Zaginął 11-letni chłopiec. Wrocławska policja prosi o pomoc

Ostatnia aktualizacja: 26.03.2021 18:51
Wrocławscy policjanci poszukują 11-letniego Bartłomieja Drahynicza. Chłopiec wyszedł z domu na terenie Starego Miasta i do chwili obecnej nie ma z nim żadnego kontaktu.
Bartłomiej Drahynicz
Bartłomiej DrahyniczFoto: wroclaw.policja.gov.pl

Osoby, które wiedzą cokolwiek o zaginięciu dziecka proszone są o kontakt.

"Mundurowi od momentu zgłoszenia oddalenia się małoletniego, prowadzą wzmożone działania poszukiwawcze, które na chwilę obecną nie zakończyły się jego odnalezieniem i w zw. z tym funkcjonariusze zwracają się z prośbą do osób posiadających jakiekolwiek informacje na temat zaginionego" - przekazali policjanci.

policja radiowóz free shutterstock 1200.jpg
Polak poszukiwany 10 listami gończymi i ENA zatrzymany po 8 latach w Wielkiej Brytanii

Według rysopisu podanego przez policję chłopiec ma ok. 150 cm wzrostu, szczupłą budowę ciała, krótkie, ciemne włosy i szczupłą, pociągłą twarz.

W momencie zaginięcia Bartłomiej był ubrany w pikowaną kurtkę koloru granatowego z kapturem, bluzę sportową w kolorze czarnym z kapturem, granatowe spodnie dresowe. "Może mieć także ze sobą plecak szkolny we wzory koloru zielonego" - poinformowała wrocławska policja.

Czytaj także:

Osoby mające informacje na temat chłopca proszone są o kontakt telefoniczny pod nr tel. 47 817 31 31, 47 871 43 90 lub 112.

itom/wroclaw.policja.pl


Czytaj także

Wpadł, bo zapomniał o maseczce

Ostatnia aktualizacja: 06.03.2021 11:00
Kierowca zapomniał o obowiązkowej ochronie ust i nosa. Interweniujący Policjanci odkryli, że mężczyzna ma na sumieniu coś jeszcze! 
rozwiń zwiń
Czytaj także

Policja rozbiła grupę sprzedającą prace dyplomowe. Przestępcy mogli zarobić na tym kilka milionów złotych

Ostatnia aktualizacja: 25.03.2021 15:44
Według policji grupa specjalizująca się w pisaniu prac dyplomowych na zlecenie mogła mieć nawet 8 tys. klientów. Małopolska policja zatrzymała informatyka i radcę prawnego, który inwestował pieniądze przez gang. W ciągu kilku lat przestępcy mogli na tym procederze zarobić nawet siedem milionów złotych.
rozwiń zwiń