Wściekli na Tarantino, z uznaniem dla Skolimowskiego

Ostatnia aktualizacja: 12.09.2010 09:40
67. festiwal w Wenecji nie ma dobrych recenzji we włoskiej prasie.
Audio
  • Oburzenie we Włoszech: "poszerzona rodzina Tarantino". Relacja Marka Lehnerta z Rzymu

Rozczarowana fiaskiem swej kinematografii na festiwalu filmowym w Wenecji włoska prasa z wielkim zgorzknieniem pisze o nagrodzie Złotego Lwa dla Sofii Coppoli.

Cały swój żal i wściekłość komentatorzy wylewają na przewodniczącego jury Quentina Tarantino.
Gazety zgodnie wypominają Tarantino, że główną nagrodę wręczył swej byłej narzeczonej (Coppoli) i piszą, że festiwal zdominowały "kaprysy" szefa jury oraz jego konflikt interesów, gdyż otoczony był przyjaciółmi i znajomymi, spośród których kilkoro nagrodził.

Skolimowski doceniony

Na tle tej ostrej polemiki i osobistych "wycieczek" pod adresem Tarantino, zgodnie i z uznaniem dzienniki przyjęły dwie nagrody dla drugiego, po Coppoli, triumfatora festiwalu - Jerzego Skolimowskiego. Jego film "Essential Killing" otrzymał nagrodę specjalną jury, a ponadto za najlepszego aktora uznano grającego w nim Vincenta Gallo. Prasa odnotowuje, że polski reżyser musiał odebrać na scenie obie nagrody, także za Gallo, który stroni od wielkich ceremonii i mediów.

Kumulacja Tarantino: dwie nagrody

Pisząc o podwójnym triumfie Skolimowskiego oraz dwóch nagrodach za reżyserię i scenariusz dla Hiszpana Alexa de la Iglesii "La Repubblica" stwierdza: "Tarantino pozwolił sobie nawet zmienić w biegu reguły gry, coś co nie miało miejsca wcześniej w Wenecji".

"Przyznał podwójne nagrody dla dwóch filmów; do tej pory taka kumulacja była zabroniona" - przypomina rzymski dziennik, nazywając polskiego reżysera "weteranem".
"Corriere della Sera" ocenia, że dwie nagrody dla "Essential Killling" łatwiej było przewidzieć niż dwa wyróżnienia dla hiszpańskiego reżysera.

"Włochy, z pustymi rękoma, przegrywają na całej linii" - ogłasza "La Stampa" zaznaczając: "wygrało prawdziwe kino, to uwielbiane przez Quentina Tarantino".

Turyńska gazeta pisze o zadowoleniu Skolimowskiego i jego ironii, kiedy bezskutecznie nawoływał ze sceny swego nagrodzonego aktora. Przepełniona żalem z powodu włoskiej klęski na festiwalu recenzentka podsumowuje, że był on "niepotrzebny".

agkm

Czytaj także

Gorąca owacja dla Jerzego Skolimowskiego w Wenecji

Ostatnia aktualizacja: 07.09.2010 07:19
Dwudziestominutową owacją przyjęto na festiwalu w Wenecji film Jerzego Skolimowskiego pod tytułem "Essential killing".
rozwiń zwiń
Czytaj także

Wenecja zachwycona filmem Skolimowskiego

Ostatnia aktualizacja: 07.09.2010 11:15
Dwudziestominutową owacją przyjęto na festiwalu w Wenecji nowy film Jerzego Skolimowskiego. “Essential killing” ma szansę na Złotego Lwa.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Polski sukces w Wenecji. Podejmiemy walkę o Oscara!

Ostatnia aktualizacja: 12.09.2010 09:43
Polski Instytut Sztuki Filmowej spróbuje zgłosić film Skolimowskiego do konkursu.
rozwiń zwiń