W elitarnym specpułku służyli trzydziestolatkowie

Ostatnia aktualizacja: 15.05.2010 07:12
Trzydziestokilkuletni dowódcy Tu-154 i ledwie dwóch drugich pilotów. To pułk do wożenia samolotami najważniejszych osób w państwie - zauważa "Rzeczpospolita".

Według gazety, w fatalną pogodę na kiepsko wyposażone lotnisko w Smoleńsku posłano załogę, która drugi raz w życiu wylatywała w tym składzie. Żaden z lotników nie miał certyfikatu na prowadzenie rozmów z wieżą lotniska po rosyjsku. Nigdy wcześniej wspólnie nie trenowali awaryjnych sytuacji na symulatorze lotów. Kto ich posłał w tak trudną misję z elitą kraju na pokładzie? Gdzie byli dowódcy? Szefowie Ministerstwa Obrony?

Utalentowani, ale młodzi

W mediach załogę feralnego lotu okrzyknięto elitą polskiego lotnictwa. Zdaniem "Rz", prawda jest taka, że byli to młodzi, utalentowani żołnierze, ale ich doświadczenie nie rzuca na kolana. Dlaczego więc do Smoleńska posłano tak młodą załogę? Bo i tak byli najbardziej doświadczeni w lataniu Tu - trudnymi do pilotowania maszynami.

Już przed katastrofą sytuacja w jednostce odpowiedzialnej za wożenie VIP-ów była dramatyczna. Służyło tam ledwie trzech pilotów wyszkolonych na dowódcę Tu -154 (jeden z nich egzamin zdał dopiero w zeszłym roku). Z drugimi pilotami było jeszcze gorzej. Po śmierci mjr Grzywny został tylko jeden. Być może ktoś z załogi popełnił błąd pod Smoleńskiem, ale znacznie poważniejsze błędy popełniono wcześniej - stwierdza "Rzeczpospolita" w obszernej sobotniej publikacji.

ag, PAP

Zobacz więcej na temat: Rosja Rzeczpospolita
Czytaj także

"Proces szkolenia załogi był zgodny z prawem"

Ostatnia aktualizacja: 17.05.2010 15:38
Dowództwo 36. pułku specjalnego lotnictwa transportowego zapewnia, że załoga TU-154 lecącego do Smoleńska była wyszkolona zgodnie z zasadami obowiązującymi w Siłach Powietrznych. 10 kwietnia Tupolew z prezydencką parą i 94 innymi osobami rozbił się w drodze na uroczystości w Katyniu, wszyscy zginęli.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Zaufany prokurator Putina

Ostatnia aktualizacja: 18.05.2010 09:21
Śledztwo w sprawie katastrofy na lotnisku w Smoleńsku prowadzi rosyjska prokuratura pod nadzorem prokuratora generalnego Rosji, Jurija Czajki. Polski rząd, z Donaldem Tuskiem na czele, wielokrotnie wyrażał zaufanie do pracy rosyjskich prokuratorów i wyników ich śledztwa. Nie wszyscy w Polsce podzielają tę opinię – pisze w „Rzeczpospolitej”, prawnik Stefan Hambura.
rozwiń zwiń
Czytaj także

SKW: w tupolewie nie było "tajnych kodów" natowskich

Ostatnia aktualizacja: 14.05.2010 19:33
Na pokładzie Tu-154M, który rozbił się pod Smoleńskiem, był zwykły telefon satelitarny; nie było tam "tajnych kodów", urządzeń ani materiałów kryptograficznych - przekazuje SKW.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Kaczyński: kopie stenogramów powinny zobaczyć rodziny

Ostatnia aktualizacja: 01.06.2010 12:20
Wtorkowe posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego odbyło się bez Jarosława Kaczyńskiego.
rozwiń zwiń