Minister środowiska ws. awarii w oczyszczalni: to katastrofa ekologiczna

Ostatnia aktualizacja: 28.08.2019 16:37
- Obydwa kolektory dostarczające ścieki do oczyszczalni "Czajka" są niesprawne i praktycznie całe ścieki wypływają do Wisły - poinformował minister środowiska Henryk Kowalczyk. Według niego stwarza to ogromne zagrożenie pod względem ekologicznym.
Ścieki wpływające do Wisły na wysokości ul. Farysa na warszawskich Bielanach
Ścieki wpływające do Wisły na wysokości ul. Farysa na warszawskich BielanachFoto: PAP/Tomasz Gzell

W środę doszło do awarii kolektora, który przesyła część ścieków z lewobrzeżnej Warszawy do oczyszczalni ścieków "Czajka". Ze względu na awarię prezydent stolicy Rafał Trzaskowski zwołał pilnie sztab kryzysowy.

1200_ściek_zanieczyszczenia_shut.jpg
"Zrzucane jest 50 tys. m³ ścieku". K. Gołębiewski o wycieku zanieczyszczeń

- W związku z tym (awarią - red.) zarząd MPWiK podjął rano decyzję o tym, żeby dokonać kontrolowanego spustu nieczystości do Wisły - poinformował. Kolejne posiedzenie sztabu odbędzie się w czwartek.

Wszystkie służby uruchomione

Na konferencji prasowej w Ministerstwie Środowiska Henryk Kowalczyk poinformował, że o awarii dowiedział się w godzinach południowych. - Niestety, sytuacja jest już bardzo poważna. Z informacji, które przekazały służby kontrolujące, okazuje się, że w tym momencie obydwa kolektory dostarczające ścieki do oczyszczalni "Czajka" są niesprawne i praktycznie całe ścieki wypływają do Wisły - powiedział.

Według ministra stwarza to ogromne zagrożenie pod względem ekologicznym. - Jeśli chodzi o ewentualne zagrożenie zdrowotne czy jakiekolwiek inne, to wszystkie służby są uruchomione - zapewnił. - Prowadzone są badania nie tylko na wylocie tych ścieków, ale również w dół Wisły po to, żeby potencjalnie uprzedzić czy zabezpieczyć się przed szkodami środowiskowymi czy zdrowotnymi - dodał Henryk Kowalczyk.

oczyszczalnia ścieków ścieki free 1200.jpg
Awaria oczyszczalni ścieków w Warszawie. Nieczystości wpadają do Wisły

"Wielkie niebezpieczeństwo"

Jak przyznał, gdy usłyszał o "kontrolowanym zrzucie ścieków", ogarnęło go przerażenie. - Taki kontrolowany zrzut ścieków w pełnym zakresie trudno nazwać w sposób tak beztroski. Jednak jest to niezwykle groźne zjawisko, katastrofa ekologiczna, ale też wielkie niebezpieczeństwo, jeśli chodzi o zdrowie i życie mieszkańców, nie mówiąc już o potężnych szkodach środowiskowych - podkreślił minister.

bb

Czytaj także

Prezes "wodociągów" o awarii: wszystkie jednostki zostały powiadomione

Ostatnia aktualizacja: 28.08.2019 15:53
– We wtorek rano mieliśmy awarię jednego kolektora przesyłającego ścieki do oczyszczalni "Czajka". Dzień później okazało się, że również drugi kolektor przestaje funkcjonować. O incydencie były powiadomione na właściwym poziomie wszystkie nasze jednostki wewnętrzne – powiedziała prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w stolicy Renata Tomusiak.
rozwiń zwiń