Zachód zjednoczony przeciw Rosji. Mark Brzezinski: atak na Polskę to agresja na USA

Ostatnia aktualizacja: 16.03.2022 14:10
Ameryka traktuje art. 5 Traktatu o NATO niezwykle poważnie, jeżeli Polska zostanie zaatakowana, potraktujemy to jak agresję na Stany Zjednoczone, to zapewnienie może być przez Polaków wzięte do serca - powiedział w wywiadzie dla Interii ambasador USA Mark Brzezinski.
Brzezinski: jeżeli Polska zostanie zaatakowana, potraktujemy to jak agresję na USA
Brzezinski: jeżeli Polska zostanie zaatakowana, potraktujemy to jak agresję na USAFoto: PAP/ Paweł Supernak

Brzezinski, w kontekście niedzielnego ataku rakietowego na jaworowski poligon wojskowy na zachodzie Ukrainy, był pytany, czy to sygnał wysłany przez Władimira Putina do całego NATO i czy w takiej sytuacji Polska może się czuć bezpiecznie?

"Bezsensowna wojna"

Ambasador podkreślił, że brutalność ze strony Rosji musi zostać zatrzymana, ponieważ w ataku na poligon zginęło 35 osób. Wszystko - jak podkreślił - przez bezsensowną, możliwą do uniknięcia wojnę, która przetacza się przez całą Ukrainę, a której skutki widzimy również w Polsce w postaci prawie 2 mln uchodźców.

- Chcę równocześnie potwierdzić, że stoimy z Polską ramię w ramię. Ponad 10 tys. żołnierzy USA stacjonuje w waszych bazach, na waszej ziemi działa najnowocześniejszy sprzęt obronny. Jak powiedział prezydent Andrzej Duda oraz wiceprezydent Kamala Harris w Warszawie - każdy skrawek terytorium NATO będzie chroniony - powiedział Brzezinski.

- Ameryka traktuje artykuł piąty niezwykle poważnie w stosunku do wszystkich członków Sojuszu. Atak na jednego z nich, jest atakiem na wszystkich. Z tego założenia każdy może wyciągnąć własne konkluzje, ale jeżeli Polska zostanie zaatakowana, potraktujemy to jak agresję na Stany Zjednoczone. To zapewnienie może być przez Polaków wzięte do serca - podkreślił ambasador USA.

Brzezinski pytany, czy wtorkowa wizyta premierów Polski, Czech i Słowenii w Kijowie przypomina wizytę zagranicznych liderów w Gruzji w 2008 roku, odparł, że nie chciałby bezpośrednio porównywać tych wydarzeń. Jak zaznaczył, są pewne uniwersalne podobieństwa między nimi, ale również różnice.

Zachód, NATO i Unia są zjednoczone

- To, co się jednak nie zmieniło to przesłanie do Władimira Putina, które brzmi: Zachód, NATO i Unia Europejska są zjednoczone. Mówimy tym samym głosem, potępiając jego działania i będziemy działać razem w obronie naszych wartości. Konsekwencje tych słów stawiają Putina w pozycji defensywnej. On marzy o znalezieniu podziałów między naszymi sojuszami, ale ich nie znajdzie. Bo one nie istnieją - podkreślił ambasador USA.

Zwrócił też uwagę na skalę pomocy Polaków dla Ukraińców uciekających przed wojną. - To właśnie ludzkie historie będą tymi, przez pryzmat których wasz kraj będzie postrzegany na świecie. Większość ludzi na świecie, gdy dowiaduje się czegoś o innym państwie nie studiuje statystyk ani podręczników historii - wizerunek państwa postrzegany jest przez pryzmat losów drugiego człowieka. Najpiękniejsza wizytówka Polski to w tej chwili młodzi ludzie, którzy organizują się w internecie, aby pomagać Ukraińcom - powiedział Brzezinski.

Czytaj także:

PAP/Interia/

as

Czytaj także

Spotkanie przywódców państw NATO i wizyta Bidena w Polsce? Komentarz wiceszefa MSZ

Ostatnia aktualizacja: 15.03.2022 07:39
- Nie byłoby niczym dziwnym, gdyby takie wydarzenie odbyło się w najbliższych dniach - powiedział na antenie Programu 1 Polskiego Radia Paweł Jabłoński, wiceminister spraw zagranicznych. Odniósł się do nieoficjalnych informacji o planowanym szczycie przywódców NATO i wizycie prezydenta USA w Polsce.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Ambasador RP przy NATO: wschodnia flanka jest dziś silniejsza, to konkretny sygnał dla Rosjan

Ostatnia aktualizacja: 15.03.2022 11:07
- Po raz pierwsze w Polsce pojawiły się baterie Patriot, które chronią strategiczne obiekty w naszym kraju. Wzmocnione zostały też jednostki brytyjskie w Polsce. Podobne ruchy miały miejsce w państwach bałtyckich i w Rumunii. Wschodnia flanka NATO jest dziś silniejsza, niż przed agresją Rosji wobec Ukrainy. To konkretny sygnał dla Rosjan - mówi ambasador RP przy NATO Tomasz Szatkowski.
rozwiń zwiń