Sport

PŚ w biegach: media o Kowalczyk - silna i bezbłędna kobieta z żelaza

Ostatnia aktualizacja: 07.12.2013 15:44
"Nokaut", "demonstracja siły" i " strzał ostrzegawczy" .Tak norweskie media oceniają zwycięstwo Justyny Kowalczyk w biegu na 10 kilometrów techniką klasyczną w sobotnich zawodach Pucharu Świata w Lillehammer.
Audio
  • Justyna Kowalczyk po wygranym biegu w Lillehammer cz. 1 (IAR)
  • Justyna Kowalczyk po wygranym biegu w Lillehammer cz. 2 (IAR)
Justyna Kowalczyk na najwyższym stopniu podium w zawodach w Lillehammer
Justyna Kowalczyk na najwyższym stopniu podium w zawodach w LillehammerFoto: PAP/EPA/HAAKON MOSVOLD LARSEN

- Takich biegów, jaki pokazała nam 30-latka z Limanowej rzadko jesteśmy świadkami. Nasze dziewczyny otrzymały po prostu ciężkie baty. Polka wbiegła na stadion z taką siłą, że rozrzucała śnieg, a czas poniżej 25 minut na tym dystansie w biegach kobiecych jest nieczęsto spotykany - skomentowali dziennikarze kanału telewizji NRK transmitującej zawody.
Eksperci od biegów narciarskich w NRK podkreślili:

- Norweskie rywalki w żadnym momencie biegu nie były w stanie zagrozić polskiej kobiecie z żelaza, która wykonała na nich pełny nokaut. O różnicy klas świadczy fakt, że czwarta na mecie Therese Joahaug ukończyła bieg ze stratą 39 sekund, co na tym dystansie można określić jako przepaść. Aż przyjemnie było patrzeć na bieg Kowalczyk, która zademonstrowała nam bezbłędne wykonanie techniki klasycznej.

Justyna Kowalczyk nie dała szans rywalkom >>>
Norweskie media są w pewnym szoku nie po samym zwycięstwie Kowalczyk lecz z powodu "różnicą klas" w tym biegu.
- Kowalczyk demonstrując pokaz siły zmiażdżyła Norweżki, które przegrały nawet ze Szwedką Charlotte Kallą, a strata trzeciej na mecie Marit Bjoergen wyniosła aż 25,6 sekundy - ocenił kanał telewizji TV2.
Dziennik "Dagbladet" nazwał zdecydowane zwycięstwo Kowalczyk "salwą ostrzegawczą nad Lillehammer". Ponadto napisał: "Na papierze zapowiadał się ciekawy i wyrównany pojedynek, lecz rzeczywistość okazała się inna, gdyż Kowalczyk była za dobra i tak silna, że Johaug już po dwóch kilometrach zrozumiała, że nie jest w stanie uczestniczyć w tej dzikiej jeździe".
Zdaniem gazety Kowalczyk postraszyła Norwegów wygrywają bieg, a wręcz wprawiła ich w przerażenie mówiąc, że dopiero się rozkręca, a prawdziwa forma przyjdzie w styczniu po "Tour de Ski".
"Zimowe igrzyska olimpijskie rozpoczynają się za 62 dni, ale w sobotę Bjoergen i Johaug usłyszały dźwięk strasznego budzika" - ocenił dziennik internetowy Nettavisen.
Szwedzkie media z przekąsem piszą o porażce Norweżek "u nich w domu" i ich strachu nie tylko przed Kowalczyk, lecz również drugą na mecie Kallą. "Wcześniej zapraszały ją do wspólnych treningów w Norwegii. Teraz zapowiedziały, że nie będą już tego robić" - podał "Expressen".
"Gdzie norweska królowa nart Marit Bjoregen? Dopiero trzecia!" - skomentował dziennik "Aftonbladet".
Komentatorzy szwedzkiej telewizji SVT ocenili, że Norweżki nie miały żadnych szans z Kowalczyk, która w Lillehammer pokazała "prawdziwą furię". Podczas biegu podkreślali wielokrotnie siłę i regularność Polki oraz zwracali uwagę na "prawdziwy klasyczny styl w całej swojej krasie".

ps

Zobacz więcej na temat: Biegi narciarskie sporty zimowe
Czytaj także

Biegi narciarskie w Kuusamo. Norweskie media podziwiają formę Kowalczyk

Ostatnia aktualizacja: 30.11.2013 15:48
W pojedynku z polską supergwiazdą Bjoergen "prawie" wygrała. Z Kowalczyk jednak ponownie nic nie można było zrobić - skomentował dziennik internetowy "Nettavisen".
rozwiń zwiń
Czytaj także

Serwismen Justyny Kowalczyk miał wypadek samochodowy

Ostatnia aktualizacja: 02.12.2013 11:48
Ulf Olsson, szwedzki serwismen Justyny Kowalczyk, w niedzielę wieczorem miał wypadek samochodowy. Podróżował z zawodów inaugurujących Puchar Świata w biegach narciarskich w Kuusamo do norweskiego Lillehammer.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Justyna Kowalczyk bezkonkurencyjna! Norweżki poległy na własnym terenie

Ostatnia aktualizacja: 07.12.2013 19:00
Justyna Kowalczyk wygrała rywalizację na 10 km techniką klasyczną w zawodach Pucharu Świata w biegach narciarskich w Lillehammer. Polka o 12,4 s wyprzedziła Szwedkę Charlottę Kallę. Trzecia była Norweżka Marit Bjoergen - 25,6 s.
rozwiń zwiń