Klubowi mistrzowie Europy zwyciężyli wczoraj w meczu przeciwko Maladze 2:1. Było to 16. spotkanie z rzędu wygrane przez "Królewskich".
Wcześniej drużyna Realu dwukrotnie osiągnęła wynik 15-tu zwycięstw. Dokonała tego w 1961 pod wodzą Miguela Muneza oraz w 2011, gdy trenerem "Królewskich" był Jose Mourinho. Jest to kolejne osiągnięcie, w którym Ancelotti prześcignął Portugalczyka. Mourinho nie udało się sięgnąć z piłkarzami Realu Madryt po trofeum Ligi Mistrzów. Zawsze odpadał na etapie półfinału.
- Jestem szczęśliwy. Mam wrażenie, że to sen. Wszyscy jesteśmy bardzo zadowoleni z naszej passy i mamy nadzieję, że będzie trwać. Wiem, że to mi zostanie przyznana zasługa za te wyniki, ale jestem po prostu szczęściarzem, ponieważ mogę prowadzić tak fantastycznych piłkarzy w fantastycznym klubie - powiedział Carlo Ancelotti.
- Zaskoczyło mnie podejście niektórych z moich piłkarzy. Na przykład James, Isco oraz Bale traktują swoje obowiązki w defensywie bardzo poważnie. Mam do dyspozycji kompletny i ciężko pracujący skład. Jestem pełen podziwu dla moich zawodników, ale przypominam, że mamy za sobą dopiero niewielką część bardzo długiego sezonu. Musimy ciężko pracować - nawołuje trener "Królewskich".
Na temat osiągnięcia drużyny wypowiedział się także kapitan drużyny, Iker Casillas.
- Po kiepskim początku sezonu to było nie do pomyślenia, że będziemy niepokonani przez tak wiele spotkań. Nasz zespół świetnie zareagował na problemy, z którymi borykaliśmy się w pierwszych kolejkach - powiedział golkiper Realu Madryt i reprezentacji Hiszpanii
Drużyna Królewskich zajmuje pierwsze miejsce w tabeli Primera Division, mając cztery punkty przewagi nad drugim Atletico Madryt. Jeśli Barcelona wygra dzisiejszy mecz z Valencią, zbliży się do lidera na odległość dwóch punktów. W Lidze Mistrzów Real zdecydowanie wygrał swoją grupę, zwyciężając wszystkie 5 spotkań i uzyskując przewagę 9-u punktów nad drugim w tabeli FC Basel.
Marcin Wodyński, Realmadrid.com, goal.com, fourfourtwo.com