21 grudnia w czeskiej kopalni w Karwinie, ponad 800 metrów pod ziemią, wybuchł metan. Pracowały tam wówczas 23 osoby. Zginęło 13 górników, w tym 12 Polaków i jeden Czech, a dziecięciu zostało rannych.
- Mówimy, że przegrywamy z naturą. Dochodzi do wybuchu metanu, który pociąga za sobą wybuch pyłu węglowego. Aby jednak doszło do wybuchu musi zaistnieć źródło wysokiej temperatury. Przyczyną może być iskrzenie skał, które łamią się i pękają - tłumaczył Piotr Buchwald.
Źródłem może też być iskra elektryczna. - Przy wysokim stężeniu metanu czujniki wyłączają wszystkie urządzenia i ludzie są wycofywani z danego rejonu. Wracają dopiero po przewietrzeniu. Takie przypadki są częste - dodał gość Polskiego Radia 24.
Jakie predyspozycje powinien mieć ratownik górniczy? Również o tym w nagraniu audycji.
Gospodarzem "Kulis spraw" był Rafał Dudkiewicz.
Data emisji: 10.10
Godzina emisji: 19.12
PR24