleksander Żukow. 

Tematem numer jeden posiedzenia była sprawa uczestnictwa rosyjskich sportowców w przyszłorocznych igrzyskach. Wzięli w nim udział sami zainteresowani m.in. hokeiści, łyżwiarze figurowi i snowboardziści. 

Władimir Putin Nie będziemy nikomu zabraniać startów, jeśli będzie miał na to ochotę. Sportowcy przygotowywali się do tych zawodów przez całą karierę, dla nich to bardzo ważne

- Wszyscy mieli tylko jedną odpowiedź. Trzeba jechać niezależnie od sytuacji stworzonej przez Międzynarodowy Komitet Olimpijski, który swoją niesprawiedliwą decyzją - jak podkreślali sportowcy - zabronił im startować w imprezie pod flagą Rosji - powiedział Żukow.

Wszyscy rosyjscy sportowcy - 25 osób, którzy zostali dożywotnio zdyskwalifikowani przez Międzynarodowy Komitet Olimpijski (MKOl) za doping podczas igrzysk olimpijskich w Soczi w 2014 roku, odwołali się od tej decyzji do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu (CAS) w Lozannie. 

Zawodnicy apelują o cofnięcie dyskwalifikacji po to, aby m.in. mogli wystartować w igrzyskach w lutym 2018 roku w koreańskim Pjongczangu. W odwołaniach ukarani podnoszą problem odpowiedzialności zbiorowej, która - ich zdaniem - nie jest do zaakceptowania. Informują także, że nie byli bezpośrednio zaangażowani w manipulowanie wynikami badań, jakich dopuściło się laboratorium antydopingowe w Moskwie.

Rosyjski Komitet Olimpijski został 5 grudnia 2017 roku zawieszony przez MKOl na przyszłoroczne zimowe igrzyska w Pjongczangu, choć niektórzy reprezentanci tego kraju będą mogli startować pod flagą olimpijską. Dożywotnio ze wszystkich struktur olimpijskich wykluczony został były minister sportu Witalij Mutko. 

Kary wymierzono w związku z wielokrotnym łamaniem przepisów antydopingowych przez "Sborną" na igrzyskach w Soczi w 2014 roku. Po wykryciu zorganizowanego procederu, który doprowadził m.in. do manipulacji wynikami Rosjan przez moskiewskie laboratorium antydopingowe, dożywotnio zdyskwalifikowano już 25 sportowców, a Rosja straciła 11 medali tych igrzysk.



Mutko został dożywotnio wykluczony z ruchu olimpijskiego, natomiast w wyniku zawieszenia Rosyjskiego Komitetu Olimpijskiego (ROC) jego prezes Aleksander Żukow został także zawieszony w prawach członka MKOl. Żukow od razu zapowiedział, że odwoła się do CAS.

Niektórzy rosyjscy sportowcy - jak zdecydował MKOl - będą mogli wystartować w Korei Południowej, ale nie pod oficjalną nazwą państwa, a pod mianem "Olympic Athlete of Russia".

Były prezydent Szwajcarii Samuel Schmid, przewodniczący komisji dyscyplinarnej badającej zaangażowanie rosyjskich działaczy w doping, zapewnił, że decyzję podjęto nie tylko w oparciu o zeznania byłego szefa laboratorium antydopingowego w Moskwie Grigorija Rodczenkowa. 

- Są wiarygodne dowody naukowe, zeznania świadków, dokumenty, korespondencja. Fakty są takie, że w Rosji systematycznie dopuszczano się manipulacji dopingowych, także podczas igrzysk w Soczi - podkreślił Schmid.

Według ustaleń kanadyjskiego prawnika Richarda McLarena, w latach 2011-15 na procederze "skorzystało" ponad 1000 rosyjskich sportowców. W połowie listopada Światowa Agencja Antydopingowa (WADA) podtrzymała zawieszenie rosyjskiego organu odpowiedzialnego za walkę z dopingiem (RUSADA)

ah

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

PjongCzang 2018: wszyscy rosyjscy sportowcy apelują o cofnięcie dyskwalifikacji

Ostatnia aktualizacja: 11.12.2017 18:49
Międzynarodowy Komitet Olimpijski (MKOl) za doping podczas igrzysk olimpijskich w Soczi w 2014 roku zdyskwalifikował dożywotnio 25 osób. Wszyscy odwołali się od tej decyzji do Trybunału Arbitrażowego d/s. Sportu (CAS).
rozwiń zwiń