X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
Sport

Paraolimpiada: Karolina Kucharczyk wicemistrzynią w skoku w dal

Ostatnia aktualizacja: 16.09.2016 08:04
Karolina Kucharczyk została w Rio de Janeiro wicemistrzynią igrzysk paraolimpijskich w skoku w dal (kat. T20). Lekkoatletka ZSS Sprawni Razem/UKS Achilles Leszno w najlepszej próbie uzyskała odległość 5,55. Konkurs wygrała Chorwatka Mikela Ristoski wynikiem 5,79.
Karolina Kucharczyk
Karolina KucharczykFoto: Wiki Commons/CC BY 3.0/Robert Drózd

Pochodząca z wioski Dąbrówka, położonej 7 km od Rawicza, 25-letnia Kucharczyk w poprzednich igrzyskach, w 2012 roku w Londynie, zdobyła złoty medal w kategorii niepełnosprawnych intelektualnie. W finale czterokrotnie poprawiała rekord świata do wyniku 6 m. Rok później w Lyonie osiągnęła jeszcze lepszy rezultat - 6,09. Jest wszechstronną lekkoatletką. W dorobku ma m.in. dziewięć medali mistrzostw globu, które wywalczyła - oprócz skoku w dal - również w biegu na 100 m przez płotki, skoku wzwyż, pięcioboju i sztafecie 4x100 m.

- Jestem szczęśliwa, bo choć w Londynie zdobyłam złoto, to ten srebrny medal też jest piękny. Przynajmniej nie wrócę do Polski z niczym, a tego się bałam. No i mam już plan na przyszłość: wrócić, wyjść za mąż, urodzić dziecko i za cztery lata w Tokio odzyskać złoto! – podkreśliła po dekoracji.

Atrakcyjna, roześmiana blondynka rozjaśniła sobą całą strefę medialną, tzw. mix zone, kiedy tylko uradowana wpadła do niej z medalem.

- No mógł być złoty, trochę szkoda. Ale raz, że nie pasował mi rozbieg, bez przerwy odbijałam się przed deską i musiałam ratować się w powietrzu. A dwa, mój start wypadł aż 15 dni po przylocie. Siedziałam w pokoju w wiosce, patrzyłam jak inni wracają z medalami i spalałam się w stresie. Za długo to trwało, wolałabym wystartować od razu. Przez ten stres ani nie poszłam na ceremonię otwarcia igrzysk, ani choćby raz nie przyjechałam na stadion olimpijski. Ostatniej nocy w ogóle nie przespałam. Tak się denerwowałam, że nie zdobędę żadnego medalu - mówiła Kucharczyk.

A ten - jak oświadczyła - "chcę zadedykować zmarłej w zeszłym roku babci" - po czym dodała:

- Na mistrzostwach świata w Katarze zdobyłam złoty medal, powiesiłam babci na szyi kiedy była na intensywnej terapii. Powiedziałam jej, że ze wszystkich sił powalczę dla niej o złoto w Rio, a ona odparła, że każdy kolor ją zadowoli. I niestety trzy dni później zmarła. Chyba jak patrzy gdzieś z góry to jest dumna nawet z tego srebra.

Kucharczyk wspomniała, że w szkole była ... łobuziarą, wdawała się w bójki, biła się z chłopakami, często odwiedzała gabinet pedagoga.

- Pewnego dnia wezwał mnie nauczyciel wychowania fizycznego Tomasz Mikołajczyk i stwierdził, że moją energię trzeba wykorzystać w inny sposób. Od tego czasu nie miałam już siły na wojowanie w szkole - przyznała.

Przyznała, że klimat wokół osób niepełnosprawnych zmienił się na lepsze.

- Ludzie inaczej na nas patrzą, widzą że sport w naszym przypadku to nie żadna zabawa czy rehabilitacja, ale prawdziwy wyczyn. Może komuś mignę, ktoś mnie zapamięta i znajdzie się jakiś sponsor? Dobrze by było, bo wiadomo, że u nas nie ma takich pieniędzy co w sporcie pełnosprawnych. Chciałoby się mieć stypendium jak pełnosprawni, tylko że z tym bieda - martwiła się wicemistrzyni.

Zapowiedziała, że w igrzyskach w Tokio postara się odzyskać utracone na rzecz srebra złoto. "Tylko najpierw po powrocie do Polski chciałabym rodzinę założyć. Mam już 25 lat, 13 lat zawodowo uprawiam sport. Najlepszy czas, żeby usiąść na tyłku, urodzić dziecko i wrócić. Moje koleżanki sportsmenki mają już po dziecku i wracają do sportu. Nie chcę być w życiu sama. Kandydata już mam!" – mówiła roześmiana.

I poprosiła, żeby pozdrowić narzeczonego Pawła z Rawicza.

- Kochanie, ten medal jest też dla ciebie, bo tak mocno mnie wspierałeś! I pozdrawiam całą rodzinkę, bo zawsze od nich mam wsparcie. Tata z tego co wiem nawet jakąś bibkę urządza w Dąbrówce z okazji tego srebra. Pozdrawiam was i całuski! Ech, świetnie będzie ich już za chwilę zobaczyć! - mówiła.

Igrzyska zakończą się w niedzielę.

ps

Zobacz więcej na temat: paraolimpiada
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak