USA: manifestacje zwolenników Trumpa i Bidena na ulicach. Doszło do przepychanek

Ostatnia aktualizacja: 08.11.2020 06:36
W wielu amerykańskich miastach protestowali zwolennicy Donalda Trumpa. W Salem w stanie Oregon i Lansing w Michigan doszło do przepychanek między zwolennikami obu polityków.
Amerykanie swoje reakcje na zakończenie wyborów prezydenckich manifestowali na ulicach miast
Amerykanie swoje reakcje na zakończenie wyborów prezydenckich manifestowali na ulicach miastFoto: PAP/EPA/Alba Vigaray
  • Joe Biden ogłosił się zwycięzcą wyborów przydenckich w USA. Jednocześnie urzędujący prezydent i jego kontrkandydat, Donald Trump, nie uznał wyników głosowania i zapowiedział pozwy w sprawie liczenia głosów
  • Zwolennicy Trumpa protestowali w stolicach kilku stanów, m.in. w Phoenix, Harrisburg, Portland i Detroit
  • W niektórych miastach manifestowali także zwolennicy Joe Bidena, którzy świętowali wygraną swojego kandydata
  • W Salem w stanie Oregon i Lansing w Michigan doszło do przepychanek między zwolennikami obu polityków
trump free 1200.jpg
Sztab Donalda Trumpa złożył pozew w Arizonie. Część głosów mogło zostać błędnie odrzuconych

Obecny prezydent Stanów Zjednoczonych nie uznał wyników wyborów, w których zwycięstwo ogłosił Joe Biden i zapowiada pozwy w sprawie liczenia głosów.

Sztab Donalda Trumpa złożył pozwy dotyczące głosowania w stanach Michigan i Pensylwania, a także w największym pod względem liczby wyborców hrabstwie stanu Arizona. Przedstawiciele kandydata Republikanów w wyborach prezydenckich twierdzą, że głosy oddane przez część wyborców miały zostać błędnie odrzucone.

Czytaj także: 

Sztab urzędującego prezydenta zapowiada kolejne pozwy. Urzędujący prezydent wydał komunikat, w którym oświadczył, że wybory się nie zakończyły.


Posłuchaj
01:00 biden-spec-walek.mp3 Amerykańskie media ogłaszają kandydata demokratów Joe Bidena zwycięzcą wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych. Ogłosiły to równocześnie wszystkie główne media. Prezydent Donald Trump nie uznaje porażki. Zapowiada walkę sądową - relacja Marka Wałkuskiego (IAR)

 

Demonstracje oddzielone kordonem policji

Jego zwolennicy demonstrowali w stolicach kilku stanów, między innymi Arizony i Pennsylwanii, Oregonu i Michigan. Część z nich miała ze sobą broń. Wznosili okrzyki, domagając się zgodnego z prawem liczenia głosów i zarzucając demokratom oszustwa wyborcze.

W niektórych miastach manifestowali także zwolennicy Joe Bidena, którzy świętowali wygraną swojego kandydata. Obie demonstrujące grupy były oddzielone przez kordony policji. W Salem w stanie Oregon i Lansing w Michigan doszło do przepychanek między zwolennikami obu polityków.


mbl


Czytaj także

"Oszustwa, o których mówi Trump, miały miejsce". Nowojorski prawnik tłumaczy ich mechanizm

Ostatnia aktualizacja: 06.11.2020 23:58
- Jestem głęboko przekonany, że oszustwa wyborcze, o których mówi Donald Trump, miały miejsce na pewno w stanach, w których karty wyborcze były wysyłane automatycznie do wszystkich mieszkańców - stwierdził w rozmowie z portalem tvp.info nowojorski adwokat Sławomir Platta. Jako przykład takiego stanu wskazał Nevadę.
rozwiń zwiń
Czytaj także

"Batalie prawne nie zmienią wyniku". Krzysztof Kokoszczyński o wyborach w USA

Ostatnia aktualizacja: 06.11.2020 22:05
- Wbrew wcześniejszym zapowiedziom sprawa zwycięstwa w wyborach nie stanie na ostrzu noża. Przewaga Joego Bidena nad urzędującym prezydentem będzie tak wyraźna, że ew. zmiany po decyzji sądów nie wpłyną na rezultat - mówił w Polskim Radiu 24 Krzysztof Kokoszczyński, ekspert do spraw polityki międzynarodowej.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Sędzia przychylił się do wniosku Trumpa. Część kart wyborczych w Pensylwanii będzie liczona oddzielnie

Ostatnia aktualizacja: 07.11.2020 04:56
Sędzia Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych nakazał w piątek, aby karty do głosowania dostarczone pocztą po 3 listopada do tego stanu były liczone oddzielnie od innych kart do głosowania.
rozwiń zwiń