"FAZ": projekt muzeum wysiedleń jak rezerwat?

Ostatnia aktualizacja: 12.03.2010 12:25
Gazeta komentuje najnowsze zamieszenie wokół rady naukowej fundacji "Ucieczka, Wypędzenie, Pojednanie".

Niemiecki projekt muzeum wysiedleń przypomina rezerwat, gdzie "garstka autochtonów pod nadzorem białych i oczywiście mądrzejszych braci może rozprawiać o tym, czy i jak upamiętnić wojny z Indianami" - ocenia w piątek dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung".

Gazeta komentuje najnowsze zamieszenie wokół rady naukowej fundacji "Ucieczka, Wypędzenie, Pojednanie", która stworzyć ma w Berlinie muzeum poświęcone wysiedleniom Niemców. W tym tygodniu z rady wystąpiły czeska historyk Kristina Kaiserova i niemiecka publicystka Helga Hirsch. W grudniu uczynił to polski naukowiec Tomasz Szarota.

Jak pisze "FAZ", decyzja czarno-czerwonej koalicji, by ustanowić Widoczny Znak dla upamiętnienia wypędzeń, była "sukcesem z haczykami dla pierwotnego zamierzenia", za którym stała szefowa Związku Wypędzonych (BdV) Erika Steinbach.

"Za postanowieniem tym krył się motyw - nie tylko po stronie SPD - by poddać ten projekt kontroli państwa i w ten sposób uspokoić Polskę" - ocenia "FAZ".

"Wynikiem tego było rozwiązanie w postaci fundacji, która przypomina rezerwat" - dodaje.

"Czerwonoskórym nie pozwolono nawet samodzielnie zdecydować o tym, kogo wysłać, by zasiadł wokół obozowego ogniska (ministra kultury Bernda) Neumanna" - pisze dziennik, czyniąc aluzję do sporu wokół kandydatury Steinbach do rady fundacji.

"Gdy cały projekt był już bowiem nie do zatrzymania, to jako widoczny znak wobec Polski musiała spaść głowa Eriki Steinbach. W tej dekapitacji uczestniczył nawet niemiecki minister spraw zagranicznych" - dodaje "FAZ".

"Zaprogramowany jest dalszy konflikt, do głębi polityczny"

Jak ocenia, nie zapewniło to jednak spokoju, bo "po załatwieniu osoby Steinbach brakuje konsensusu, czym w zasadzie powinna być ta fundacja: "widocznym znakiem" tego, że wspomnienia wypędzonych i doświadczenie utraty stron ojczystych stały się częścią kolektywnej pamięci tego kraju, czy też kolejnym narzędziem pojednania z Polską?" - zastanawia się dziennik.

"SPD, która nie chce powstania narodowego miejsca pamięci i nie przebolała strategii umiędzynarodowienia projektu, nadal zaciekle pracuje nad zmianą jego znaczenia. Tym samym zaprogramowany jest dalszy konflikt, do głębi polityczny" - dodaje.

Według "FAZ" w rozwiązaniu tego konfliktu nie pomogą naukowcy z krajów sąsiednich na wschodzie, obojętnie jak wielu, by ich było.

Gazeta przypomina, że polski historyk Tomasz Szarota uzasadnił swą decyzję o wystąpieniu z rady naukowej fundacji "Ucieczka, Wypędzenie, Pojednanie" tym, że "w fundacji nie chodzi o pojednanie z sąsiadami, lecz pojednanie Niemców ze sobą nawzajem".

"Chciałoby się, aby także niektórzy Niemcy wreszcie to pojęli" - podsumowuje "FAZ".

kg,PAP

Czytaj także

Steinbach potwierdza: nie wejdę do rady fundacji

Ostatnia aktualizacja: 11.02.2010 14:26
Przewodnicząca niemieckiego Związku Wypędzonych (BdV) Erika Steinbach oświadczyła w czwartek, że nie wejdzie do rady fundacji "Ucieczka, Wypędzenie, Pojednanie". Definitywnie nie pozwolę się nominować" - powiedziała Steinbach.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Kolejne apele: Nie dopuścić do nominacji Steinbach

Ostatnia aktualizacja: 25.11.2009 13:04
Niemiecka socjaldemokracja wzywa kanclerz Angelę Merkel do zajęcia stanowiska w sporze wokół przewodniczącej Związku Wypędzonych.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Berlin: warunki odejścia Steinbach do przyjęcia?

Ostatnia aktualizacja: 15.01.2010 14:44
Kanclerz Angela Merkel potwierdziła, że niemieckie partie koalicyjne przedyskutują propozycje Eriki Steinbach.
rozwiń zwiń
Czytaj także

"FAZ": Erika Steinbach cieszy się skrycie

Ostatnia aktualizacja: 10.03.2010 11:42
O "farsie" wokół fundacji "Ucieczka, Wypędzenie, Pojednanie" pisze w środę niemiecki dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung", komentując rezygnacje kolejnych członków rady naukowej instytucji.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Wypędzenia to skutek zbrodni niemieckiego państwa

Ostatnia aktualizacja: 16.03.2010 11:51
To, co spotkało Niemców, jest nierozerwalnie wpisane w kontekst reżimu nazistowskiego i tak musi być prezentowane – mówi Salomon Korn, członek fundacji „Ucieczka, Wypędzenie, Pojednanie”.
rozwiń zwiń
Czytaj także

"FAZ": czarne chmury nad niemiecką fundacją

Ostatnia aktualizacja: 09.03.2010 18:45
Czeska historyk Kristina Kaiserova zrezygnowała z udziału w radzie naukowej fundacji, która ma stworzyć w Berlinie centrum muzealno-dokumentacyjne poświęcone przesiedleniom Niemców.
rozwiń zwiń