Frankowicze mogą sporo zyskać w sądzie. "Nie wiadomo, ilu klientów złoży pozew"

Ostatnia aktualizacja: 08.10.2019 07:57
Maksymalne koszty odfrankowienia sektora bankowego będą zależeć od tego, ilu klientów złoży pozwy - donosi wtorkowa "Rzeczpospolita". I jak dodaje, oczekiwania banków, że wyrok TSUE nie jest dla kredytobiorców aż tak korzystny, mogą być przedwczesne.
Liczba osób gotowych do pójścia do sądów i odsetek spraw przez nie wygrywanych to dwie główne niewiadome, które zdecydują o stratach i wycenach banków
Liczba osób gotowych do pójścia do sądów i odsetek spraw przez nie wygrywanych to dwie główne niewiadome, które zdecydują o stratach i wycenach bankówFoto: Tomasz Kawka/East News

Dziennik przypomina o wyroku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który orzekł - jak czytamy - że sprzeczne z prawem klauzule w umowie powinno się usunąć.

"Teoretycznie po usunięciu niedozwolonych klauzul kredyt stałby się złotowy, ale jeśli byłby oprocentowany według stawki LIBOR, mógłby nie być zgodny z polskim prawem. Zdaniem prawników takie orzeczenie powoduje, że bardziej prawdopodobne staje się unieważnienie umów niż przewalutowanie ich na złote ze stawką LIBOR" - czytamy w "Rzeczpospolitej".


Barbara Piwnik 1200a.JPG
Barbara Piwnik: orzeczenie TSUE ws. frankowiczów może skłonić banki do negocjacji

"Długi okres niepewności o zyski banków"

Dziennik przytacza wypowiedź Georgiego Deyanova, ekonomisty Morgan Stanley, który uważa, że "wyrok rodzi niepewność co do kosztów, ale przynosi także mniejsze natychmiastowe ryzyko dla sektora jako całości". Zaznacza, że to polskie sądy będą decydowały w indywidualnych sprawach, a nie wiadomo nawet, ilu klientów zdecyduje się złożyć pozew. - To jednak oznacza długi okres niepewności o zyski banków – dodaje.

"Pojawiają się opinie, że unieważnienie umów wcale nie jest aż tak korzystne dla klientów, bo konsekwencją będzie konieczność rozliczenia się stron. Jeśli klient zaciągnął kredyt np. 11 lat temu o równowartości 400 tys. zł, spłacił 220 tys. zł (ale ze względu na umocnienie kursu franka do spłaty mu pozostało jeszcze 520 tys. - przyp. red.), to musiałby zwrócić bankowi 180 tys. zł. To powoduje, że zdaniem niektórych ekspertów wielu klientów nie pójdzie do sądów, a jeśli już, to nie zgodzi się na unieważnienie umowy (według TSUE może dojść do unieważnienia, o ile nie będzie ono szkodliwe dla klienta i ten nie zaprotestuje - przyp. red.). Zniechęcać klientów do batalii sądowych mogą też koszty i czasochłonność procesów oraz stres z nimi związany" - pisze "Rz".

Dziennik zaznacza jednocześnie, że założenie, iż mniej klientów pójdzie do sądów, niż mogłoby, gdyby główną korzyścią było przewalutowanie, jest raczej zbyt optymistyczne.

mg

Czytaj także

W jaki sposób frankowicze mogą dochodzić swoich praw?

Ostatnia aktualizacja: 03.03.2019 15:05
Gdzie i w jaki sposób osoby, które posiadają tzw. kredyty frankowe mogą szukać pomocy? Jakie przepisy pomogą w dochodzeniu praw? O tych kwestiach, a także na temat proponowanych zmian w tzw. ustawie frankowej, mówił w Polskim Radiu 24 mec. Maciej Lach, reprezentujący frankowiczów przed sądami.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Maciej Dujka: polskie sądy muszą stosować interpretację prawa określoną przez TSUE

Ostatnia aktualizacja: 04.10.2019 11:48
- Nie ma przepisu, który oznaczałby, że polskie sądy są związane wyrokiem TSUE. Związany nim będzie jedynie warszawski sąd okręgowy w sprawie państwa Dziubaków - stwierdził mec. Maciej Dujka, radca prawny. - Nie oznacza to jednak, że sądy nie będą stosowały się do tego orzeczenia. Sądy polskie muszą stosować interpretację prawa określoną przez TSUE - dodał.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Frankowicze muszą działać ostrożnie: najpierw ocena sytuacji, potem sąd

Ostatnia aktualizacja: 04.10.2019 18:08
Frankowicze, którzy zdecydują się na spór z bankiem, najpierw powinni sprawdzić ile kapitału zostało im jeszcze do spłaty. Unieważnienie umowy oznaczać będzie bowiem konieczność natychmiastowej spłaty reszty kredytu. Nie każdego będzie na to stać. O tym, na ile wyrok TSUE w sprawie kredytów frankowych może być skuteczny i jakie mogą być jego następstwa dla systemu bankowego rozmawiali w piątkowych Rządach Pieniądza eksperci: Piotr Soroczyński (Krajowa Izba Gospodarcza) i dr Maciej Kawecki (Wyższa Szkoła Bankowa).  
rozwiń zwiń