Premier: spodziewamy się kolejnych prowokacji ze strony Rosji i Władimira Putina

Ostatnia aktualizacja: 07.01.2020 18:44
- W najbliższych miesiącach prawdopodobne są kolejne prowokacje ze strony Federacji Rosyjskiej - ocenił we wtorek premier Mateusz Morawiecki. Dodał, że Polska nie daje się prowokować.
Audio
  • Premier Mateusz Morawiecki o prowokacjach Rosji (IAR)
Premier Mateusz Morawiecki
Premier Mateusz MorawieckiFoto: Piotr Molecki/East News
  • Premier odniósł się do wypowiedzi Władimira Putina oskarżających Polskę o doprowadzenie do II wojny światowej.
  • Stwierdził, że należy spodziewać się kolejnych prowokacji
  • Chcemy zapobiegać różnym atakom hybrydowym - powiedział premier
  • Szef rządu podkreślił, że w tych sprawach stanowisko rządu jest wspólne ze stanowiskiem prezydenta

Po posiedzeniu Rady Gabinetowej premier nawiązał do niedawnych wypowiedzi prezydenta Rosji Władimira Putina przypisujących Polsce współodpowiedzialność za wybuch II wojny światowej.

prezydent3 1200 pap.jpg
Prezydent o wypowiedziach Putina: rewizjonizm poststalinowski

Premier: możliwe dalsze prowokacje Rosji

- Jesteśmy przekonani, że niestety państwo rosyjskie w tym przypadku nie działa bez planu, że również w najbliższych miesiącach Rzeczpospolita będzie prawdopodobnie prowokowana do dalszych reakcji, będzie eskalacja, próba destabilizacji - powiedział Mateusz Morawiecki.

- Dlatego też omawialiśmy na Radzie Gabinetowej, jak zapobiegać różnego rodzaju atakom hybrydowym - dodał premier.

>>> [ZOBACZ TAKŻE] Artur Wróblewski: spotkanie w Yad Vashem to propagandowe show Putina

Według niego stanowisko polskich władz w ciągu ostatnich kilku tygodni i miesięcy "należy podsumować w taki sposób, że nie dajemy się prowokować Federacji Rosyjskiej, niestety na czele z prezydentem Putinem".

Wspólne stanowisko prezydenta i rządu

Szef rządu podkreślił, że swoje niedawne oświadczenie w tej sprawie "na każdym etapie jego powstawania" konsultował z prezydentem Andrzejem Dudą, a polskie władze, oprócz faktów historycznych, wskazały na współczesny kontekst wystąpienia prezydenta Rosji, w tym gazociąg Nord Stream 2, relacje między Rosją i Białorusią oraz rezolucję Parlamentu Europejskiego nawiązującą do paktu Ribbentrop-Mołotow.

Mateusz Morawiecki dziękował prezydentowi oraz m.in. szefowi MKiDN, wicepremierowi Piotrowi Glińskiemu za współpracę dotyczącą prowadzenia polityki historycznej.

>>> [ZOBACZ TAKŻE] "Eskalacja działań hybrydowych". Woyciechowski o planach Putina

- We współpracy z panem prezydentem dzisiaj dokonaliśmy gigantycznego wysiłku i doprowadziliśmy do ogromnej zmiany w postrzeganiu Polski, roli Polski w czasie II wojny światowej i polskiej polityki historycznej, polskiej polityki w obszarze dbałości o prawdę historyczną i z tego powodu jestem niezwykle dumny - powiedział premier.

Jak dodał, nie byłoby deklaracji podpisaliśmy z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu, nie byłoby 1 września ubiegłego roku "obchodów 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej i słynnych przemówień, w tym prezydenta (Niemiec, Franka-Waltera) Steinmeiera bez wysiłku pana prezydenta Andrzeja Dudy, bez tego, w jaki sposób pan prezydent dba o dobre imię Polski na całym świecie".

jmo

Czytaj także

Wiceszef MSZ po reakcjach na słowa Putina: Rosja przegrywa swoją narracją

Ostatnia aktualizacja: 31.12.2019 07:40
- Spodziewamy się, że Rosja będzie kontynuowała taką politykę, prowadzi ją od bardzo długiego czasu – powiedział w Programie Pierwszym Polskiego Radia Paweł Jabłoński, wiceszef MSZ.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Premier o Bliskim Wschodzie: Polska stara się łagodzić i deeskalować napiętą sytuację

Ostatnia aktualizacja: 07.01.2020 15:07
- Każda iskra może doprowadzić do niekontrolowanego wybuchu, dlatego staramy się doprowadzić do deeskalacji, staramy się łagodzić napiętą sytuację - tak o sytuacji na Bliskim Wschodzie podczas Rady Gabinetowej mówił we wtorek premier Mateusz Morawiecki.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Prezydent: nie polecę do Izraela na obchody wyzwolenia obozu Auschwitz-Birkenau

Ostatnia aktualizacja: 07.01.2020 17:07
- Nie będę brał udziału w obchodach w Jerozolimie 23 stycznia. Stanowisko całego polskiego rządu i moje było takie, że albo Polska będzie mogła tam zabrać głos, albo nie będę brał udziału w tym wydarzeniu - powiedział na konferencji prasowej prezydent Andrzej Duda.
rozwiń zwiń