Nocna wycieczka w góry mogła skończyć się tragicznie. Interweniował TOPR

Ostatnia aktualizacja: 19.09.2021 08:33
Ratownicy TOPR w nocy z soboty na niedzielę sprowadzali z Orlej Perci czterech obcokrajowców, którzy bez przygotowania wybrali się w nocy na najtrudniejszy szlak w polskich Tatrach. Turyści w kompletnych ciemnościach i mgle oczekiwali na ratunek w rejonie Żlebu Kulczyńskiego.
Tatry Wysokie
Tatry WysokieFoto: PAP/Marcin Obara

Jak relacjonował ratownik dyżurny TOPR, w sobotę po godz. 22 do centrali TOPR w Zakopanem dotarła informacja od potrzebujących pomocy czterech obcokrajowców, którzy znaleźli się w rejonie Żlebu Kulczyńskiego w ciągu Orlej Perci. W ich kierunku wyruszyła piesza wyprawa ratowników.

PAP Tatry .jpg
"Dwie akcje ratunkowe i 14 interwencji". Tłumy turystów w Tatrach

Okazało się, że czterej mężczyźni nie doznali żadnych obrażeń, jednak byli zupełnie nieprzygotowani do takiej wędrówki. Źle zaplanowali swoją wyprawę, wyruszyli w góry zbyt późno, a w dodatku panowały złe warunki turystyczne. Na Orlej Perci zastała ich noc. Turyści w kompletnych ciemnościach i we mgle nie byli w stanie kontynuować wyprawy.

Mężczyźni zostali bezpiecznie sprowadzeni w asyście ratowników na Halę Gąsienicową w niedzielę ok. godz. 7.00.

W sobotę ratownicy TOPR również wyruszyli po poszkodowanego turystę, który w Wielkim Wołowym Żlebie złamał nogę. Początkowo, z uwagi na niski pułap chmur, ratownicy nie mogli dotrzeć bezpośrednio do poszkodowanego śmigłowcem, dlatego na pomoc wyruszyła 14-osobowa wyprawa. Ostatecznie jednak chmury ustąpiły i poszkodowany został śmigłowcem zabrany do szpitala w Zakopanem.

W Tatrach panują niekorzystne warunki do uprawiania turystyki. Na szlakach jest mokro i ślisko, a na odcinkach leśnych miejscami może zalegać błoto. Utrudnieniem jest niski pułap chmur, który ogranicza widzialność i utrudnia orientację w terenie, co może być przyczyną pobłądzeń. W nocy w Tatrach panował mróz.

dz

Czytaj także

Wyprawa ratownicza w rejonie Rysów. Taternik złamał nogę

Ostatnia aktualizacja: 18.09.2021 21:20
Ratownicy TOPR zostali w sobotę późnym popołudniem wezwani przez taternika, który w rejonie Wielkiego Wołowego Żlebu złamał nogę i nie może kontynuować wyprawy. Na pomoc poszkodowanemu wyruszyła 14-osobowa wyprawa – poinformował ratownik dyżurny TOPR.
rozwiń zwiń