Wietnam: Korea Północna zaprzecza słowom Donalda Trumpa o sankcjach

Ostatnia aktualizacja: 28.02.2019 19:51
Korea Północna chce częściowego, a nie całkowitego uchylenia sankcji - przekonuje minister spraw zagranicznych tego kraju, Ri Yong Ho. Zaprzecza tym samym słowom amerykańskiego prezydenta. 
Kim Dzong Un
Kim Dzong UnFoto: PAP/EPA/HOST BROADCAST / POOL

Szef północnokoreańskiej dyplomacji na konferencji prasowej podsumował szczyt w Hanoi, w którym wzięli udział prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump i północnokoreański przywódca Kim Dzong Un. Politycy rozmawiali o rozbrojeniu nuklearnym Korei Północnej, nie doszło jednak do porozumienia. Donald Trump przekonywał po spotkaniu, że "Korea chciała zdjęcia wszystkich sankcji, a my nie mogliśmy tego zrobić". Amerykański prezydent mówił ponadto, że Pjongjang obiecał, że zamierzał rozbroić jedynie "część terenów". 

Inną wersję przedstawia minister spraw zagranicznych Korei Północnej - donosi agencja Reutera. Według Ri Yong Ho Korea chce uchylenia "pięciu rezolucji w sprawie sankcji nałożonych przez Organizację Narodów Zjednoczonych". W zamian jego kraj miał zaoferować "trwałe wstrzymanie testów pocisków jądrowych dalekiego zasięgu". Pjongjang miał być też gotowy do zatrzymania produkcji materiałów rozszczepialnych, w tym polonu i uranu, pod obserwacją USA. Szef północnokoreańskiej dyplomacji przekonuje jednak, że USA miały przedstawić "jeszcze jedno żądanie" poza rozbrojeniem głównego ośrodka badań jądrowych Korei Północnej, w Jongbjon. 

Ri Yong Ho dodał, że jeśli "obie strony" wykonałyby "kilka kroków w kierunku budowy zaufania", Korea Północna byłaby gotowa konytnuować proces denuklearyzacji. Według prezydenta Donalda Trumpa podczas spotkania "poczyniono postępy", jego zdaniem jest jednak ważne, by "pospiesznie nie zgodzić się na złe porozumienie". 

msze

Czytaj także

Rozmowy Trump-Kim bez porozumienia. Dr Jacek Raubo: być może prezydent USA oczekiwał zbyt łatwego sukcesu

Ostatnia aktualizacja: 28.02.2019 14:35
Odbywający się w wietnamskim Hanoi szczyt pomiędzy Koreą Północną a Stanami Zjednoczonymi został skrócony i zakończył się bez porozumienia. – Nie można mówić o zgonie koncepcji prezydenta USA wobec Korei, ale z drugiej strony hurraoptymizm został bardzo poważnie schłodzony – ocenił spotkanie Donalda Trumpa z Kim Dzong Unem dr Jacek Raubo z portalu Defence24.pl.
rozwiń zwiń