Sport

Afera snowboardowa bez pojednania

Ostatnia aktualizacja: 13.05.2011 19:38
Nie doszło do pojednania w procesie, który snowboardzistka Jagna Marczułajtis-Walczak wytoczyła trenerowi kadry Pawłowi Dawidkowi. Szkoleniowiec miał znieważyć olimpijkę podczas mistrzostw Polski.
Audio
  • Mecenas Andrzej Przewrocki poinformował, że trener kadry snowboardzistów nie przeprosił za swoje słowa

Na piątkowym posiedzeniu pojednawczym przed zakopiańskim sądem rejonowym, pełnomocnik zawodniczki i jej męża oświadczył, że kategorycznie domaga się od Pawła Dawidka przeprosin i przyznania się do winy oraz wypłaty roszczeń finansowych.

- Nie padło słowo przepraszam ze strony oskarżonego, dlatego nie bardzo jest o czym dyskutować - powiedział dziennikarzom na korytarzu sądowym pełnomocnik Marczułajis, mec. Andrzej Przewrocki.

W najbliższym czasie sąd wyznaczy termin rozprawy karnej z powództwa cywilnego Marczułajtis-Walczak i jej męża.

Podczas mistrzostw Polski w Jurgowie (małopolskie) 28 lutego w walce o awans do ścisłego finału slalomu giganta równoległego zawodniczka upadła pod koniec trasy. Wtedy usłyszała od trenera niecenzuralne słowa: "stara p... do domu". Później Dawidek miał powiedzieć do Andrzeja Walczaka: "ćwoku, do domu dzieci pilnować". Słowa te słyszeli kibice i zawodnicy stojący w pobliżu zdarzenia. Są również amatorskie nagrania dokumentujące to zajście.

Olimpijka wspomniała, że złożyła również zawiadomienie do prokuratury o manipulację wynikami mistrzostw w Jurgowie.

Przed Sądem Okręgowym w Nowym Sączu toczy się oddzielne postępowanie z powództwa cywilnego o ochronę dóbr osobistych, gdzie Marczułajtis i jej mąż domagają się od Dawidka opublikowania przeprosin na łamach "Gazety Wyborczej" oraz "Tygodnika Podhalańskiego" za zniesławienie. Ponadto chcą zasądzenia kwot pieniężnych od pozwanego na rzecz: powódki - 20 tys. zł i powoda - 10 tys. zł oraz Polskiego Towarzystwa Walki z Mukowiscydozą z siedzibą w Rabce-Zdroju - 20 tys. zł.

Polski Związek Snowboardu również skierował do sądu w Krakowie pozew o ochronę dóbr osobistych przeciwko Jagnie Marczułajtis-Walczak i jej mężowi. Związek domaga się przeprosin za pomówienia, zasądzenie na cel społeczny oraz zadośćuczynienie na łączną kwotę 200 tys. zł.

Jagna Marczułajtis-Walczak jest czternastokrotną mistrzynią Polski, dwukrotną mistrzynią świata juniorek oraz mistrzynią i wicemistrzynią Europy. W igrzyskach w Salt Lake City 2002 zajęła czwarte miejsce w slalomie równoległym. W 2004 roku była siódma w klasyfikacji końcowej Pucharu Świata. Obecnie jest radną sejmiku województwa małopolskiego.

 

man

Czytaj także

Skandal na MP w snowboardzie!

Ostatnia aktualizacja: 02.03.2011 18:00
Czwarta zawodniczka olimpijskiego slalomu giganta w Salt Lake City 2002 Jagna Marczułajtis-Walczak pozwie do sądu trenera kadry Pawła Dawidka o zniesławienie podczas snowboardowych mistrzostw Polski w Jurgowie.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Snowboardowy skandal trwa

Ostatnia aktualizacja: 07.03.2011 15:00
Jagna Marczułajtis złożyła w Ministerstwie Sportu i Turystyki skargę na trenera snowboardowej kadry narodowej Pawła Dawidka.
rozwiń zwiń
Czytaj także

"Stara p... do domu" - patologie w PZS

Ostatnia aktualizacja: 07.03.2011 19:59
Wiceminister sportu Tomasz Półgrabski jest zbulwersowany po obejrzeniu materiałów dowodowych przedłożonych w poniedziałek przez Jagnę Marczułajtis-Walczak.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Pozew za "starą p... do domu" i "ćwoka"

Ostatnia aktualizacja: 10.03.2011 21:49
Jagna Marczułajtis i jej mąż Andrzej Walczak wnieśli w czwartek do Sądu Okręgowego w Nowym Sączu pozew przeciwko trenerowi kadry snowboardowej Pawłowi Dawidkowi o ochronę dóbr osobistych.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Afera snowboardowa: Związek kontratakuje

Ostatnia aktualizacja: 04.05.2011 14:39
Polski Związek Snowboardu skierował do sądu pozew przeciwko Jagnie Marczułajtis-Walczak i jej mężowi Andrzejowi o ochronę dóbr osobistych.
rozwiń zwiń