Konferencja bliskowschodnia. Tomasz Siemoniak (PO): pomimo kilku deficytów, to ważne wydarzenie

Ostatnia aktualizacja: 14.02.2019 09:31
– Współgospodarz konferencji bliskowschodniej, czyli polski rząd, nie wskazał, jaki interes ma nasz kraj w jej organizacji – powiedział Tomasz Siemoniak, wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej. – Nie należy też tworzyć perspektywy, że w zamian za konferencję lub zakupy uzbrojenia będzie zwiększała się wojskowa obecność USA w Polsce – dodał.
Audio
  • 14.02.19 Tomasz Siemoniak: „Jako obywatel chciałbym wiedzieć z jakiego powodu zorganizowano konferencję bliskowschodnią (…)”.

W Warszawie trwa dwudniowa konferencja poświęcona sytuacji na Bliskim Wschodzie. Biorą w niej udział przedstawiciele blisko 60 państw. Wśród obecnych są m.in. wiceprezydent USA Mike Pence, amerykański sekretarz stanu Mike Pompeo oraz premier Izraela Benjamin Netanjahu. Tomasz Siemoniak zaznaczył w Polskim Radiu 24, że konferencja, pomimo kilku deficytów, jest ważnym wydarzeniem. "Bez dwóch zdań, dzieje się coś ważnego" - stwierdził.

– Na konferencji pojawili się bardzo ciekawi goście. Poza wiceprezydentem i sekretarzem stanu USA jest również wielu ministrów i wiceministrów. Można jednak zaobserwować, że po dość agresywnych wypowiedziach irańskich polityków i wizytach wysokich polskich urzędników w Iranie, zmieniono w pewien sposób odbiór wydarzenia i teraz główną sprawą jest wizyta amerykańskiego wiceprezydenta. Myślę, że zrobiono to po to, by odciągnąć nieco uwagę od dyskusji o konferencji, po co jest i dlaczego – zaznaczył były minister obrony narodowej.

W opinii gościa Polskiego Radia 24, polski rząd, który jest współgospodarzem konferencji, nie podał interesu, jaki ma Polska w organizowaniu spotkania. Tomasz Siemoniak nie widzi tego znaczenia w wymiarze budowania pokoju na Bliskim Wschodzie, bo jak podkreślił "jest to konferencja tak naprawdę jednej strony".

– Nie sądzę, by tym priorytetem była również kwestia, o której mówił premier Mateusz Morawiecki, czyli to, by Polska stanowiła pomost między Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi. Głównym kontekstem tej konferencji jest napięcie na linii Europa-USA wokół porozumienia z Iranem, które Donald Trump wypowiedział, a państwa naszego kontynentu, w tym Polska, nie. Obserwowałem niesłychanie gimnastykującego się słownie ministra Czaputowicza, który na konferencji prasowej z swym amerykańskim odpowiednikiem musiał powiedzieć, że nie popieramy wypowiadania tego porozumienia – wskazał.     

Tomasz Siemoniak dodał, że na konferencji "brakuje kilku ważnych partnerów". – Nie ma Rosji, Chin, a także Iranu. Nie pojawiła się także delegacja palestyńska, co uważam za porażkę po latach wielu wysiłków, również Stanów Zjednoczonych czy Unii Europejskiej, by Autonomia Palestyńska stała się partnerem ważnych ustaleń i porozumień – powiedział polityk.

Ponadto wiceprzewodniczący PO uważa, że "nie należy tworzyć perspektywy, iż w zamian za konferencję bliskowschodnią (...) będzie zwiększała się wojskowa obecność USA w Polsce".   

Audycję "24 Pytania – Rozmowa Poranka" prowadziła Eliza Olczyk.

Polskie Radio 24/db

-------------------------------

Data emisji: 14.02.2019

Godzina emisji: 7.38

Czytaj także

Konferencja bliskowschodnia. Przyczyni się do wzrostu prestiżu Polski?

Ostatnia aktualizacja: 13.02.2019 09:53
Zbuduje polski prestiż i bezpieczeństwo, a może przyczyni się do wzrostu jego zagrożenia? W środę w Warszawie rozpoczyna się konferencja poświęcona sytuacji na Bliskim Wschodzie. Wydarzenie budzi duże emocje i wywołuje liczne komentarze, również na arenie międzynarodowej.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Konferencja bliskowschodnia w Warszawie. "Każde państwo ma swoje interesy"

Ostatnia aktualizacja: 13.02.2019 11:46
- Każdy z uczestników będzie grał na swój własny interes - ocenił w Polskim Radiu 24 dr Jacek Raubo z Defence24.pl. Na naszej antenie o znaczeniu konferencji bliskowschodniej mówili również dr Krzysztof Liedel z Collegium Civitas i prof. Daniel Boćkowski z Uniwersytetu w Białymstoku.
rozwiń zwiń