Arkadiusz Mularczyk: sprawa reparacji wojennych jest otwarta politycznie i prawnie

Ostatnia aktualizacja: 26.03.2019 20:24
- Sprawa reparacji wojennych od Niemiec jest otwarta zarówno politycznie, jak i prawnie, Polska nie będzie krajem, który w tym zakresie pozwoli być dyskryminowanym - powiedział poseł PiS Arkadiusz Mularczyk komentując wypowiedź ambasador Niemiec w Polsce. 
Plac Trzech Krzyży w Warszawie, 1945 rok
Plac Trzech Krzyży w Warszawie, 1945 rokFoto: Narodowe Archiwum Cyfrowe

W wywiadzie opublikowanym we wtorek przez portal interia.pl ambasador Niemiec w Polsce Rolf Nikel został zapytany m.in. o to, czy spodziewa się, że temat reparacji wojennych wróci podczas tegorocznej kampanii wyborczej w Polsce. - Nie wiem, ale z naszego punktu widzenia ten temat jest zamknięty - odparł Nikel.

Mularczyk, który kieruje parlamentarnym zespołem ds. oszacowania wysokości odszkodowań należnych Polsce od Niemiec, powiedział, że sprawa reparacji jest jak najbardziej otwarta i politycznie, i prawnie. 

Mularczyk: Niemcy wybierają narody, którym płacą

- Nigdy między Polską a Niemcami nie zawarto żadnej umowy o charakterze międzynarodowym, gdzie Polska i Niemcy byłyby sygnatariuszami porozumienia, które dotyczyłoby regulacji spraw związanych z wojną. Ani traktat poczdamski po zakończeniu wojny, ani traktat 2+4 z 1990 r. nie regulowały kwestii reparacji wojennych między Polską a Niemcami - zaznaczył polityk.

Mularczyk podkreślił jednocześnie, że "zbrodnie wojenne, zbrodnie przeciwko ludzkości i ludobójstwo nie przedawniają się". - Argumentacja ze strony Niemiec, że sprawa jest zamknięta politycznie i prawnie, jest po prostu nieprawdziwa. Należy ją odrzucić, ponieważ wszelkie argumenty podnoszone przez stronę niemiecką nie znajdują uzasadnienia w świetle prawa międzynarodowego - ocenił. 

Dopytywany dlaczego strona niemiecka uznaje sprawę reparacji za zamkniętą, Mularczyk powiedział, że "Niemcy wybierają sobie narody, którym płacą reparacje". "Są narody, którym płacą, jak np. Żydom z Izraela czy obywatelom Europy Zachodniej, którzy są narodowości żydowskiej" - zaznaczył poseł. 
- Trzeba powiedzieć jasno: Polska nie będzie krajem, który w tym zakresie pozwoli być dyskryminowanym czy też gorzej traktowanym - podkreślił Mularczyk.

Uważają, że polskie roszczenia są bezzasadne

Pod koniec września 2017 roku z inicjatywy PiS powołano parlamentarny zespół ds. oszacowania wysokości odszkodowań należnych Polsce od Niemiec za szkody wyrządzone w trakcie II wojny światowej, którego przewodniczącym został Mularczyk.

Zgodnie z opinią Biura Analiz Sejmowych - o którą wnioskował Mularczyk - zasadne jest twierdzenie, że Rzeczypospolitej Polskiej przysługują wobec Republiki Federalnej Niemiec roszczenia odszkodowawcze, a twierdzenie, że roszczenia te wygasły lub uległy przedawnieniu jest nieuzasadnione. Z opinii zespołu naukowców Bundestagu wynika zaś, że polskie roszczenia są bezzasadne. 

Prezes PiS Jarosław Kaczyński wyraził wcześniej opinię, że Polska nigdy nie otrzymała odszkodowania za gigantyczne straty wojenne, których - jak mówił - "tak naprawdę nie odrobiliśmy do dziś".

paw/

Czytaj także

Arkadiusz Mularczyk: straty wojenne Polski należy dziś liczyć w oparciu o nowe metody

Ostatnia aktualizacja: 09.10.2018 09:48
- Raport z 1947 roku szacuje straty wojenne Polski na prawie 50 mln ówczesnych dolarów. Dziś po waloryzacji byłoby to prawie 850 mld dolarów, obecnie należy jednak przyjąć nowe metody liczenia - stwierdził we wtorek kierujący parlamentarnym zespołem ds. reparacji Arkadiusz Mularczyk (PiS).
rozwiń zwiń
Czytaj także

Arkadiusz Mularczyk: jeszcze w tym roku publikacja raportu ws. reparacji wojennych od Niemiec

Ostatnia aktualizacja: 04.03.2019 15:52
- Prace nad raportem dot. strat poniesionych przez Polskę podczas II wojny światowej dobiegają końca, jego publikacja nastąpi jeszcze w tym roku - poinformował przewodniczący zespołu ds. oszacowania wysokości odszkodowań należnych Polsce od Niemiec, Arkadiusz Mularczyk (PiS).
rozwiń zwiń