Fogiel: rolą władzy jest umożliwić obywatelom skorzystanie z ich demokratycznych praw

Ostatnia aktualizacja: 07.04.2020 09:20
- Zgodnie z wyliczeniami, z którymi się zapoznałem, przez kilka dni kolportowania pakietów wyborczych jeden listonosz będzie musiał dziennie roznieść 90-100 pakietów. Każdy wyborca będzie miał możliwość poinformowania, gdzie przebywa - mówił we wtorek wicerzecznik PiS Radosław Fogiel.
Radosław Fogiel
Radosław FogielFoto: PAP/Wojciech Olkuśnik

W poniedziałek uchwalona została ustawa, zgodnie z którą wybory prezydenckie w 2020 r. zostaną przeprowadzone wyłącznie w drodze głosowania korespondencyjnego. Według nowych przepisów, w stanie epidemii, marszałek Sejmu może zarządzić zmianę terminu wyborów, określonego wcześniej w postanowieniu.

Możliwość przesunięcia

Fogiel stwierdził w TVP Info, że wybory prezydenckie są zarządzone na 10 maja na podstawie postanowienia marszałek Sejmu, a ustawa daje możliwość przesunięcia tego terminu zgodnie z konstytucją.

Andrzej Duda Twitter 1200.jpg
"Interesująca idea". Prezydent Andrzej Duda o głosowaniu korespondencyjnym

- Jest rolą władzy umożliwić obywatelom skorzystanie ze swoich demokratycznych praw - tak uzasadniał uchwalenie nowych przepisów zastępca rzecznika PiS. Pytany o zorganizowanie głosowania korespondencyjnego odpowiedział, że jest to duże wyzwanie, a sama sytuacja jest niecodzienna.

100 pakietów wyborczych dziennie

- Nie jest to nierealne. Z tych wyliczeń, z którymi się zapoznawałem, wynika, że przy tych kilku dniach na rozkolportowanie pakietów wyborczych jeden listonosz będzie musiał dziennie roznieść ok. 90-100 pakietów, a średnia dzisiaj odwiedzona ilość punktów adresowych to ponad 100, więc nie jest to zadanie, które jest nierealne - mówił Fogiel.

Zgodnie z ustawą poczta ma zapewnić w przypadku głosowania w kraju, w terminie od 7 dni do dnia poprzedzającego głosowanie, doręczenie pakietu wyborczego bezpośrednio do oddawczej skrzynki pocztowej wyborcy lub pod adres wyborcy wskazany w spisie wyborców.
Fogiel zaznaczył, że przy organizacji wyborów będą wykorzystywane dane z rejestru wyborców - takie same, jak przy wszystkich wyborach.

Błażej Spychalski 1200.jpg
Błażej Spychalski: większość parlamentarna jest stabilna i funkcjonuje

Nadzwyczajne środki

- Ci wszyscy, którzy mieszkają gdzie indziej niż są zameldowani, tak jak dzisiaj przed wyborami mają możliwość dopisania się do rejestru wyborców, tak również będą mieli możliwość poinformowania, żeby otrzymać pakiet tam, gdzie fizycznie przebywają - dodał zastępca rzecznika PiS.

Ustawa dotycząca głosowania korespondencyjnego trafi teraz do Senatu, który ma 30 dni na jej procedowanie. Ustawę krytykowała cała opozycja, której przedstawiciele oceniali, że nie daje ona szans na rzetelne wybory. Część opozycji domagała się też reasumpcji głosowania z uwagi na zgłoszone problemy posłów z głosowaniem. Według PiS, obecna sytuacja jest nadzwyczajna, dlatego "nadzwyczajne środki są wskazane".

pg

Czytaj także

Wicerzecznik PiS o dacie wyborów: głęboko wierzymy, że do 10 maja sytuacja się poprawi

Ostatnia aktualizacja: 01.04.2020 08:34
- Jeżeli nie będzie takiej sytuacji, że należy wprowadzić któryś ze stanów nadzwyczajnych, efektem czego jest przesunięcie wyborów, to te wybory, zgodnie ze wszystkimi zapisami prawa, zgodnie z procesem demokratycznym muszą się odbyć - powiedział w Programie 1 Polskiego Radia Radosław Fogiel, wicerzecznik PiS.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Jacek Sasin: nie można wprowadzić stanu nadzwyczajnego tylko po to, żeby przesunąć wybory

Ostatnia aktualizacja: 06.04.2020 07:31
- Opozycja w sposób nieodpowiedzialny, tylko dla realizacji swojego partykularnego interesu politycznego, w sytuacji kiedy kandydaci opozycji - jak wynika z sondaży - nie mają dzisiaj szans, żeby skutecznie zmierzyć się z prezydentem Andrzejem Dudą, szuka innego sposobu, żeby te wybory storpedować - mówił w Programie 1 Polskiego Radia wicepremier Jacek Sasin, minister aktywów państwowych.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Kaleta: opozycja mówi, że wybory są niedemokratyczne. To absurd

Ostatnia aktualizacja: 07.04.2020 08:12
- Głosowanie korespondencyjne w czasie [pandemii] koronawirusa, to jest metoda na to, żeby maksymalnie zabezpieczyć Polaków przed ryzykiem jakichkolwiek zakażeń - mówił w Polskim Radiu 24 wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta z Solidarnej Polski.
rozwiń zwiń