Nowe prawo o bezpieczeństwie już obowiązuje w Hongkongu. Pekin narzuca swoje reguły

Ostatnia aktualizacja: 30.06.2020 21:49
Opracowane w Pekinie i narzucone Hongkongowi prawo o bezpieczeństwie państwowym zostało we wtorek opublikowane w dzienniku urzędowym i weszło w życie, sygnalizując początek nowej ery autorytaryzmu w tym cieszącym się dotąd szerokimi swobodami regionie Chin.
Treść nowego prawa nie była publicznie znana aż do momentu wejścia w życie
Treść nowego prawa nie była publicznie znana aż do momentu wejścia w życieFoto: EPA/JEROME FAVRE

Przepisy, zatwierdzone wcześniej we wtorek przez organ kierowniczy chińskiego parlamentu, zaczęły obowiązywać o godz. 23.00 czasu miejscowego – poinformowały władze Hongkongu w komunikacie. Do tego momentu treść nowego prawa nie była publicznie znana.

Według komentatorów nowe prawo przyniesie największą zmianę w życiu społeczeństwa byłej brytyjskiej kolonii od przekazania jej pod rządy komunistycznej ChRL w 1997 roku.

Hongkong 1200 PAP.jpg
"Bezpieczeństwo narodowe" w Hongkongu. Władze Tajwanu ostrzegają swoich obywateli

Przepisy zostały dopisane bezpośrednio do aneksu Prawa Podstawowego, czyli hongkońskiej minikonstytucji, i wprowadzone w życie z pominięciem lokalnej legislatywy regionu. Będą nadrzędne wobec praw obowiązujących dotąd w Hongkongu.

Działalność wywrotowa i zmowa

Nowe prawo przewiduje maksymalną karę dożywotniego więzienia za przestępstwa związane z działalnością terrorystyczną, separatystyczną, wywrotową i zmowę z obcymi siłami w celu podważenia bezpieczeństwa państwowego. W lżejszych przypadkach stosowane mają być niższe kary więzienia, grzywny lub inne restrykcje.

Przepisy mają dotyczyć również działających w Hongkongu firm i instytucji oraz obcokrajowców i osób niemieszkających na stałe w regionie. Prawo ma obejmować nawet przestępstwa popełniane poza granicami specjalnego regionu administracyjnego Hongkong.

1200.jpg
"Zagrozi podstawowym wolnościom". Apel o niewprowadzanie w Hongkongu prawa o bezpieczeństwie

Nowe biuro bezpieczeństwa

W Hongkongu utworzone zostanie biuro ochrony bezpieczeństwa państwowego centralnego rządu ludowego ChRL, odpowiedzialne za "nadzorowanie, kierowanie, koordynację i wsparcie specjalnego regionu administracyjnego Hongkong" w kwestii ochrony bezpieczeństwa państwowego – napisano w komunikacie hongkońskich władz.

Czytaj także:

Większością spraw mają się zajmować władze lokalne, ale biuro rządu centralnego będzie mogło przejmować kontrolę w "skomplikowanych sytuacjach", dotyczących ingerencji obcych sił, gdy lokalne władze nie będą w stanie skutecznie egzekwować prawa oraz w przypadkach poważnego zagrożenia dla bezpieczeństwa państwa. W takich sprawach podejrzani będą mogli być sądzeni przed sądami Chin kontynentalnych, zgodnie z obowiązującymi tam przepisami.

Utajnione procesy

Chiny hongkong protesty shutt-1200.jpg
Michał Bogusz o sytuacji w Hongkongu: Pekin zrzucił "białe rękawiczki"

Nawet w sprawach prowadzonych w Hongkongu przewidziano możliwość utajnienia części lub całego procesu sądowego, na przykład gdy dotyczą one tajemnic państwowych, porządku publicznego czy innych kwestii, w których publiczny proces uznany zostanie za niewłaściwy.

Osoby skazane za złamanie nowych przepisów nie będą mogły startować w wyborach do Rady Ustawodawczej – lokalnego parlamentu Hongkongu – ani do rad dzielnic. Utracą również możliwość zasiadania w hongkońskiej administracji i komitecie elektorów, wybierającym szefa władz regionu. W przypadku skazania posłowie, radcy dzielnic, sędziowie i inni urzędnicy, którzy składali przysięgę wierności Prawu Podstawowemu, natychmiast stracą stanowiska.

fc

Czytaj także

Hongkong: tysiące ludzi uczciły pamięć o ofiarach masakry na Tiananmen

Ostatnia aktualizacja: 05.06.2020 04:54
4 czerwca 1989 roku chińska armia wjechała czołgami na Plac Tiananmen w Pekinie, dokonując masakry kilku tysięcy osób, głównie studentów. W rocznicę tych wydarzeń hołd ofiarom złożyli, mimo zakazu zgromadzeń, mieszkańcy Hongkongu. Policja po raz pierwszy w historii miasta nie zezwoliła na tak zwane nocne czuwanie w intencji ofiar, argumentując to regulacjami związanymi z pandemią.
rozwiń zwiń