Sport

Małecki zagra mecz życia

Ostatnia aktualizacja: 23.08.2011 14:00
Piłkarze Wisły Kraków staną dziś do walki o fazę grupową Ligi Mistrzów. Dla wielu z nich, tak jak dla Patryka Małeckiego, mecz z cypryjskim mistrzem, Apoel Nikozja jest największym wydarzeniem w całej dotychczasowej karierze piłkarskiej.
Audio
  • Maciej Szczęsny - były bramkarz Wisły - uważa, że to Apoel jest faworytem do awansu.

-  Bez dwóch zdań. Będzie to bardzo ciężki mecz. Każdy z nas wie, jaka jest jego waga. Ciśnienie w całej Polsce jest ogromne, nie tylko w Krakowie. Ludzie chcą, żebyśmy awansowali. Nawet do mnie dzwonią znajomi, piszą. Przed tym pierwszym meczem w Krakowie od samego rana myśleli tylko o nim, a jak już byli na stadionie i słuchali tego hymnu Ligi Mistrzów, to mieli ogromne ciarki i mówili, że raczej nie daliby rady zagrać meczu przy takiej publiczności, bo by się chyba spalili psychicznie. To znaczy, że ten mecz jest ważny nie tylko dla nas, jako piłkarzy, ale też i dla innych ludzi. Będzie to mój w dotychczasowej karierze najważniejszy mecz. Mam nadzieję, że udany.

Strzelec jedynego gola w pierwszym meczu z Apoelem Nikozja przyznaje, że czuje ogromną presję przed meczem rewanżowym, ale stara się odizolować od całego zamieszania, które towarzyszy rywalizacji o Ligę Mistrzów.

- Nie czytam internetu, nie czytam polskiej prasy. Jestem wyłączony ze wszystkiego. Oglądam jakąś telewizję cypryjską, żeby się nie nudzić. Pewnie w dniu meczu, jak już będziemy na stadionie, ta presja się pojawi, ale ja sobie z nią radzę – przyznaje Małecki.

Małecki nie obawia się, że on i jego koledzy z Wisły spalą się psychicznie przed meczem na Cyprze.

- Mamy doświadczonych zawodników, którzy już grali takie mecze jak ten dzisiejszy. Myślę, że podejdziemy do niego ze spokojem. Musimy uważać na pierwsze minuty, żeby nie dać się podpuścić, sprowokować – wyjaśnia.

Wisła jest w korzystnej sytuacji, bo ma jednobramkową zaliczkę. Może się zdarzyć tak, że to właśnie ten jedyny gol Małeckiego może wprowadzić drużynę do Ligi Mistrzów.

- Jestem myślami w Lidze Mistrzów. Nie będę oszukiwał, że tak nie jest. Marzy mi się to, żeby awansować i żeby zapisać się w tej nowej historii polskiej piłki. Polacy zawsze byli postrzegani jako ci, którzy nie potrafią grać w piłkę, którzy mało pracują na treningach, od razu po nich uciekają do domów. Chciałbym to zmienić, chciałbym, żeby nasza polska piłka klubowa była doceniana. Chciałbym, żeby ta bramka, którą strzeliłem, dała nam awans, ale to będzie bardzo ciężkie spotkanie – twierdzi Małecki.

 

Od 2001 roku Wisła Kraków po raz siódmy puka do bram Champions League. Wszystkie poprzednie podejścia były nieudane, ale często i klasa rywali w ostatniej rundzie eliminacji robiła swoje - mistrz kraju dwukrotnie rywalizował z Barceloną, raz z Realem Madryt, a przeciwnikami były też Anderlecht Bruksela czy Panathinaikos Ateny.

W obecnym sezonie Wisła wyeliminowała już łotewskie Skonto Ryga i bułgarski Litex Łowecz. Zwycięzca dwumeczu z Apoelem (na Cyprze będzie sędziował Węgier Viktor Kassai, ten sam, który prowadził finał LM Barcelona - Manchester United) awansuje do fazy grupowej, zaś przegrany będzie rywalizował w rundzie zasadniczej Ligi Europejskiej.

 

Mecz rozpoczyna się o godzinie 20.45 czasu polskiego.

 

ah, wislakrakow.pl

Czytaj także

Małecki z JPII na piersi uchyla wrota Ligi Mistrzów

Ostatnia aktualizacja: 17.08.2011 23:00
Apoel Nikozja w dotychczasowych meczach kwalifikacji do Ligi Mistrzów nie przegrał i nie stracił gola. Wisła Kraków przerwała tę passę. "Biała Gwiazda" wygrała 1:0 z mistrzem Cypru dzięki bramce Patryka Małeckiego w 71. minucie.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Po 15 latach Liga Mistrzów zawita do Polski?

Ostatnia aktualizacja: 22.08.2011 10:00
Ostatni raz polski zespół wystąpił w Lidze Mistrzów 15 lat temu. We wtorek Wisła Kraków gra z Apoelem Nikozja w ostatniej rundzie kwalifikacji. Krakowianie liczą na sukces.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Szymkowiak: Wisłę stać na strzelanie bramek

Ostatnia aktualizacja: 22.08.2011 19:16
To będzie piłkarskie piekło. Wisła Kraków już jutro w decydujący mmeczu o awansie do Ligi Mistrzów w Nikozji zmierzy się z APOEL-em.
rozwiń zwiń
Czytaj także

"Panie Turek, kończ Pan ten mecz!"

Ostatnia aktualizacja: 23.08.2011 16:00
Ostatnią polską drużyną w elitarnych rozgrywkach Ligi Mistrzów był Widzew Łódź, który w 1996 roku w dramatycznych okolicznościach pokonał w eliminacjach Broendby Kopenhaga. Komentarz Tomasza Zimocha, tak jak zwycięstwo Widzewa, przeszedł do historii.
rozwiń zwiń