Koronawirus a spór o tzw. pakiet mobilności. Polscy przewoźnicy piszą do Komisji Europejskiej

Ostatnia aktualizacja: 25.03.2020 14:15
Polscy przewoźnicy piszą do Komisji Europejskiej z prośbą o interwencję w związku z koronawirusem. Chodzi o uwzględnienie negatywnych skutków pandemii w pracach nad pakietem drogowym, zaostrzającym zasady w transporcie międzynarodowym. Brukselska korespondentka Polskiego Radia Beata Płomecka widziała list, który Zrzeszenie Międzynarodowych Przewoźników Drogowych wysłało do unijnej komisarz do spraw transportu Adina Valean.
Audio
  • Polscy przewoźnicy apelują do Komisji Europejskiej ws. dyrektywy transportowej - relacja Beaty Płomeckiej (IAR)
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: shutterstock.com/Ewa Studio

Polscy przewoźnicy alarmują, że sektor transportu drogowego już odczuwa negatywne skutki ekonomiczne spowodowane przez pandemię koronawirusa i będzie je odczuwał przez najbliższe miesiące, a nawet lata. Dlatego - jak podkreślają - założenia pakietu mobilności powinny zostać poważnie przemyślane i zmienione.

EN_1200-transport.jpg
UE zdecydowała ws. zaostrzenia zasad w transporcie międzynarodowym

Przepisy "osłabiające sektor"


"Komisja Europejska nie może pozwolić na przyjęcie pakietu mobilności w kształcie, który dodatkowo osłabiałby sektor" - napisał w liście do unijnej komisarz prezes Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych Jan Buczek. Zaapelował, by Komisja wzięła to pod uwagę, kiedy będzie przygotowywać analizę skutków pakietu.

"Jesteśmy przekonani, że wszelkie decyzje, oraz przyszłe regulacje powinny uwzględniać nową sytuację, w jakiej znalazła się branża transportu drogowego" - czytamy w liście.


>>> [CZYTAJ TAKŻE] Zaostrzenie przepisów w transporcie. "Zaszkodzi małym i średnim firmom"

Polski rząd od kilku lat, czyli od początku prac nad pakietem krytykował jego założenia. Mówił, że jest szkodliwy dla firm transportowych, zwłaszcza tych małych, bo będzie się wiązał ze wzrostem kosztów i biurokratycznych wymogów. W podobnym tonie wypowiadali się też polscy przewoźnicy. Krytykowali, że był on pisany pod presją krajów Europy Zachodniej, które chcą pozbyć się tańszych przewoźników z unijnego rynku.

Potrzebna zgoda PE

Przepisy zaostrzające zasady dotyczące płacy i pracy zawodowych kierowców zostały już wstępnie uzgodnione na poziomie politycznym. Zaakceptowali je unijni ambasadorowie przy sprzeciwie dziewięciu państw, w tym Polski, oraz europosłowie z komisji transportu. Do zakończenia prac nad przepisami potrzebna jest jeszcze zgoda ministrów i Parlamentu Europejskiego na sesji plenarnej.

Nasi deputowani już dawno zapowiedzieli, że jeszcze będą składać poprawki, by zmienić niekorzystne zapisy pakietu. W Unii Europejskiej w tej sprawie wspólnie z Polską występują państwa bałtyckie, Węgry, Rumunia, Bułgaria, Malta i Cypr.


mbl

Czytaj także

Spór o pracowników delegowanych. Warszawa i Budapeszt skarżą przyjęte przepisy

Ostatnia aktualizacja: 03.03.2020 12:57
Polska i Węgry zażądały unieważnienia zmian w delegowaniu pracowników na terenie Unii. W Europejskim Trybunale Sprawiedliwości w Luksemburgu trwa rozprawa dotycząca skargi obu krajów na przepisy przyjęte przed dwoma laty, które wejdą w życie w połowie tego roku.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Punkty kontaktowe, platforma do sprawdzania granic. Oto pomysły UE na pomoc przewoźnikom

Ostatnia aktualizacja: 19.03.2020 10:45
Transporty drogowy i lotniczy są najbardziej dotknięte kryzysem związanym z koronawirusem. Zamykane są lotniska, przewoźnicy wstrzymują loty, a na drogowych przejściach granicznych wewnątrz strefy Schengen tworzą się korki. Konieczna jest koordynacja działań - podkreślali podczas wczorajszej wideokonferencji ministrowie transportu 27 krajów członkowskich.
rozwiń zwiń