Andrzej Szpociński o uroczystościach

Ostatnia aktualizacja: 17.04.2010 09:46
Andrzej Szpociński uważa, że uroczystości pogrzebowe w Warszawie można wpisać w tradycję polskiej kultury politycznej.

Według socjologa składa się na to szereg czynników, które przejawiają się w jedności narodowej, widocznej na ulicach stolicy. Socjolog ma jednak wątpliwości, czy to zjawisko będzie trwałe.

Gość Programu 1 Polskiego Radia uważa, że odzew społeczny na śmierć prezydenta jest efektem chęci oddania sprawiedliwości osobie, która za życia nie miała pozytywnej prasy.

Andrzej Szpociński uważa jednak, że ciężko prorokować co będzie później ponieważ z dotychczasowej historii można wysnuć wniosek, że w naszym społeczeństwie nie ma ciągłości zachowań i postaw. Dodał również, że możliwa jest natomiast zmiana pewnych postaw, które do tej pory charakteryzowały naszą scenę polityczną.

Andrzej Szopociński powiedział, że dużą rolę w odbiorze tragedii z 10 kwietnia grają emocje. Przestrzega jednak przed mitologizowaniem zarówno postaci prezydenta Kaczyńskiego, jak i innych ofiar. Według jego oceny obecna rzeczywistość polityczna nie sprzyja tworzeniu się nowych mitów.

kg,Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)

Zobacz więcej na temat: Warszawa IAR POLSKA
Czytaj także

Rodzina Prezydenta do Krakowa przyjechała pociągiem

Ostatnia aktualizacja: 18.04.2010 08:54
Rodzina Lecha i Marii Kaczyńskich, marszałek Sejmu, premier oraz bliscy ofiar katastrofy pod Smoleńskiem do Krakowa przyjechali specjalnym pociągiem.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Cała Polska żegnała Parę Prezydencką

Ostatnia aktualizacja: 18.04.2010 21:40
W kilkunastu miastach ustawiono telebimy, aby mieszkańcy mogli razem przeżywać to, co działo się w Krakowie. W wielu miejscach odprawiono msze święte za dusze Lecha i Marii Kaczyńskich i pozostałych ofiar katastrofy sprzed tygodnia.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Pochowani obok Piłsudskiego

Ostatnia aktualizacja: 18.04.2010 20:51
Tysiące krakowian, przyjezdnych oraz przedstawicieli zagranicznych władz pożegnało w Krakowie tragicznie zmarłych Marię i Lecha Kaczyńskich.
rozwiń zwiń