"FTD": wyłączenie ze strefy euro ostateczną sankcją?

Ostatnia aktualizacja: 12.03.2010 11:17
Niemiecki minister finansów na łamach dziennika sprecyzował swoją ideę ustanowienia Europejskiego Funduszu Walutowego.

Wolfgang Schaeuble na łamach piątkowego "Financial Times Deutschland" sprecyzował swoją ideę ustanowienia Europejskiego Funduszu Walutowego (EFW) na wzór Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW) dla państw przeżywających kłopoty finansowe.

Zdaniem Wolfganga Schaeuble wyłączenie ze strefy euro powinno być ostateczną sankcją dla kraju, który mimo podjętych środków zaradczych, nie jest w stanie uzdrowić swego budżetu.

"Europejski Fundusz Walutowy mógłby udzielać krajom członkowskim strefy euro koniecznej pomocy na utrzymanie płynności, aby ograniczyć zagrożenie wstrzymania płatności (przez państwo)" - wyjaśnia Schaeuble.

Zastrzega, że udzielenie takiego wsparcia powinno zostać obwarowane surowymi warunkami oraz stanowić - jak to ujmuje - "ultima ratio" (środek ostateczny), po który sięga się tylko w przypadku zagrożenia stabilności finansowej całego obszaru wspólnej waluty.

"Decyzja polityczna o wsparciu powinna zapadać w eurogrupie w porozumieniu z Europejskim Bankiem Centralnym. Konieczna pomoc może być również powiązana z zaostrzonymi sankcjami w ramach procedury nadmiernego deficytu: grzywny na kraj członkowski byłyby nakładane bezpośrednio po zakończeniu programu pomocowego oraz po upływie okresu karencji" - proponuje Schaeuble.

W jego ocenie, perspektywa udzielenia wsparcia, połączona z surowymi finansowymi i polityczno-gospodarczymi działaniami korekcyjnymi, zwiększyłaby zaufanie na rynkach finansowych i zapobiegła zaostrzeniu kryzysu. Zbędne stałoby się również w przyszłości zabieganie krajów strefy euro o pomoc w MFW.

Niemiecki minister zastrzega jednak, że nie wolno zakładać, iż uzyskanie wsparcia z EFW jest zagwarantowane w każdym przypadku. "Zasadniczo musi istnieć możliwość ogłoszenia niewypłacalności państwa. Stawienie czoła nieprzyjemnej rzeczywistości może być w niektórych sytuacjach lepszą alternatywą" - ocenia Schaeuble.

Jak podkreśla, unia walutowa musi pozostać wiarygodna i zdolna do działania w trudnej sytuacji. Dlatego kraj członkowski, który nie wykazuje gotowości do współpracy, musiałby liczyć się z zawieszeniem jego prawa głosu w eurogrupie. "Państwo, które nie kontroluje swoich finansów, nie może współdecydować o finansach innych państw" - ocenia minister.

"Wreszcie gdy jeden kraj strefy euro nie byłby w stanie odbudować konkurencyjności swojej gospodarki i uzdrowić budżetu, powinien - jako ultima ratio - wystąpić ze strefy euro, jednocześnie pozostając w UE" - ocenia Schaeuble.

Jego zdaniem, w przypadku udowodnienia państwu obszaru wspólnej waluty, że umyślnie naruszyło europejskie prawo gospodarcze i walutowe, jego prawa głosu powinny być zawieszone co najmniej przez rok.

Komisja Europejska zapowiedziała przedstawienie propozycji dotyczącej powołania Europejskiego Funduszu Walutowego. Pomysł ten poparły już Francja i Luksemburg.

pm, PAP

Czytaj także

Spełnili kryteria, zrezygnują z narodowej waluty

Ostatnia aktualizacja: 12.05.2010 13:16
Komisja Europejska dała zielone światło na wejście Estonii do strefy euro w przyszłym roku. Będzie to już piąty kraj z nowej Unii, a 17-sty w całej Wspólnocie, który przyjmie wspólną walutę.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Niemcy siegają do kieszeni. Znów ratują Europę

Ostatnia aktualizacja: 14.05.2010 11:59
Niemcy znów sięgnęły do kieszeni, by ratować Europę od greckiego kryzysu - stwierdza kopenhaska gazeta Berlingske Tidende.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Niemcy forsują swoją koncepcję walki z kryzysem

Ostatnia aktualizacja: 20.05.2010 12:17
Berlin chce w pojedynkę uratować strefę euro, narzucając innym krajom UE dyscyplinę budżetową na wzór niemiecki - pisze francuski dziennik "Le Figaro".
rozwiń zwiń
Czytaj także

Kryzys. Wielka Brytania zaczyna ciąć wydatki budżetu

Ostatnia aktualizacja: 24.05.2010 00:11
W ramach redukcji deficytu finansów publicznych ocenianego na ok. 160 mld funtów, konserwatywno-liberalna koalicja zarządziła w poniedziałek cięcia wydatków publicznych na 6,2 mld funtów - donoszą media.
rozwiń zwiń