Ambasador Izraela wezwana do Ministerstwa Spraw Zagranicznych ws. wypowiedzi Israela Katza

Ostatnia aktualizacja: 18.02.2019 11:20
- Ambasador Izraela w Polsce Anna Azari została wezwana do Ministerstwa Spraw Zagranicznych w związku z wypowiedzią p.o. izraelskiego ministra spraw zagranicznych Israela Katza - poinformowała w poniedziałek Ewa Suwara, rzecznik MSZ.
Audio
  • Ewa Suwara: ambasador Izraela w Polsce wezwana do MSZ (IAR)
Anna Azari
Anna Azari Foto: Shutterstock

Jak dodała Ewa Suwara, ambasador Azari "jest już w drodze do MSZ". - Oczekujemy na wyjaśnienia strony izraelskiej. Po to właśnie ambasador Azari została wezwana do MSZ - zaznaczyła rzeczniczka resortu.

Pytana, kto i czy w ogóle ktoś w obecnej sytuacji będzie reprezentował Polskę na szczycie V4 w Izraelu, Ewa Suwara powiedziała, że tę decyzję będzie podejmował premier.

"Wypowiedzi ministra Katza są nie tylko obraźliwe, ale wzmacniają negatywne emocje między naszymi narodami i przyczyniają się do wzrostu antypolonizmu oraz antysemityzmu. Oczekujemy, że po stronie izraelskiej nastąpi odpowiednia reakcja" - podkreśliło na Twitterze MSZ.

KPRM Premier Mateusz Morawiecki free 1200.jpg
Mateusz Morawiecki: jeśli nie będzie reakcji Izraela, to szef polskiego MSZ nie uda się na szczyt V4

W poniedziałek i we wtorek w Jerozolimie ma odbyć się szczyt Grupy Wyszehradzkiej. Wcześniej swój udział w szczycie w Izraelu odwołał premier Mateusz Morawiecki, miał za niego jechać szef MSZ Jacek Czaputowicz.

Wypowiedź Israela Katza

W czwartek wieczorem dziennik "Jerusalem Post" poinformował, że podczas pobytu w Warszawie premier Izraela Benjamin Netanjahu powiedział, iż Polacy kolaborowali z nazistami w Holokauście. Informację tę zdementowała później ambasador Izraela w Polsce Anna Azari oraz kancelaria premiera Izraela. Jednak odnosząc się do słów przypisanych przez media izraelskie szefowi izraelskiego rządu Israel Katz stwierdził, że "nasz premier wyraził się jasno".

- Sam jestem synem ocalonych z Holokaustu. Jak każdy Izraelczyk i Żyd mogę powiedzieć: nie zapomnimy i nie przebaczymy. Było wielu Polaków, którzy kolaborowali z nazistami i tak jak powiedział Icchak Szamir (b. premier Izraela – przyp. red.), któremu Polacy zamordowali ojca, "Polacy wyssali antysemityzm z mlekiem matki". I nikt nie będzie nam mówił, jak mamy się wyrażać i jak pamiętać naszych poległych – powiedział p.o. izraelskiego ministra spraw zagranicznych.

Jedynka Michał Dworczyk 1200.jpg
Szef KPRM: po wypowiedzi szefa izraelskiego MSZ udział przedstawiciela Polski w szczycie V4 pod znakiem zapytania

"To nie może pozostać bez reakcji"

Do tej wypowiedzi premier Mateusz Morawiecki odniósł się w poniedziałek w rozmowie z dziennikarzami. - W tej chwili czekamy na stanowczą reakcję na karygodne i niedopuszczalne rasistowskie po prostu słowa nowo powołanego ministra spraw zagranicznych Izraela. To jest coś, co na pewno nie może pozostać bez reakcji - mówił szef rządu.

- Z mojej strony sprawa jest absolutne oczywista i jeżeli takiej reakcji po tamtej stronie nie będzie, to będziemy życzyli im jak najlepszych obrad, ale pan minister Jacek Czaputowicz również nie uda się na to spotkanie do Izraela. Za 2-3 godziny się to rozstrzygnie - oświadczył premier.

Szef rządu podkreślił, że kwestia wyjazdu szefa MSZ cały czas jeszcze się waży.

bb

Czytaj także

Ambasador Izraela wezwana do MSZ w sprawie publikacji "Jerusalem Post"

Ostatnia aktualizacja: 15.02.2019 10:55
Ambasador Izraela Anna Azari została wezwana do MSZ; resort chce uzyskać wyjaśnienia w związku z artykułem izraelskiej gazety dotyczącym wypowiedzi premiera Izraela, a także przekazać polskie stanowisko w tej kwestii - powiedziała rzeczniczka MSZ Ewa Suwara.
rozwiń zwiń