Sport

Nerwowo wokół Justyny Kowalczyk. Zaszczuta przez kibiców i media?

Ostatnia aktualizacja: 27.02.2013 15:45
Trener Aleksander Wierietielny przestrzega przed wywieraniem niepotrzebnej presji na jego podopieczną - Justynę Kowalczyk.
Aleksander Wierietielny
Aleksander Wierietielny Foto: PAP/Grzegorz Momot

W wywiadzie dla "Przeglądu Sportowego" szkoleniowiec odniósł się do oczekiwań kibiców i dziennikarzy odnośnie startów Justyny Kowalczyk w mistrzostwach świata w narciarstwie klasycznym we włoskim Val di Fiemme.

- Wiecie, dlaczego Justyna zrezygnowała z występu na 10 km łyżwą? Bo to jest Justyna Kowalczyk. I wszyscy zdajecie sobie sprawę, że nie tyle ona, ale wy i kibice czekacie tylko na medale. Czwarte czy piąte miejsce to już jest porażka. Nikogo to nie interesuje - stwierdził Aleksander Wierietielny w rozmowie z dziennikiem.

- Jak słuchałem w "Wiadomościach" zapowiedź spikera, że jutro Justyna Kowalczyk biegnie po swój złoty medal, to... nie wiem. Nie umiem określić, co pomyślałem o tej osobie. To było niepotrzebne stwierdzenie. To jest sport. Ten, kto się nim zajmuje i interesuje, powinien wiedzieć, że takich rzeczy się nie mówi. Często się zdarzało, że stuprocentowi faworyci - a taką była teraz Justyna - wyjeżdżali z zawodów nie tylko bez medali, ale i na dalekich miejscach. A tutaj zapowiadają, że pobiegnie po złoty medal. Jak to słyszę, to potem na was patrzę i myślę, czy wy też tak myślicie i piszecie? - dodał.

Justyna Kowalczyk nie wystąpiła we wtorek w biegu na 10 km techniką dowolną podczas mistrzostw świata w narciarstwie klasycznym.

- Zmęczenie fizyczne nie osłabia człowieka tak, jak psychiczne. To, co ona przeżyła przez te dwa dni po sprincie, prawie ją zniszczyło. Wie pan, co to znaczy nie przespać nocy? Przepłakać? Pan tego nie zrozumie, bo pan nie przeżył tych wysiłków przez dobre dziesięć lat, jakie ona przeżyła. Utrzymywania formy, przestrzegania diety, dającej taką szczupłość jak teraz, żeby mogła biegać szybko stylem klasycznym. Do tego się przygotowywała. "Psycha" wyniszcza człowieka - powiedział Wierietielny w wywiadzie dla "Przeglądu Sportowego".
Bieg na 10 km technika dowolną wygrała Norweżka Therese Johaug. Srebrny medal - ze stratą ponad 10 sekund - wywalczyła w Val di Fiemme - Marit Bjoergen. Brązowy medal zdobyła Julia Tchekaleva. Jej strata do Johaug wyniosła niemal 33 sekundy.

Teraz Justyna Kowalczyk przygotowuje się wraz z koleżankami do biegu sztafetowego 4x5 km, który odbędzie się już w czwartek w Val di Fiemme.

Aleksander Wierietielny zapytany o to, jaką chciałby usłyszeć zapowiedź do kolejnych startów swojej podopiecznej stwierdził krótko: "To już wasza sprawa". - Wasza praca, piszcie i zapowiadajcie, tylko nie mówcie głupot, że Justyna Kowalczyk biegnie po złoty medal, bo to jest sport - dodał po chwili w rozmowie z dziennikarzem.

Mistrzostwa Świata w narciarstwie klasycznym na antenie radiowej Jedynki>>>

man, przegladsportowy.pl

Czytaj także

Justyna Kowalczyk motorem polskiej sztafety. Relacje w Jedynce

Ostatnia aktualizacja: 27.02.2013 22:00
Reprezentantki Polski, z Justyną Kowalczyk na jednej ze zmian, walczą w biegu sztafetowym 4x5 km podczas trwających w Val di Fiemme mistrzostw świata. Zapraszamy do słuchania relacji.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Justyna Kowalczyk odpuściła tylko jeden start. Bjoergen większą część sezonu!

Ostatnia aktualizacja: 26.02.2013 20:00
Trener Justyny Kowalczyk jest przekonany, że jego podopieczna jest przygotowana do zdobywania medali w każdej konkurencji. Niekorzystnie układające się dla niej dotychczas mistrzostwa sprawiły, że nie stanęła na starcie na 10 km.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Justyna Kowalczyk odpoczywała przed sztafetą. "Powalczymy!"

Ostatnia aktualizacja: 27.02.2013 09:43
Justyna Kowalczyk nie wystąpiła we wtorek w biegu na 10 km techniką dowolną podczas mistrzostw świata w narciarstwie klasycznym. Polkę i jej koleżanki czeka teraz występ w sztafecie.
rozwiń zwiń