Akcja GOPR. Wyczerpani turyści utknęli w górach w Beskidzie Żywieckim

Ostatnia aktualizacja: 02.01.2019 22:00
Ratownicy Podhalańskiej Grupy GOPR przed godz. 21 w środę dotarli do szałasu przy szlaku na Halę Krupową w Beskidzie Żywieckim, gdzie na pomoc oczekiwała dwójka turystów. Turyści są wyczerpani i lekko wychłodzeni, ale ich ogólny stan jest dobry - ocenili ratownicy.
Akcja ratowników GOPR
Akcja ratowników GOPRFoto: facebook/GOPR Beskidy

Wyczerpani całodzienną wędrówką w głębokim śniegu turyści w wieku około 50 lat oczekiwali na ratunek w szałasie przy czerwonym szlaku prowadzącym z Jordanowa do schroniska PTTK na Hali Krupowej w rejonie szczytu Naroże w Paśmie Policy. Turyści z powodu ekstremalnie trudnych warunków nie byli w stanie kontynuować wędrówki i zadzwonili do GOPR po pomoc. Ratownicy górscy po niemal dwugodzinnej wyprawie dotarli do potrzebujących.

- Obecnie ratownicy transportują skuterami śnieżnymi dwójkę turystów w dół do miejscowości Sidzina. Z uwagi na trudne warunki – śnieżne zaspy i powalone drzewa - transport na dół może potrwać około 30-40 minut - powiedział wiceprezes Grupy Podhalańskiej GOPR Paweł Konieczny.

Turyści już podczas wędrówki kontaktowali się telefonicznie z centralą GOPR z pytaniem o warunki na trasie. Ratownik dyżurny kategorycznie zasugerował im, że powinni wrócić po własnych śladach, ponieważ warunki w dalszej części trasy będą jeszcze trudniejsze. Pomimo tego turyści kontynuowali wędrówkę, a gdy skończyły im się siły, zwrócili się do GOPR o pomoc. Ratownik dyżurny kazał im się schronić w górskim szałasie i czekać na dotarcie ratowników.

Ratownicy GOPR apelują o rozwagę przy planowaniu górskich wycieczek. Obecnie na górskich szlakach w Beskidach panują trudne, typowo zimowe warunki. Pokrywa śnieżna miejscami sięga jednego metra. Wiatr utworzył w niektórych miejscach spore zaspy. Wiejący wiatr powoduje zamiecie śnieżne i znacząco przyspiesza wychładzanie się organizmu - ostrzegają ratownicy GOPR.

mr

Czytaj także

Martwy mężczyzna leżał na szlaku w Beskidach. Jego ciało znaleźli turyści

Ostatnia aktualizacja: 30.12.2018 10:52
- 24-letni mężczyzna zmarł w Beskidach. Jego ciało znaleźli na szlaku turyści. Leżał w śniegu ok. 200 m od bacówki PTTK na Hali Rycerzowej. Próby reanimacji nie przyniosły efektu – powiedział w niedzielę ratownik dyżurny stacji GOPR w Szczyrku Łukasz Twardowski.
rozwiń zwiń