G. Schetyna: przywrócimy stan prawny sprzed ustawy dezubekizacyjnej

Ostatnia aktualizacja: 09.10.2019 13:04
Chodzi o ustawę z grudnia 2016 roku, na podstawie której prawie 39 tys. b. funkcjonariuszy aparatu bezpieczeństwa PRL ma obniżone emerytury i renty. Lider PO Grzegorz Schetyna przekonywał, że wielu funkcjonariuszy służb mundurowych, uczciwie pracujących po 1990 roku, zostało potraktowanych niesprawiedliwie.
Grzegorz Schetyna
Grzegorz SchetynaFoto: PAP/Wojciech Olkuśnik

- Chcemy bardzo wyraźnie powiedzieć - przywrócimy tę ustawę, która funkcjonowała przed 2016 rokiem, (wtedy) wszyscy, którzy zostali skrzywdzeni, otrzymają moralne i polityczne zadośćuczynienie - powiedział Schetyna w środę na konferencji prasowej.

Czytaj więcej
Tomasz Siemoniak 1200 pap.jpg
Tomasz Siemoniak zapowiedział odwrócenie działania "ustawy dezubekizacyjnej"

"Pracowali dla wolnej Polski"

Przypomniał, że jako członek demokratycznej opozycji brał udział w 1990 roku w procesie, który sankcjonował "przejście" ludzi poprzedniego systemu do wolnej Polski. - To była weryfikacja, której podlegali wszyscy funkcjonariusze, część nie poddała się jej, część została zweryfikowana negatywnie, my mówimy o tych, którzy przeszli pozytywnie tę weryfikację, pracowali dla wolnej Polski, wychowywali następne pokolenia w służbach mundurowych. Dzisiaj ci ludzie są krzywdzeni przez niesprawiedliwe prawo - podkreślił Schetyna.

Obecny na konferencji były wiceszef MSW gen. Adam Rapacki przekonywał, że ustawa z grudnia 2016 roku wrzuca do "jednego worka" wszystkich, którzy choć jeden dzień służyli w organach bezpieczeństwa PRL przed 1990 rokiem i obejmuje też np. funkcjonariuszy BOR.

- Lepiej wyszli ci, którzy nie zostali pozytywnie zweryfikowani w roku 1990 - przekonywał Rapacki. - Ci, którzy podjęli pracę w cywilu mają wyższe emerytury niż ci, którzy uwierzyli państwu polskiemu i uczciwie po 1990 roku służyli Polsce i Polakom w wolnym kraju. Ci ludzie uwierzyli, często narażali swoje życie i zdrowie, a w zamian zostali pozbawieni praw do emerytury, dostali te emerytury obniżone do granic absurdu - ocenił Rapacki.

Czytaj więcej
Dorota Olko 1200 PAP.jpg
"Pakt dla mundurowych". Dorota Olko: tylko Lewica ujmuje się za tymi ludźmi

Zrównanie emerytur

Uchwalona w grudniu 2016 roku (podczas obrad w Sali Kolumnowej Sejmu) tzw. ustawa dezubekizacyjna zaczęła działać w październiku 2017 r. Na jej podstawie prawie 39 tys. b. funkcjonariuszy aparatu bezpieczeństwa PRL ma obniżone emerytury i renty; nie mogą być one wyższe od średniego świadczenia wypłacanego przez ZUS.

Na podstawie tych przepisów obniżono emerytury i renty za okres "służby na rzecz totalitarnego państwa" od 22 lipca 1944 r. do 31 lipca 1990 r. (w połowie 1990 r. powstał UOP). Emerytury b. funkcjonariuszy aparatu bezpieczeństwa PRL nie mogą być wyższe od średniego świadczenia wypłacanego przez ZUS: emerytura - 2,1 tys. zł (brutto), renta - 1,5 tys., renta rodzinna - 1,7 tys.

dcz

Czytaj także

G: Schetyna o K. Jachirze: polityka powinna otwierać się na ludzi młodych i nowych

Ostatnia aktualizacja: 09.10.2019 10:34
Grzegorz Schetyna odniósł się do działalności Klaudii Jachiry, mówiąc, że ma do niej dystans. - Mam inne poczucie smaku i kultury słowa, natomiast uważam, że ostatnie tygodnie, jej aktywność w Londynie, w budowaniu poparcia, aktywności w kampanii wyborczej są bardzo intrygujące i mogą jej dać szansę na objęcie mandatu - powiedział lider PO.
rozwiń zwiń