Al-Dżazira pomogła napędzać protesty w Egipcie i Tunezji?

Ostatnia aktualizacja: 28.01.2011 07:55
Jednym z wątków łączących uczestników ostatnich protestów w świecie arabskim jest katarska telewizja Al-Dżazira.

"New York Times" pisze, że jej agresywne reportaże pomogły napędzać bunty w Tunezji i Egipcie. Według gazety Al-Dżazira przeżywa obecnie swoje pięć minut w związku z rolą, jaką odegrała w rewoltach, ale także dlatego, że w ciągu 15 lat istnienia pomogła stworzyć sposób opowiadania o niezadowoleniu mieszkańców z opresyjnych i wspieranych przez Amerykanów reżimów arabskich. Ta ukryta narracja przejawia się zdaniem gazety "w podkreślaniu arabskiego cierpienia czy uwypuklaniu kryzysów politycznych oraz w krzykliwych dyskusjach i sensacyjnych paskach informacyjnych".

Ukłon w stronę Kataru

- Al-Dżazira pomogła w wytworzeniu przekonania, że w świecie arabskim istnieje wspólna walka - powiedział profesor zajmujący się Bliskim Wschodem na George Washington University, Marc Lynch. - Ta telewizja nie wywołała tych wydarzeń, jednak trudno sobie wyobrazić, że mogłoby do nich dojść bez niej - wyjaśnia Lynch.

Jednocześnie "NYT" przypomina, że telewizja jest oskarżana o stronniczość i wspieranie Hezbollahu w Libanie oraz Hamasu w Strefie Gazy. - Ich reporter w Tunezji został głównym zwolennikiem rewolucji, a krytycy spekulują, czy Al-Dżazira nie zrobiła ukłonu w stronę dyplomatycznych interesów Kataru, początkowo umniejszając skalę protestów w Egipcie" - pisze nowojorski dziennik.

"We wtorek po południu, gdy na ulicach Egiptu zaczynało wrzeć, Al-Dżazira wyjątkowo wolno informowała o protestach, zamiast tego emitując dokument kulturalny, program sportowy oraz kolejną część tzw. Dokumentów Palestyńskich", czasami zwanych "Pali-leaks". Zdaniem gazety, w wyniku pojawienia się na portalach społecznościowych informacji na temat porozumienie między Katarem a egipskim prezydentem Hosnim Mubarakiem (który w zeszłym miesiącu odwiedził w Dausze tamtejszego emira będącego założycielem telewizji) "następnego dnia Al-Dżazira zaczęła relacjonować w swoim szaleńczym stylu wydarzenia na ulicach Kairu".

Rewolucja w Tunezji

Także agresywny sposób relacjonowania przez ten kanał rewolucji w Tunezji, w dużej mierze ignorowanej w zachodnich mediach, wśród wielu wzbudził podziw. "NYT" przypomina, że telewizja pokonała wiele przeszkód, m.in. wydalenie swoich dziennikarzy z kraju. Dla telewizji, pod przykrywką, rozpoczął wówczas pracę niezależny tunezyjski dziennikarz i działacz praw człowieka Lotfi Hajji.

Al-Dżazira zaczęła wykorzystywać amatorskie filmy nagrane przez Tunezyjczyków za pomocą telefonów komórkowych i wysyłane Hajjiemu przez Facebooka. - W erze Ben Alego z obawy przed aresztowaniem wielu dziennikarzy nie ośmieliłoby się publikować zdjęć przedstawiających np. policjanta bijącego obywatela - powiedział Hajji.

- Nie możemy myśleć, że naszą rolą jest uwolnienie Arabów z opresji. Powinniśmy jednak także uważać, by nie przeoczyć żadnego ruchu ludowego - powiedział prezenter Al-Dżaziry Mohammed Krichen.

to

Czytaj także

Barack Obama: przemoc nie jest odpowiedzią na problemy Egiptu

Ostatnia aktualizacja: 28.01.2011 08:00
Barack Obama wezwał władze Egiptu do przeprowadzenia demokratycznych reform. Prezydent USA zaapelował do obu stron konfliktu o powściągliwość i powstrzymanie się od aktów przemocy.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Władze Egiptu blokują internet: Facebook, Twitter, YouTube, Google, Hotmail

Ostatnia aktualizacja: 28.01.2011 07:50
Przerwy w działaniu internetu, które nastąpiły w Egipcie są związane z próbami utrudnienia komunikacji pomiędzy organizatorami masowych protestów.
rozwiń zwiń
Czytaj także

"Może wyłonić się poważna opozycja nowych liderów w Egipcie"

Ostatnia aktualizacja: 28.01.2011 12:18
Zamieszki w Egipcie mogą mocno przybrać na sile w samym środku sezonu wakacyjnego - uważa znawca Egiptu Bogusław Zagórski.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Egipt: Czołgi na ulicach Suezu. Szturm na państwową telewizję w Kairze

Ostatnia aktualizacja: 28.01.2011 13:22
Na ulicach Kairu, Suezu i Aleksandrii widać wojsko. W wielu miastach Egiptu trwają wielotysięczne demonstracje.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Zamieszki w Egipcie zagrażają polskim małym biurom podróży?

Ostatnia aktualizacja: 28.01.2011 11:50
Pogorszenie sytuacji w Egipcie może doprowadzić do upadku małych biur turystycznych w Polsce. Takie przekonanie wyraził w rozmowie z IAR Józef Ratajski.
rozwiń zwiń