X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
Sport

Berlin 2018: kontrowersyjny plan startów problemem Polek. Trener Matusiński wyciągnie asa z rękawa?

Ostatnia aktualizacja: 10.08.2018 18:26
Justyna Święty-Ersetic oraz Iga Baumgart-Witan w sobotni wieczór mogę wywalczyć po dwa medale mistrzostw Europy. Obie wystartują indywidualnie w finale 400 m, a 1,5 godziny później mają stanowić o sile sztafety. Nikt nie wie, jak zaregują ich organizmy na taki wysiłek.
Malgorzata Holub-Kowalik (druga z prawej), Martyna Dąbrowska (z prawej), Patrycja Wyciszkiewicz (druga z lewej) i Natalia Kaczmarek
Malgorzata Holub-Kowalik (druga z prawej), Martyna Dąbrowska (z prawej), Patrycja Wyciszkiewicz (druga z lewej) i Natalia Kaczmarek Foto: EPA/SRDJAN SUKI

Na relacje z mistrzostw zapraszamy do radiowej Jedynki i Trójki. W Berlinie są wysłannicy Polskiego Radia Cezary Gurjew, Rafał Bała i Tomasz Gorazdowski. Wszystkie informacje i relacje naszych wysłanników w specjalnym serwisie na stronach portalu Polskiego Radia. Zapraszamy!

Czytaj więcej
Włodarczyk 1200.jpg
Berlin 2018: Włodarczyk, Kopron i Fiodorow powalczą o medale. Dramat Hoffmana [DZIEŃ NA ŻYWO]

Opiekun polskiej sztafety 4x400 m Aleksander Matusiński ma w Berlinie powody do zadowolenia. Święty-Ersetic awansowała do finału z trzecim, a Baumgart-Witan z szóstym rezultatem. Obie pewnie wygrały swoje biegi. Ich forma jest bardzo ważna dla dobrego rezultatu zespołu, który bez nich w składzie pewnie wygrał swój półfinał. Problem w tym, że organizatorzy ułatwili biało-czerwonym zadania.

Tegoroczny urodzaj i dyspozycja zawodniczek spowodowały, że w finale 400 m tylko Polska ma dwie zawodniczki (oraz Holandia, ale ona nie wystawiła sztafety). Groźne zespoły Wielkiej Brytanii i Francji - po jednej, a w kuluarach mówi się dodatkowo, że Brytyjka Laviai Nielsen ma zrezygnować z walki o medal w drużynie.

- Przyjechałam do Berlina z jasnym celem. Wiem, że stać mnie na zdobycie indywidualnego medalu. Chciałabym złamać również 51 sekund. Stać mnie na to. Czas 50,80 może dać nawet złoto - powiedziała Święty-Ersetic, która w tym roku wyśrubowała "życiówkę" do poziomu 51,05. Dodała jednak, że rywalizacja w drużynie jest dla niej równie ważna.

- Tak naprawdę nikt nie wie, jak zachowają się nasze organizmy. Nie mam pojęcia, w jaki sposób miałybyśmy zregenerować się od 20.15 do 21.50. Pewnie znajdę jakiś klimatyzowany pokój i będę tylko leżała. Przecież druga rozgrzewka raczej nie wchodzi w grę - oceniła.



Problem komplikuje dodatkowo regulamin. Trener Matusiński musi zgłosić skład sztafety, który wystąpi w finale, dwie godziny przed startem.

- Znajdą się w nim zarówno Święty-Ersetic oraz Baumgart-Witan. Jestem dobry z matematyki i nie pozbawię naszego zespołu dziewczyn, które biegają na poziomie 51,05 do 51,35. Zasady są takie, że zmiany będę mógł dokonać po zgłoszeniu tylko w przypadku kontuzji bądź problemów ze zdrowiem, którejś z zawodniczek. Dodatkowo te potwierdzić musi swoim zaświadczeniem lekarz - wyjaśnił doświadczony szkoleniowiec.

Dodał, że jest zadowolony z występu podopiecznych w piątkowe przedpołudnie. Wtedy biało-czerwone biegły w składzie: Małgorzata Hołub-Kowalik, Patrycja Wyciszkiewicz, Natalia Kaczmarek oraz Martyna Dąbrowska. Uzyskały czas 3.28,52 - pewnie wygrywając swoją serię.

- Trzecia w składzie będzie na pewno Hołub-Kowalik. Czwartej dziewczyny w tej chwili nie podam. Muszę to wszystko przeanalizować - podkreślił Matusiński.

Teoretycznie wybór ma spory, bo Kaczmarek, Wyciszkiewicz oraz Dąbrowska wyglądają naprawdę nieźle. W grę mogłaby wchodzić również Anna Kiełbasińska, która indywidualnie biega na 200 m, ale uzyskała w tym roku świetny wynik na 400 m - 52,14. Nikt jednak o tym wariancie nie mówi głośno.

- Nic mi na ten temat nie wiadomo. Trener sztafety 4x400 m ze mną w tej sprawie nie rozmawiał - ucięła spekulacje Kiełbasińka.

Ona w piątek po południu powalczy o finał na 200 m. Jeżeli do niego awansuje - sytuacja naturalnie się rozwiąże, bo finał będzie miała o 20.45 w sobotę - pomiędzy walką o medale na 400 m i 4x400 m. 

Dziennikarze obecni w Berlinie wskazują dość zgodnie, że Matusiński potrafi zaskoczyć, co zrobił np. w Londynie podczas mistrzostw świata 2017, gdy wstawił do składu niedoświadczoną Aleksandrę Gaworską oraz wracającą po kontuzji Święty-Ersetic. Polska zdobyła brązowy medal w bardzo silnej stawce.

- Matusiński ma po tamtym manewrze ogromny kredyt zaufania u wszystkich, więc jak by nie zadecydował, to nikt mu się nie przeciwstawi - powiedział nieoficjalnie jeden z polskich dziennikarzy. 

W kontekście występu w finale Kiełbasińskiej rozważana byłaby prawdopodobnie opcja z nią na pierwszej zmianie. W tej chwili ten scenariusz wydaje się mało prawdopodobny. Nikt nie potrafi jednak ocenić - w jaki sposób na nadludzki wysiłek zareagują organizmy Święty-Ersetic oraz Baumgart-Witan.

- Nigdy tego nie ćwiczyłyśmy podczas przygotowań. W ten sposób można "zajechać" organizm. Gdybyśmy np. obie stanęły na podium indywidualnie, to w finale sztafety pobiegniemy na euforii. Być może ona nas poniesie... - wyjawiła Baumgart-Witan.

W sobotę wieczorem wszystko będzie jasne. Polki walczą o łącznie trzy medale na 400 i 4x400 m. Wszystkie warianty wydają się możliwe.

ah

Zobacz więcej na temat: Lekkoatletyka Berlin 2018
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Berlin 2018. Program z uwzględnieniem startu Polaków. Niedziela ostatnim dniem mistrzostw

Ostatnia aktualizacja: 12.08.2018 15:23
Rekordowa liczba, bo 86 Polaków, rywalizuje w lekkoatletycznych mistrzostwach Europy w Berlinie.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Berlin 2018: kontuzja Karola Hoffmanna. Finał trójskoku bez Polaka

Ostatnia aktualizacja: 10.08.2018 13:58
Pechowo zakończyły się dla Karola Hoffmanna (MKS Aleksandrów) lekkoatletyczne mistrzostwa Europy w Berlinie. Syn mistrza świata z Helsinek z 1983 roku doznał kontuzji podczas eliminacji trójskoku i Stadion Olimpijski opuścił na... wózku inwalidzkim.
rozwiń zwiń