Wybory w USA. Sztab Donalda Trumpa skarży do sądu wybory w stanie Georgia

Ostatnia aktualizacja: 05.12.2020 01:36
Sztab prezydenta USA Donalda Trumpa poinformował, że złożył pozew w sądzie stanowym w Georgii, domagając się unieważnienia tamtejszych wyborów prezydenckich. Wyjaśniono, że pozew będzie zawierał zaprzysiężone oświadczenia mieszkańców tego stanu o rzekomych oszustwach wyborczych.
Donald Trump
Donald TrumpFoto: shutterstock.com

Obóz Trumpa wniósł wiele pozwów w całych Stanach Zjednoczonych, próbując zmienić jego porażkę w wyborach 3 listopada w zwycięstwo. Prawie wszystkie z nich zostały odrzucone przez sądy. Tak było m.in. w Michigan, Arizonie, Wisconsin czy Nevadzie.

1200_Trump_PAP.png
"Zachowywali się tak, jakby z góry znali wynik". Trump powtarza tezę o wyborczych oszustwach


20 listopada sekretarz stanu Georgia Brad Raffensperger ogłosił, że Demokrata Joe Biden wygrał wybory prezydenckie w tym stanie, czym zatwierdzona została decyzja władz stanowych o oddaniu Bidenowi wszystkich swoich 16 głosów elektorskich. Władze Georgii ogłosiły wygraną Bidena po ponownym przeliczeniu głosów.

Czytaj także:

Po spłynięciu danych ze wszystkich hrabstw z Georgii ponowne przeliczenie głosów wykazało przewagę Bidena nad Trumpem wynoszącą 12 284 głosy. To o ponad 1,2 tys. mniej niż podczas pierwszego liczenia.

Trump i jego sojusznicy, w tym republikańscy senatorzy z Georgii David Perdue i Kelly Loeffler, zarzucali Raffenspergerowi przyzwolenie na fałszowanie wyborów. Oskarżenia te ich partyjny kolega stanowczo odrzucił.

Zwycięstwo Bidena w Georgii stanowiło jedną z największych niespodzianek tegorocznych wyborów. Demokrata nie triumfował tu w wyborach prezydenckich od 1992 roku. 

dn

Czytaj także

Ryszard Legutko o sytuacji po wyborach w USA: monopol liberalno–lewicowy na świecie się umacnia

Ostatnia aktualizacja: 04.12.2020 07:35
- Zwycięstwo Joe Bidena w wyborach prezydenckich w USA oznacza, że monopol liberalno–lewicowy na świecie się umacnia. Nurtom konserwatywnym w tej rzeczywistości będzie trudniej - mówi europoseł, szef EKR profesor Ryszard Legutko. Jak dodał, wybory pokazały też, że społeczeństwo amerykańskie jest bardzo podzielone.
rozwiń zwiń